“A magazine is born” to materiał wideo z procesu powstawania brytyjskiego magazynu “Little White Lies”.
“A magazine is born” to materiał wideo z procesu powstawania brytyjskiego magazynu “Little White Lies”.
W najnowszym numerze (#177) brytyjskiego magazynu Web Designer (webdesignermag.co.uk) będziecie mogli przeczytać krótką historię dotyczącą mojej ścieżki zawodowej jako grafika i projektanta stron www.
Maciej Budzich wydał swój e-magazyn – “mediafun magazyn”. Najsłabszą stroną tej publikacji jest layout, skład i koszmarna typografia. Poza tym, Maciek nie napracował się zbytnio i zostawił w META takie śmieci jak:
“Productive Magazine – #1 – November 2008
Productivity Bloggers – Edited by Michael Sliwinski (Nozbe.com)
Interview with David Allen and 17 Productivity Articles
keywords: ; gtd; nozbe; getting things done; productivity; free; pdf; download; david allen; pdf; productivity”
Layout “mediafun magazynu” oparty jest na starej realizacji (składzie?) Maćka wykonanej dla Productive! magazine. W pierwowzorze lepsza jest, chociaż nie najlepsza, typografia i rozmieszczenie treści. Projekt wizualny nie powala na kolana w obydwu przypadkach, choć z lekką przewagą na korzyść Productive! magazine. Potwierdza się reguła, że operatorzy dtp (detepowcy) są z reguły słabymi grafikami. Skład magazynu jest niechlujny i mocno wzorowany na Productive! magazine. Zapożyczenia możemy zaobserwować zarówno pod względem rozmieszczenia tekstu, ale również na polu fotoedytorskim.
Dobór publicystów był do przewidzenia. Ekipę mediafun magazynu tworzą znajomi i przyjaciele królika. Nie mogło zabraknąć wszechobecnych nudziarzy blogosfery i tzw. samozwańczych ekspertów od internetu: gościa od nudnych wywiadów – Artura Kurasińskiego, który wczuł się w rolę Wujka Dobra Rada i znanego z robienia niczego – Jacka Gadzinowskiego. Merytorycznie mediafun magazyn również nie zaskakuje. Zbyt wiele śmieci, a mało perełek. Wywód gościa rozczarowanego zakupem fanów w serwisie aukcyjnym na pierwszej stronie jest wyborem niezrozumiałym. A jak wczytacie się dokładniej, to w numerze pierwszym znajdziecie wiele, ale to wiele zapożyczeń z artykułów w ogólnie dostępnych publikacjach. Oczywiście są wyjątki, można przeczytać coś ciekawego i subiektywnego co tak naprawdę cechuje publicystów w odróżnieniu od pokolenia “kopipejstów”.
Maćkowi życzę powodzenia i większego wysiłku w tworzeniu magazynu. Wam, natomiast, radzę spoglądać na magazyn z przymrużeniem oka głównie ze względu na wątpliwej wiedzy i znikomego doświadczenia publicystów mediafun magazynu.

Dostałem cynk od Agnieszki Malinowskiej z Magazynu 2Pack.pl, że projekt okładki dwupaku DVD mojego autorstwa trafił na ich “jedynkę”. Całość można zobaczyć tutaj: Przeznaczenie – serial z klimatem. Jest mi miło tym bardziej, że magazyn znany jest z prezentowania wysokiej jakości realizacji i z tego co wiem dociera do coraz szerszej grupy odbiorców.
Przypomnę, że jest to element materiałów reklamowych, które na początku marca br. zaprojektowałem dla serialu “Przeznaczenie” (kreację www doceniono na wielu światowych serwisach tematycznych) dla Studia Plenet.

Jak podały wiarygodne źródła, polska wersja magazynu .psd żegna się z papierowym wydaniem i przechodzi na wydanie elektroniczne. Tym samym redakcja polskiego wydania poszła w ślady swojego macierzystego wydawcy. W ślad za macierzystym wydawcą z Polski poszły zagraniczne wydania pisma. Począwszy od numeru 6/2010 .psd dostępny będzie całkowicie za darmo. Magazyn można pobrać ze strony www psdmag.org/pl. Oby wkrótce nie okazało się, że od wydania elektronicznego jeden krok do całkowitej śmierci pisma.