Filmoteka dorosłego człowieka #4

Minęło trochę czasu od ostatniego przeglądu filmów, które miałem okazję obejrzeć. Zatem kolejny przegląd wybranych pozycji filmowych obejrzanych przeze mnie na przestrzeni kilku miesięcy. Tym razem oprócz filmów, które wywarły pozytywne wrażenie znajdą się również pozycje typu WIELKIE ROZCZAROWANIE. Właściwie tych drugich będzie więcej.

Casino Royale

 
Casino Royale – najnowszy z serii Bondów. Jeśli klasyfikować ten film tylko i wyłącznie w kategoriach akcja / sensacja to jak najbardziej udana produkcja. Jeśli natomiast porównywać go do poprzednich Bondów, to niestety jeden ze słabszych w ostatnich latach.

Crank

 
Crank – po bardzo dobrym “Revolverze” i “Chaosie”, w których wystąpił Jason Statham liczyłem, że ten film będzie równie dobry. Niestety jedno z większych rozczarowań. Przyznam, że jeszcze dwa, trzy takie filmy i Statham będzie mógł podać rękę Stevenowi Seagalowi. Na szczęście na przyszły rok zapowiadany jest sequel “Italian Job” czyli “Brazilian Job” i mam nadzieję, że brazylijska robota będzie równie dobra co włoska.

DOA - Dead or Alive

 
DOA – Dead or Alive – jedno z większych rozczarowań. Powiem więcej, moda na nawalanki, w których główne role grali Dudikoff i Van Damme przypadała na lata osiemdziesiąte, dziewięćdziesiąte i skończyła się bezpowrotnie, albo przynajmniej nie w takim stylu. Jest pewien szef, który ma ambicje sprzedać światowym bogaczom moc zawodników. Ktoś mu w tym przeszkadza, ten włącza samodestrukcję ośrodka no i … lipa jakich dawno nie widziałem.

Four Brothers

 
Four Brothers – w rolach głównych m.in. André Benjamin (wystąpił również w “Revolverze” Guya Ritchiego) oraz Mark Wahlberg (tak, tak ten sam, który gdy byłem nastolatkiem wypuścił hiciora “Good Vibrations”). Wahlberg jako aktor przypadł mi do gustu w filmie “The Yards”, a później we “włoskiej robocie”. Film opowiada historię czterech “braci”, którzy spotykają się po latach by dowiedzieć się kto stoi za zabójstwem ich matki. Polecam na wieczorną nudę.

Mission Impossible III

 
Mission Impossible III – ojej, brak słów. Dawno temu powiedziałem, że MI powinno skończyć się na pierwszej części, no ew. można przeboleć część drugą. Trójka to nic innego jak wyciągnięcie pieniędzy od fanów MI i Toma Cruise’a. Mnóstwo banału i absurdu, a i jakoś sam film nie trzyma w napięciu.

Paid in Full

 
Paid in Full – czyli jak wypłynąć w dzielnicy zamieszkałej przez czarnoskórych. Historia trzech przyjaciół z dzieciństwa mieszkającego w sąsiedztwie. Żeby ziścić swoje marzenia zaczynają dilować narkotykami. Interesujący film, trochę w stylu tych Spike’a Lee.

Running Scared

 
Running Scared – to przykład na to, że wcale nie muszą grać bardzo znani aktorzy z czołówki listy płac w Hollywood by film był bardzo interesujący i nie nudził. W “Running Scared” główne role grają m.in. Paul Walker (znany np. z Fast & Furious) oraz Vera Farmiga (ostatnio w Departed). Dynamiczna akcja i chęć poznawania dalszego jej przebiegu trzymają w napięciu do ostatniej klatki.

