Denmark

Rok temu było postanowione, że od tygodnia miałbym być w Danii. No, ale niestety. Z okiem się usrało i po roku udało mi się w końcu doczekać na operację, która i tak guzik dała. Niebawem następna. Pracę mam odłożoną całkowicie na bok. Nic praktycznie nie robię. Projektów do zrobienia przybyło, a i w pracy na etacie powstały zapewne spore zaległości. P-I-Ę-K-N-I-E.

Deja Vu

Znowu przyszło mi czekać aż długi weekend minie, wtedy będę mógł znów iść do szpitala, na kolejną operację. Tą co miałem w poniedziałek, niestety spieprzyli. Odwarstwienie siatkówki po raz drugi. Ciekaw jestem kto ma moją laleczkę voodoo?