Tagged with inwigilacja

Dziś mija 20. rocznica uruchomienia internetu w Polsce, a moja 16. przygód z internetem

Dokładnie 17 sierpnia 1991 r. w Polsce nastąpiło pierwsze połączenie po protokole TCP/IP. Pięć lat temu pisałem o 15 leciu istnienia internetu w Polsce i przy okazji pokusiłem się o krótką retrospekcję z moich początków z internetem. A było to 16 lat temu! Tak, to prawda, od 16 lat poznaję, uczę się, buduję, projektuję, wdrażam, zlecam, wykonuję, realizuję, kupuję, sprzedaję, zarabiam, wkurzam, irytuję, doprowadzam do wściekłości, informuję, opisuję, nagłaśniam, rozpowszechniam, propaguję, inspiruję, motywuję, podziwiam!

Tworzę internet i jestem jego częścią. Opisuję ludzi internetu, czyli was. ;]

Dziś internet jest inny. Ewoluował jak wszystko ewoluuje. Dzięki tej ewolucji mamy internet w telefonach, a prędkość transferu nawet w takim telefonie jest szybsza niż prędkość łącza (9600 bps) pracowni komputerowej wyposażonej w 20 komputerów, z której wtedy korzystałem. Martwią mnie, podobnie jak VaGlę, coraz częstsze pokusy do odgórnego, rządowego majstrowania przy internecie (ustawa o odcinaniu obywateli od internetu w razie “zagrożeń demokracji”). Chociaż od prawie dwóch lat obowiązuje w Polsce prawo dające aparatowi państwowemu wszelkie uprawnienia do inwigilacji naszych poczynań w internecie [PDF], tak okazało się, że to za mało. Nie wypada nie wspomnieć o poczynania Radka Sikorskiego i jego krucjaty przeciw wszelkiej krytyce na forach internetowych. Trochę mi to wszystko wygląda podobnie do tego jak sprawa ma się z mediami – krajowa rada radiofonii i telewizji, do tego jeszcze skok na media publiczne. Chyba część (mam nadzieję, że ta nieliczna) rządzących ma chrapkę na “zawładnięcie internetu” chociaż wydaje się być to niemożliwe, nie jest nierealne.

Tagged , , ,

Czy Apple przechowuje moją pocztę?

Ostatnio zaobserwowałem niepokojące zachowanie klienta pocztowego w telefonie iPhone. Mianowicie mam podpiętą skrzynkę pocztową na protokole POP3, a wiadomości pobierane są przez domową sieć Wi-Fi. W domu stoi też komputer, na który spływają e-maile po tym samym protokole, czyli POP3. Wiadomo jednak, że w iPhonie poczta via POP3 nie działa w taki sam sposób jak skrzynka skonfigurowana na komputerze z wykorzystaniem takich czytników jak Outlook Expres, czy Mozilla Thunderbird. Wiadomości pobrane zostają na dysk i zostają skasowane z serwera (domyślne ustawienie programów). I właśnie takie ustawienie mam na komputerze.

Na iPhonie miałem e-mail, który komputer zdążył pobrać na dysk i usunąć z serwera. Odpowiadając na niego otrzymałem zapytanie “czy pobrać resztę wiadomości?”. E-mailu nie było już na serwerze, więc pomyślałem sobie “skąd niby miałby to pobrać?”, ale odpowiedziałem “tak”. I co? Ano stało się tak, że całość wiadomości została pobrana i wyświetlona. Pytanie teraz “skąd?”.

Czy Apple przechowuje treści pobranych i wysłanych wiadomości pocztowych?

P.S. Proszę o wyrozumiałość w przypadku pojawienia się błędów w tekście, ale ze względu na stan zdrowia ten wpis napisany został na aplikacji WordPress dla iPhone’a. I wygląda na to, że zbyt szybko nie zasiądę przed komputerem.

Tagged , ,

Wybory czuć w powietrzu

Czyż nie jest pięknie? Społecznościówkami zaczęli interesować się politycy. Profile na fejsbukach, blipach, pewnie na naszych klasach też, wyrastają jak grzyby po deszczu. Wszyscy nagle zainteresowani są internetem i polskimi internautami. Tylko premier Tusk jakby na internautów się obraził – nie wiedzieć dlaczego. Może proponowany, a tak bardzo krytykowany, zwłaszcza przez internetową część społeczeństwa polskiego, Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych to forma podziękowań Donalda Tuska dla internautów, którzy w poprzednich wyborach zrobili kawał dobrej roboty jednocząc się w celu odsunięcia od władzy jednego z braci Kaczyńskich? Nie ukrywam, że sam też miałem w tym udział.

Najwidoczniej wdzięczność Tuska wobec internautów jest tak wielka, że od 1 stycznia 2010 roku postanowił ich inwigilować [link do pliku PDF]. Premier Tusk rękami ministra infrastruktury wprowadził w życie rozporządzenie, ale na pewno nie miał złych intencji, a że zapomniał tym się pochwalić? Cóż, tu nie chodzi o kontrolę, nie chodzi o inwigilację, ani też o zamach na naszą wolność. To wszystko w ramach troski o nas, o POlaków. Te przebrzydłe insynuacje jakoby na nowo pojawić się miała cenzura są z pewnością bezpodstawne, a aparat państwowy uruchamiając coraz to nowsze drogi do eliminowania niewygodnej konkurencji ma za zadanie pilnowanie bezpieczeństwa w kraju. Jeśli takowe zostałoby pogwałcone, to przecież mamy sąsiadów, z którymi dzięki wyśmienicie prowadzonej polityce zagranicznej rządu Tuska, od razu przyjdą nam w sukurs. Wracając do rozporządzenia, które tak licznie jest krytykowane, to warto zwrócić uwagę, że Tusk nie organizował żadnych wystąpień z tego tytułu, nie było też konsultacji społecznych. Nie powinno to nikogo dziwić. Rząd wykazuje się przewidywalnym, stałym zachowaniem jeśli chodzi o podejmowanie kontrowersyjnych decyzji, aczkolwiek zawsze na uwadze ma bezpieczeństwo i poprawę warunków życia w Polsce. Donald Tusk najwyraźniej jest na tyle zapracowany, że po prostu nie wystarczyło już czasu na obwieszczenie radosnej informacji o ogólnopolskim programie inwigilacji obywateli korzystających z telefonów komórkowych czy internetu.

Serce roście, patrząc na poczynania rządu Donalda Tuska. To zaangażowanie z jakim działa, ta aktywność w stosunkach międzynarodowych i pomyśleć, że to wszystko by żyło się lepiej. Wszystkim. Mam tylko jeden niedosyt, taki maleńki. Otóż skoro na kolanach płaszczymy się przed Stanami Zjednoczonymi robiąc z Polski kurtyzanę, dlaczego coraz bliżej nam do Chin?

Tagged , , , , ,