Z pozoru normalny banner. Jeśli jednak postanowimy pobawić się nim, to okaże się, że banner ma suwaczek, dzięki któremu będziemy mogli wejść z nim w interakcję. “Ficzer” identyczny z tym, który zrobiła K2 dla Cappy, a ten z kolei identyczny z tymi, które lata wstecz mogliśmy oglądać na banner blogu. Nie wiem, kto obsługuje Sprite’a, ale najwidoczniej zazdrościli nieprestiżowej, IABowej nagrody, którą otrzymało K2 za banner soku. Ot takie polskie, typowe podwórko, gdzie branża kopiuje wzajemnie od siebie nienowatorskie pomysły.
To miło, że po latach w końcu nauczono się osadzać wideo do bannera tak, że przesuwanie suwaka na linii czasu, będzie eksplorowało klatkę po klatce. Wszystko zgodne z prawami, którymi kieruje się polski postęp, realizm i nadążanie za światem czyli w zależności od działki, gałęzi i branży 5-25 lat (z PKP jest jeszcze gorzej).
Pozostawię temat kreatywności polskich agencji interaktywnych (o nim możecie sobie przeczytać na przykładzie świątecznych kartek), te BTLowe zostawię w spokoju, a to dlatego, że np. taka SaltPepper Brand Design wystarczająco mocno nadszarpnęła swoją twórczą reputację projektując logo PZPN i logo lotniska w Modlinie. Zachęcam was jednak do przyjrzenia się bliżej temu bannerowi. Otóż para młodych ludzi w objęciach, radośnie szczerzy kły z faktu, iż zostali oblani wodą. A, że ktoś wpadł na pomysł, by materiał wideo leciał w zwolnionym tempie, to jak widać na załączonych poniżej klatkach animacji, nie trudno wyłapać pana z “lustrem” (w odbiciu okularów) oraz – hit – żółte zęby bohaterów.
W takim razie zaliczam się do targetu tej reklamy. Odrzucają mnie te wszystkie idealne wyszopowane postacie. Sprite zaplusował.
hahahaha to robilo k2 wlasnie przyznali sie do tego na swoim fejsie :))))
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.10150322475274131.359730.83053349130
w sumie mozna bylo sie domyslec dla coke tez zrobili banerki z suwaczkiem nauczyili sie robic suwaczki