W ramach “Trzeźwość bez granic” powstał spot “Prowadzę – jestem trzeźwy”. I wiecie co? Ręce opadają. Aktor mdły, głos nieprzekonywujący, a jeśli dorzucę wam informację, że za kampanią stoi pan ksiądz Piotr Brząkalik, duszpasterz trzeźwości archidiecezji katowickiej i nieznana mi firma Business Consulting, to nie dziwię się, że powstaje taka chała. Slajdy w tle z europejskimi miastami okraszone akordeonem grającym na francuską nutę to motyw przewodni “Trzeźwości bez granic”. Zaraz, zaraz jakie granice? Duszpasterz nie odrobił zadania domowego nt. granic w Unii Europejskiej. Nie, nie kupuję tego.
Dla porównania rosyjski spot, poruszający problematykę identyczną jak ten polski.