Kto nie oglądał jeszcze “Game of Thrones” niech lepiej nie włącza pokazówki studia BlueBolt z efektami specjalnymi specjalnych.
Kto nie oglądał jeszcze “Game of Thrones” niech lepiej nie włącza pokazówki studia BlueBolt z efektami specjalnymi specjalnych.
Robi wrażenie….
Po pierwszym odcinku myślałem, że przestanę oglądać, za amatorską obróbkę. Studio “było widoczne” i psuło bardzo klimat, ale w następnych odcinkach było naprawdę dobrze.
Efekty świetne. Serial zresztą też.
Od seriali wolę książki, ale aż miło popatrzeć na to jak ktoś się napracował, żeby efekt końcowy powalał na kolana – w takich momentach chylę czoła przed całą ekipą :)