Pierwszy odcinek WDK powinien należeć do prezenterki Justyny Pochanke i jej agresywnej rozmowy sprzed kilku lat. Niestety nie dysponuję tym nagraniem, dlatego cykl rozpoczyna Katarzyna Kolenda-Zaleska i jej, głośno już komentowany, udział w charakterze gospodyni programu “Fakty po Faktach”.
Nie rozumiem jaką rolę miała dziennikarka Kolenda-Zaleska, ale jej zachowanie było bardzo nieprofesjonalne. Zachowała się jak kompletna amatorka. Obrona matki, która umyślnie/nieumyślnie doprowadziła do śmierci swojego dziecka, czy zarzucanie nieetycznego zachowania albo bycie stroną atakującą gościa w studio. Coś czego w telewizji dawno nie widziałem. Warto przypomnieć, że to nie pierwsza wpadka pani Katarzyny.
Po obejrzeniu wczorajszych “Faktów po Faktach” na TVN24 doszedłem do wniosku, że pani Kolenda-Zaleska powinna wrócić do sejmu i zdawać relacje co słychać na sejmowych korytarzach. Ach, zaraz, przecież ją tam okrutnie poturbowano.
AKTUALIZACJA – 8 lutego 2012
Nadmiar emocji doprowadził do osłabienia poziomu profesjonalizmu Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w czasie rozmowy z Krzysztofem Rutkowskim w TVN24
powiedział Ryszard Bańkowicz przewodniczący Rady Etyki Mediów [via: Gazeta.pl]
