Jak oni srają

Jak oni srają!

 
W czasach, gdy przestały być modne reality shows z udziałem ludzi ulicy, szarych, bezimiennych obywateli kraju, dosyć dużym zainteresowaniem zaczęły cieszyć się różnego rodzaju teleturnieje, w których rolę graczy pełnią prawdziwe gwiazdy szklanego ekranu, świata muzyki i szoł-biznesu. Continue reading

Beczkowozy z gnojówką

Wybory już niebawem, a tymczasem kampania wyborcza wchodzi już w ostatnie wiraże i wkrótce wyjdzie na ostatnią prostą. Muszę przyznać, że ostatnia faza kampanii najbardziej mnie ciekawi, bo przecież nie ma tyle uroku żadna przepychanka werbalna na mównicy sejmowej czy w wywiadach przed kamerami TV co wytoczone najcięższe działa ugrupowań politycznych mające na celu zatopienie partyjnych okrętów swoich konkurentów.

Po cichu przesunięto do tylnych rzędów osoby z PiS, które najchętniej i najczęściej robiły wokół własnej osoby największe zamieszanie z całą otoczką towarzyszącą – czyli przedstawienia niczym wyreżyserowane widowiska mające na celu skupienie ogromnej widowni. I tak Zbigniew “Nikt Nigdy” Ziobro oraz Jacek “Bulterier” Kurski siedzą gdzieś w kąciku, żeby nie kompromitowali się oraz PiSu w czasie, gdy brat Jarosław odnosi triumfy punktując miękkiego Donalda poprzez nazwanie go pomocnikiem. Należy zwrócić uwagę na obraną przez PiS strategię wmawiania społeczeństwu, że PO praktycznie programowo podobne jest do LiD. Ponadto straszy się elektorat ew. koalicją PO z LiDem. Taki scenariusz może nie przypaść do gustu liberałom, którzy niekoniecznie pałają życzliwością do lewicowych polityków, którzy noszą po dziś dzień brzemię ustroju komunistycznego i pewnie będzie musiało jeszcze upłynąć dużo wody w Wiśle zanim używanie argumentu w postaci “to są komuniści” przestanie działać.

PiS tradycyjnie gra znaczonymi kartami, a swoje ciosy kieruje poniżej pasa. Nie dziwi mnie to wcale, gdyż partia malutkich ludzików z wielkimi kompleksami jest skupiskiem tych wszystkich, negatywnych cech, które sprawiają, że nienawiść i kompleksy osiągają niewyobrażalne rozmiary. Toteż bicie po jądrach, kopanie leżącego czy też strzelanie w plecy jest normą dla ludzi z formacji PiS. A gdy dodamy do tego brak honoru i wychowania możemy być pewni, że beczkowozy z gnojówką dopiero przyjadą i całe gówno zostanie wylane na LiD, PO, a także niedawnych koalicjantów PiSu: LPR i SO. Zatem wszystkiego najlepszego z okazji wyborów!

Ach ta w(n)asza polskość

Odnoszę wrażenie, że Polska mimo wielkich ambicji bycia znaczącym krajem w Europie, a w niektórych głowach nawet będąca jako pretendent do bycia znaczącym krajem świata, niestety ciągle pozostaje ubogim sąsiadem/partnerem zamożnych i silnych krajów. Takim ciulem, Ryśkiem z Klanu. Nic nie wskazuje na to, by w odległej przyszłości – bo o tej bliskiej mowy być nie może – miało coś zmienić się w tej materii. Jak dobrze, że zdążyliśmy wejść do Unii Europejskiej jeszcze przed niefortunnym wyborem ekipy rządzącej, bo głównie dzięki wejściu i sporym funduszom płynącym wprost z Brukseli możemy nie tylko przyglądać się, ale również i uczestniczyć w rozwoju polskiej gospodarki. Continue reading

W pogoni za o2.pl

Latem łatwo o ból głowy nie tylko od jej zbyt długiego wygrzewania na słońcu, ale bólu również można nabawić się chcąc nadążyć za Agorą i jej ruchami na internetowym poletku. Obserwując starty tych wszystkich – ostatnio modnych – plotkarskich serwisów, które praktycznie różnią się między sobą ubogimi szatami graficznymi i niskich lotów zawartością merytoryczną szybko można zagubić się nie tylko w zapamiętywaniu nazw tychże, ale również nie znaleźć odpowiedzi na pytanie w jakim celu powstają owe serwisy ze stajni Agory. Continue reading

Luz w pracy

 
Ostatnio w internecie furorę robi klip typu lip-synch nakręcony przez pracowników Connected Ventures. Za podkład muzyczny posłużył kawałek “Flagpole Sitta” wykonywany przez kapelę Harvey Danger. Dzieło młodych ludzi zamieszczone w serwisie vimeo.com obejrzano ok 1,4 mln razy.

