Posts Tagged ‘cenzura’

Dziś mija 20. rocznica uruchomienia internetu w Polsce, a moja 16. przygód z internetem

Wednesday, August 17th, 2011

Dokładnie 17 sierpnia 1991 r. w Polsce nastąpiło pierwsze połączenie po protokole TCP/IP. Pięć lat temu pisałem o 15 leciu istnienia internetu w Polsce i przy okazji pokusiłem się o krótką retrospekcję z moich początków z internetem. A było to 16 lat temu! Tak, to prawda, od 16 lat poznaję, uczę się, buduję, projektuję, wdrażam, zlecam, wykonuję, realizuję, kupuję, sprzedaję, zarabiam, wkurzam, irytuję, doprowadzam do wściekłości, informuję, opisuję, nagłaśniam, rozpowszechniam, propaguję, inspiruję, motywuję, podziwiam!

Tworzę internet i jestem jego częścią. Opisuję ludzi internetu, czyli was. ;]

Dziś internet jest inny. Ewoluował jak wszystko ewoluuje. Dzięki tej ewolucji mamy internet w telefonach, a prędkość transferu nawet w takim telefonie jest szybsza niż prędkość łącza (9600 bps) pracowni komputerowej wyposażonej w 20 komputerów, z której wtedy korzystałem. Martwią mnie, podobnie jak VaGlę, coraz częstsze pokusy do odgórnego, rządowego majstrowania przy internecie (ustawa o odcinaniu obywateli od internetu w razie “zagrożeń demokracji”). Chociaż od prawie dwóch lat obowiązuje w Polsce prawo dające aparatowi państwowemu wszelkie uprawnienia do inwigilacji naszych poczynań w internecie [PDF], tak okazało się, że to za mało. Nie wypada nie wspomnieć o poczynania Radka Sikorskiego i jego krucjaty przeciw wszelkiej krytyce na forach internetowych. Trochę mi to wszystko wygląda podobnie do tego jak sprawa ma się z mediami – krajowa rada radiofonii i telewizji, do tego jeszcze skok na media publiczne. Chyba część (mam nadzieję, że ta nieliczna) rządzących ma chrapkę na “zawładnięcie internetu” chociaż wydaje się być to niemożliwe, nie jest nierealne.

Jak agencja RED8 próbowała wymusić zmianę treści wpisu o reklamie AXE z Borysem Szycem

Sunday, May 2nd, 2010

Kilka dni temu, raptem 29.04 br. napisałem o najnowszej kampanii Axe popartej reklamą z udziałem Borysa Szyca. Sugerowałem silną inspirację reklamą firmy odzieżowej. Jeden z anonimowych komentatorów zwrócił mi uwagę, że nie jest to inspiracja, a polski remake dokonany po latach. Wzorcem dla reklamy z Szycem była reklama z Affleckiem, co też odnotowałem w postaci aktualizacji do notki. Jednak to, co niektórzy w tym przypadku nazwali strategią ja nazywam chodzeniem na skróty i brakiem szacunku dla polskiego konsumenta.

Oprócz głosów nieprzychylnych reklamie pojawiły się również komentarze zacięcie broniące spotu. Obrona bez wartości merytorycznej nakierowana była na atak na autora bloga, czyli mnie. Sukcesywnie przybywało komentarzy pochlebnych reklamie jednocześnie krytykujących moją osobę, jako nierzetelnego, zadufanego w sobie z wysokim ego. Oto komentator podpisujący się jako “Rafi na polityka” napisał:

Rafi… a czy nie czujesz, że skoro pomysł jednak nie jest zerżnięty, tylko zaadaptowany (zakładam, że widzisz różnicę) to może jednak warto nie zachowywać się jak typowy pismak SE czy Faktu (tudzież Pudelka i pudelkopodobych)

a dalej wymuszał przeprosiny oraz zmianę tekstu pisząc:

i zmienić tytuł wpisu, przeprosić tych, których się mimo wszystko obsmarowało dosyć nieładnie.

Komentator uderzając w hasła “wolności słowa”, “niezależności” oraz “rzetelności blogerskiej” prowokował dalej. Moją odpowiedzią na jego utyskiwania było ostrzeżenie i prośba, aby następne komentarze podpisywał swoim imieniem lub ksywą, a nie używał mojego pseudonimu. Niestety w następnym komentarzu również posłużył się pseudonimem odnoszącym się bezpośrednio do mojej osoby. Nie przeszedł moderacji. Gniew był na tyle wielki, że dziś postanowił skomentować ponownie. Pech chciał, że skomentował z adresu firmy … RED8 Communications Group.

Poniżej obydwa komentarze, które nie przeszły przez moderację:

Autor: Rafi na… you know
IP: 94.75.94.*
Submitted on 2010/05/01 at 9:53pm

Rafi… ja rozumiem… to za trudne do zrozumienia; odpowiedź rzeczywiście na poziomie. Miałem nadzieję, że jednak ’społeczeństwo’ blogerów to w jakimś sensie elita, która w odróżnieniu od słowa drukowanego w gazetach oprze się tabloidyzacji… jak widzę marne nadzieje. Też wyznajesz zasadę, że oszczerstwa – choćby nieprawdziwe – bardziej przyciągają uwagę. A zasady są dobre dla durniów jak rozumiem. Cóż – każdy ma swoją bajkę. Odpowiedź ’sue me’ jest jednak nie na poziomie – jak się pewnie domyślasz. Powodzenia w krzewieniu słowa typowego dla tabloidów w świecie blogerów. No chyba, że tym razem ‘nie przejdę moderacji ;)

