Świeżutkie ogłoszenie na GoldenLine zamieszczone przez właściciela firmy.
Firma: BeLoud
Stanowisko: Grafik
Miejsce pracy: Kraków lub zdalnie
Jako, że grafik, z którą na chwilę obecną współpracujemy jest w ciąży, poszukujemy osoby, która zastąpi ją od połowy sierpnia, na okres 1-2 miesięcy lub na stałe w zależności od rozwoju firmy.
Oczekujemy:
- znajomość illustratora i photoshopa, mile widziana znajomość corela
- znajomość podstawowych informacje z dziedziny DTP ulotek, plakatów i gadżetów
- krótkie terminy realizacji zleceń
- terminowość realizacji zleceń!
Oferujemy:
- praca zdalna lub stacjonarna – do wyboru (możemy udostępnić miejsce w biurze)
- wynagrodzenie w wysokości 600 zł netto płatne ryczałtem! (niezależnie od ilości projektów, średnio grafik wykonuje od 10 do 20 projektów w miesiącu)
- nieregularne godziny pracy!! jeśli nie ma w danym momencie projektów, grafik może wykonywać pracę dla innych, swoich klientów
Uwaga: zastrzegamy sobie prawo do 1 testowego projektu zrealizowanego dla naszej firmy, ze względu na fakt otrzymywania ofert od osób przede wszystkim nieterminowych! Chcemy sprawdzić tym samym terminowość i jakość wykonania projektów pod naszą firmę.
—
600 zł na rękę, za 10-20 projektów, płatne ryczałtem (dobrze, że nie w naturze!); w dodatku możliwość pracy dla innych klientów (no chyba na tym opiera się praca jako wolny strzelec, ha! ha!); a do tego wszystkiego 1 (jeden) testowy projekt wykonany za darmo. Przyznacie, że kusząca oferta, c’nie? ;]
Przypomina mi to firmę Merix z Poznania, która jeszcze przed kilkoma laty płaciła grafikom 2 000 zł netto miesięcznie pod warunkiem robienia jednego projektu www (główna + podstrony) na dzień.

Abstrahując od żenującego wynagrodzenia, to na dzień dobry na ich stronie ładuje się to http://beloud.com.pl/2011/05/szybki-kurs-obslugi-klienta/ — skoro chwalą się czymś takim na powitanie, to czemu mają żal do pracowników o nieterminowość? ;-)
Rafale, odniesienie i porównanie Merix trochę słabe… :(, zareagowałem, ponieważ brzmi to jak pomówienie i niestety godzi w markę firmy, którą reprezentuję. To co powiedziałeś o wynagrodzeniach ma tyle wspólnego z prawdą co mięso z parówkami. Jednym słowem – proszę o nie szerzenie nieprawdziwych informacji, po prostu nie warto.
gshegosh: cholera wie? może tak właśnie robią? ;]
Kamil: pomawianie jest nie w moim stylu. Sprzedaję tylko sprawdzone i potwierdzone wiadomości, a że akurat tą o Merixie mogę potwierdzić, gdyż osobiście uczestniczyłem w rozmowie “20 projektów za 2000 zł / miesiąc” (przy proponowanych na początku 1500 zł przez potencjalnego pracodawcę). Tak, jakoś mi ten epizod z 2002/3 utkwił w pamięci co na tamte czasy też było przegięciem. ;-)
@Rafi: Przetarłem oczy ze zdumienia. Od ponad 3 lat koordynuję pracę 2 grafików i nie wyobrażam sobie aby mając ok 7.5h/dzień któryś z nich miał wykonać wysokiej jakości, unikatowy koncept strony głównej i kilku podstron (brakuje jeszcze logo w 3 wersjach, podstrony długich formularzy i brak wireframe :D). Nie wspominając już jak bezsensowne byłoby robienie podstrony bez akceptacji głównej. Wpadnij kiedyś do nas, pogadaj z chłopakami jak się pracuje, jakie projekty robią i dla jakich klientów a może zmienisz zdanie ;)
Kamil 2002/2003 – musiałbym poszukać w archiwum mejli, kiedy tam u was byłem. Nie mam po drodze do Poznania. Cieszy mnie to, że od tego czasu zmieniliście politykę płacową. ;]
Może tam 0 brakło? 6 000 zł? Albo 600zł/dzień? Przecież za tyle to nawet jednego dobrego projektu nie kupisz.
Nie brakło. Wczoraj dostałem nawet e-mail “z pogróżkami”, żebym zdjął ten wpis. ;]
Z niecierpliwoscia czekamy na publikacje maila z pogrozkami… :]
Ależ czemu wy się dziwicie. Zerknijcie na ich cennik http://beloud.com.pl/katalog2011/pink.pdf
Na pierwszej stronie mamy jak byk:
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY
7 dni w tygodniu
PN-PT: 09:00 – 20:00
SB-ND: 09:00 – 20:00
Pracując 7 dni w tygodniu po 11 godzin dziennie, z przysłowiowym palcem w dup… może taki grafik wyskrobać 20 projektów. Toż nawet ma więcej niż dzień na projekt ;)
Och, kocham cenniki w PDF. Welcome to 1999… :]
i stawki dla grafików tak jakby z lat 90. ;]
na pierwszy rzut oka patrząc na ich stronę i kontent widac że nie szukają unikatowych projektów i rewolucyjnych rozwiązań tylko chałturnika do trzepania na szybko projektów ulotek.
no ale za 600 stów… no comment
600 stów to byłoby bardzo dobrze. ;]
Coś podobnego. Znam młodych chłopaków, którzy robią layouty za 100 zł od sztuki. Do tej pory myślałem, że nie można cenić się już gorzej niż oni. A wychodzi na to, że można. Czyli co? Od dziś wspomniani kolesie urośli w moich oczach (nie mam wyboru i na to wychodzi).
@Adam, nie bądź taki skromny po prostu znasz grube ryby ze świata projektowania graficznego. ;]
Pingback: Ja, RAFi – o mnie i o was » Z cyklu DOOP – odcinek 20