Realizacja jest więcej niż poprawna, ale przede wszystkim zabawna i ma ukazywać rzekomy luz jaki panuje w wymienionej przeze mnie firmie. Oglądając wideoklip można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z grupą młodych, pełnych energii ludzi czyli praktycznie z takimi, którzy powinni kojarzyć nam się z nowymi mediami. Wielokrotnie na myśl przychodzi do głowy stwierdzenie: “zapewne mają tam fajną atmosferę i pracują na pełnym luzie”. Tak jak atmosfera i wzajemne relacje w pracy są bardzo ważnymi elementami – bo przecież z ludźmi, którzy z nami pracują spędzamy sporą część dnia – tak nie zgodzę się, że luz w pracy jest pełnią szczęścia, by móc pracować bezstresowo, a przede wszystkim efektywnie. Continue reading

Dlaczego polski hip-hop ciągle jest tak bardzo słaby?

Lata mijają, a łyse i owłosione głowy polskiego hip-hopu jak wykonywały utwory mówione ciągle tym samym obniżonym głosem niczym stadionowi chuligani będący na relanium, tak wykonują. Dodam, że robią to w sposób nudny i przewidywalny, nie potrafiąc przy tym zaciekawić słuchacza. Chyba, że słuchacz ma lat naście i jest cały w ekstazie, gdyż w fazie kształtowania swoich gustów muzycznych takie mikrofonowe sieroty trafiają w jego – jeszcze – nie(do)rozwinięte preferencje muzyczne. Continue reading

SKOK na kasę

Powiadam wam, że p. Stefczyk wraz z całym SKOKiem pewnego pięknego poranka okaże się prawdziwym skokiem na kasę. Na mojej twarzy maluje się zdziwienie odnośnie samej nazwy. Jak można powierzyć własne pieniądze komuś, kto w nazwie używa sformułowania, które przyjęło się w mowie potocznej i oznacza tyle co napad na sklep, bank etc.? Zastanówcie się, czy zlecilibyście ochronę firmie “Haracz” albo zdecydowalibyście się na leczenie w klinice im. Anioła Śmierci?

Pierwszy trener nie jest ważny

Tak, zgadza się, a to dlatego, że dla polskich mediów ważniejszą postacią jest drugi trener zwłaszcza, gdy pierwszym trenerem jest obcokrajowiec. Takie stwierdzenie zaczęło kształtować się w mojej głowie odkąd Heinz Kuttin został trenerem polskich skoczków. Po konkursach wywiadów udzielał nie Kuttin, a drugi trener Łukasz Kruczek, który w skokach osiągnął jeszcze mniej niż ten pierwszy. Kolejny przykład, obecnie trenerem skoczków jest Hannu Lepistö, a kto udziela wywiadów i kogo TVP prosi o komentarz? Oczywiście, drugiego trenera Łukasza Kruczka i wszechobecną mordę prezesa PZN Apoloniusza Tajnera. Continue reading

Wiedział i zarażał

Ostatnio głośno o Kameruńczyku Simonie Moleke Nije, który będąc nosicielem HIV świadomie zarażał wirusem swoje partnerki bzykając je po kątach, w sypialniach i klubowych toaletach. Nie mam zamiaru piętnować zachowania czarnoskórego lovelasa określanego również wrażliwym poetą, bo to co robił jest podłe i naganne. Zastanawiam się dlaczego jego łóżkowe partnerki nie wpadły na pomysł by wcześniej zabezpieczyć się?

Czy na tak niskim poziomie jest ta nasza, polska edukacja seksualna?
Czy po prostu to panienki głupie są jak but?
A może myślały, że “z czarnym w ciążę się nie zachodzi, a i choróbska się go nie imają”?

Jedno jest pewne, panienki postradały rozumy.

Sam, dawno temu miałem zdarzenie podczas sytuacji łóżkowej, gdy powiedziałem do dziewczyny:
- Zaczekaj, gumkę założę.
- Po co? – odpowiedziała.

Już raz leżał

Ta notka miała być komentarzem do wpisu na blogu, o którym mowa w dalszej części. Jednak ze względu na zauważalną ostatnio tendencję do niepublikowania komentarzy z odmiennym zdaniem niż reprezentowane przez autorów różnych blogów, postanowiłem umieścić go u siebie w postaci poniższej publikacji na wypadek, gdyby mój komentarz nie przeszedł przez weryfikację. Przede wszystkim, żeby zacząć polemikę z poniższym, należy zapoznać się z rzeczonym wpisem na blogu MCPL: Nowa Wirtualna Polska wygląda prawie jak Yahoo – na obalenie teorii o rzekomym prawie wyglądaniu ekran porównawczy. Continue reading

W każdym z nas jest Małysz

W grupie siła.
Często słuchając lub czytając opowieści niektórych osób odnoszę wrażenie, że przemawia przez nich wielka potrzeba bycia dostrzeżonym, wyróżniającym się czymś spośród tłumu. Wcale nie jest powiedziane, że tłum jest zły, ani również nie stwierdzono, że tłum jest dobry. Wiadomo, że sukces łatwiej osiągnąć w grupie niż poprzez działania indywidualne. Przykładem niech będą sportowcy. Na sukces pracuje drużyna. Powiesz „No ale jak to? A Małysz, a Schumacher?”. Na ich sukces również zapracowała drużyna z tą różnicą, że w przypadku dwóch wymienionych przeze mnie sportowców sporo osiągnięto przez ich indywidualne zdolności i, co ważne, talent. Continue reading