Tagged with Kasia Sawczuk

Kasia Sawczuk niewątpliwie ma talent


 
Do fanów “Mam talent”, jak również do stałych widzów tego programów zaliczyć mnie nie można. Rzadko oglądam ten program, przeważnie we fragmentach. Tak się złożyło, że obejrzałem fragment wczorajszego i jednego z poprzednich odcinków. Widziałem występy dwóch dziewczynek. Jednej śpiewającej utwór Danuty Rinn “Gdzie ci mężczyźni”, drugiej wykonującej utwór Anny German “Tańczące eurydyki”. W półfinale ta druga przegrała z pierwszą. Niestety, nie może być dwóch czy więcej śpiewających dziewczynek. Taki niepisany regulamin? Być może program okazałby się zbyt nudny. Dlatego jakiś leszcz z dwoma wypchanymi siostrami zakonnymi przechodzi do finału. Pięknie śpiewająca dziewczynka – Kasia Sawczuk odpada. Przegrała z emogejem w tlenionych włosach, z wcześniej wspomnianym pajacem z lalkami oraz śpiewającą, pulchną i brzydką dziewczynką. Fajnie, że TVN leczy kompleksy dzieciaków, zwłaszcza tych brzydkich i zakompleksionych. Jednak śpiewającemu pulpetowi wyrządza więcej krzywdy przepuszczając go do finału. Tam z pewnością odpadnie. Płacz i cierpienie będzie większe, aniżeli gdyby odpadł już teraz w półfinale.

Wracając do Kasi Sawczuk – gdybym miał sporo kasy, pokusiłbym się wydać płytę z piosenkami w jej wykonaniu. Pięknie śpiewa, z pewnością nie tak słabo jak jedna z osób zasiadających w jury Mam Talent. W Polsce jednak wcale nie trzeba śpiewać pięknie.

Tagged , , ,