Smokin Aces

 
Smokin Aces – niestety film jest przykładem tego, że nie wolno wierzyć zwiastunom ( KLIK ). Rozczarowałem się tym bardziej, że w filmie w rolach głównych występują dobrze znani aktorzy m.in. Affleck, Liotta, Garcia. U ich boku gra m.in. Alicia Keys – toż to pani prowadząca “Domowe przedszkole” lepiej zagrałaby tę rolę. “Smokin Aces” wygląda jakby nakręcił go fan Tarantino. Zdecydowanie nie polecam.

The Da Vinci Code

 
The Da Vinci Code – lipa i nuda. Praktycznie książka wiernie przeniesiona na ekran. Można powiedzieć poprawnie zekranizowana książka. Jednak na ekranie wygląda to słabo.

The Departed

 
The Departed – tegoroczny zdobywca aż czterech Oskarów. W “Infiltracji” u boku Nicholsona zobaczymy również Matta Damona, Leonardo di Caprio, Marka Wahlberga, a także Aleca Baldwina, Martina Sheena oraz wspomnianą przy okazji “Running Scared” Verę Farmigę. Bardzo ciekawy, godny polecenia film. Szkoda, że Oscara dostał za scenariusz adaptowany. Czyżby w Hollywood nastawała nowa era filmów na podstawie scenariuszy pisanych przez autorów spoza Ameryki Północnej?
P.S. A tutaj “Infiltracja” w kurew*** krótkiej wersji. Tylko mała uwaga, obejrzyjcie dopiero po obejrzeniu całego filmu. ;-)

Najbliższy przegląd pewnie za kolejne kilka miesięcy.

Filmoteka dorosłego człowieka #3

Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy udało mi się wygospodarować czas na nadrabianie zaległości filmowych. I tak z zalegających w kolejce do obejrzenia tytułów w pamięci utkwiło mi kilka filmów, które gorąco polecam.

The Producers

 
The Producers – zaczynam od tego filmu, gdyż za często musicali nie oglądam, a ten akurat jest wart uwagi. Producenci to zabawna komedia, w której na uwagę zasługują przede wszystkim scenografia, kostiumy oraz muzyka tworzące niepowtarzalny spektakl przypominający musical z dawnych lat. W filmie wystąpiła m.in. Uma Thurman, a także niezastąpiony w komediowych kreacjach Will Ferrell.

Chaos

 
Chaos – nareszcie dobry film z udziałem Wesley Snipesa. Powoli zacząłem utwierdzać się w przekonaniu, że Snipes kroczy śladami, nijakiego już niestety, Stevena Seagala. Poza Snipesem w roli głównej występuje Jason Statham.

16 blocks

 
16 blocks – Bruce Willis ponownie w akcji. Trochę to szklanko-pułapkowe, ale właśnie za to lubię Willisa. Trochę amerykańskiego banału. Irytował mnie skrzeczący wokal Mos Defa, który akurat tutaj grał jedną z głównych ról.

Lucky Number Slevin

 
Lucky Number Slevin – czyli Hartnett, Freeman i ponownie Willis w akcji. Świetny film – nic dodać, nic ująć. P.S. Bardzo dobre zdjęcia.

Inside Man

 
Inside Man – w reżyserii Spike’a Lee to przede wszystkim fantastyczne kreacje świetnego Denzela Washingtona oraz Clive’a Owena, którego polubiłem od czasu reklamówek BMW – niestety nie są już dostępne do ściągnięcia. W filmie zagrała również powracająca w świetle jupiterów Jodie Foster – te męskie rysy i wokal nigdy mnie do niej nie przekonają – i wygląda na to, że udało jej się wygrać z nałogiem. Wydawałoby się, że napad na bank (również od tego zaczyna się Chaos) to temat wyświechtany i nie za wiele będzie z nim można zrobić, jednak tym razem wyszło świeżo.

Revolver

 
Revolver – film Guya Ritchiego. W roli głównej ponownie Jason Statham. Muszę przyznać, że dawno tak bardzo dobrego filmu nie widziałem. Świetny film, nieco zakręcony ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. I tu również bardzo dobre zdjęcia.