Poniedziałek bez DOOPy, to nie poniedziałek. Randstad (firma rekrutująca) dla swojego klienta (firmy z kapitałem zagranicznym) poszukuje “visual graphics specialist”. Sami zobaczcie i oceńcie kogo oni tak naprawdę potrzebują?
Stanowisko: visual graphics specialist
Nr ref.: VGS/HS/09
Rodzaj pracy: stała
Miejsce pracy: Poznań
Zakres obowiązków:
- tworzenie prezentacji oraz materiałów graficznych w odpowiedzi na aktualne potrzeby
- opracowywanie istniejących materiałów zgodnie z dostarczoną specyfikacją
- zapewnianie dokładnego, wydajnego i terminowego wykonania wszystkich powierzonych zadań
Wymagania:
- wykształcenie wyższe (preferowana filologia lub podobny kierunek)
- płynna znajomość języka angielskiego i niemieckiego
- dobra znajomość pakietu MS Office, szczególnie PowerPoint’a
- gotowość do pracy zmianowej oraz podczas weekendów i świąt
- wykształcenie lub doświadczenie związane z grafiką komputerową będzie dodatkowym atutem
- dbałość o szczegóły i umiejętność koncentracji
- umiejętność pracy pod presją czasu
- chęć do dzielenia się wiedzą i doświadczeniem ze współpracownikami
—
No dobra, firma X poszukuje Specjalistę ds. Graficznych Wizualizacji, a idealny kandydat musi mieć wyższe wykształcenie (najchętniej skończony kierunek filologia) płynnie mówić po angielsku i niemiecku, dobrze poruszać się w… PowerPoincie (a co?! jak na prawdziwego speca od grafiki przystało!) i co najważniejsze być gotowym do poświęceń związanych z pracą zmianową oraz podczas weekendów i świąt. Czy to jest praca na akord? Przepraszam, ale kuźwa, czy oni tam płacą od palety szablonów do machnięcia? Ta, wiem, nie nadaję się. ;]