Autor: usuniety
IP: 212.75.108.*
Submitted on 2010/05/02 at 12:35pm

WOW! jednak wycinamy komentarze… no rzeczywiście nowa jakoś bloga…
Rafi… ja rozumiem… to za trudne do zrozumienia; odpowiedź rzeczywiście na poziomie. Miałem nadzieję, że jednak ’społeczeństwo’ blogerów to w jakimś sensie elita, która w odróżnieniu od słowa drukowanego w gazetach oprze się tabloidyzacji… jak widzę marne nadzieje. Też wyznajesz zasadę, że oszczerstwa – choćby nieprawdziwe – bardziej przyciągają uwagę. A zasady są dobre dla durniów jak rozumiem. Cóż – każdy ma swoją bajkę. Odpowiedź ’sue me’ jest jednak nie na poziomie – jak się pewnie domyślasz. Powodzenia w krzewieniu słowa typowego dla tabloidów w świecie blogerów. No chyba, że tym razem ‘nie przejdę moderacji ;)

Jakie błędy popełniła firma RED8 Communications Group próbując wymusić zmianę treści wpisu na blogu?

Po pierwsze, jeśli poczuła się dotknięta wpisem na “Ja, RAFi” o Szycu i reklamie Axe nie powinna wysyłać ludzi z RED8, by komentowali jako anonimowi komentatorzy oskarżając autora blogu za nierzetelnego i porównując go do pismaków brukowców.

Po drugie widząc, że wpis może zawierać błędne lub nie do końca precyzyjne informacje powinna wystosować do autora bloga oficjalne sprostowanie, wyjaśnienie lub przesłać nawet case study reklamy z Szycem drogą elektroniczną. Znalezienie adresu e-mail do mnie nie zajmie nikomu więcej niż 30 sekund.

Po trzecie i ostatnie, znane są przypadki w polskiej blogosferze, że jakakolwiek próba zamykania ust blogerom spotyka się z odwrotnym rezultatem (tzw. Efekt Streisand).

Szkoda, przecież wiele reklam wyprodukowanych przez RED8 budziło zachwyt wielu ludzi z branży w tym także mojej osoby.

Hitler i cenzura internetu w Polsce

Wednesday, February 3rd, 2010

Fragment z filmu “Der Untergang” w internecie jest tak znany jak w Polsce Hans Kloss. Stało się to za sprawą podkładania ścieżki dialogowej do tego samego fragmentu. Tekst zazwyczaj dotyczy dowolnego tematu wokół, którego akurat trwa “burza”. Wystarczy sprawdzić w YouTube, żeby poznać niewielką część z tych przeróbek, które powstały. W powyższej wersji dialogi dotyczą m.in. cenzury internetu w Polsce oraz RSiUN.

Wybory czuć w powietrzu

Tuesday, February 2nd, 2010

Czyż nie jest pięknie? Społecznościówkami zaczęli interesować się politycy. Profile na fejsbukach, blipach, pewnie na naszych klasach też, wyrastają jak grzyby po deszczu. Wszyscy nagle zainteresowani są internetem i polskimi internautami. Tylko premier Tusk jakby na internautów się obraził – nie wiedzieć dlaczego. Może proponowany, a tak bardzo krytykowany, zwłaszcza przez internetową część społeczeństwa polskiego, Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych to forma podziękowań Donalda Tuska dla internautów, którzy w poprzednich wyborach zrobili kawał dobrej roboty jednocząc się w celu odsunięcia od władzy jednego z braci Kaczyńskich? Nie ukrywam, że sam też miałem w tym udział.

Najwidoczniej wdzięczność Tuska wobec internautów jest tak wielka, że od 1 stycznia 2010 roku postanowił ich inwigilować [link do pliku PDF]. Premier Tusk rękami ministra infrastruktury wprowadził w życie rozporządzenie, ale na pewno nie miał złych intencji, a że zapomniał tym się pochwalić? Cóż, tu nie chodzi o kontrolę, nie chodzi o inwigilację, ani też o zamach na naszą wolność. To wszystko w ramach troski o nas, o POlaków. Te przebrzydłe insynuacje jakoby na nowo pojawić się miała cenzura są z pewnością bezpodstawne, a aparat państwowy uruchamiając coraz to nowsze drogi do eliminowania niewygodnej konkurencji ma za zadanie pilnowanie bezpieczeństwa w kraju. Jeśli takowe zostałoby pogwałcone, to przecież mamy sąsiadów, z którymi dzięki wyśmienicie prowadzonej polityce zagranicznej rządu Tuska, od razu przyjdą nam w sukurs. Wracając do rozporządzenia, które tak licznie jest krytykowane, to warto zwrócić uwagę, że Tusk nie organizował żadnych wystąpień z tego tytułu, nie było też konsultacji społecznych. Nie powinno to nikogo dziwić. Rząd wykazuje się przewidywalnym, stałym zachowaniem jeśli chodzi o podejmowanie kontrowersyjnych decyzji, aczkolwiek zawsze na uwadze ma bezpieczeństwo i poprawę warunków życia w Polsce. Donald Tusk najwyraźniej jest na tyle zapracowany, że po prostu nie wystarczyło już czasu na obwieszczenie radosnej informacji o ogólnopolskim programie inwigilacji obywateli korzystających z telefonów komórkowych czy internetu.

Serce roście, patrząc na poczynania rządu Donalda Tuska. To zaangażowanie z jakim działa, ta aktywność w stosunkach międzynarodowych i pomyśleć, że to wszystko by żyło się lepiej. Wszystkim. Mam tylko jeden niedosyt, taki maleńki. Otóż skoro na kolanach płaszczymy się przed Stanami Zjednoczonymi robiąc z Polski kurtyzanę, dlaczego coraz bliżej nam do Chin?