Natknąłem się na nieco smutny przykład tego jak różnie Google potrafi traktować użytkowników w zależności od kraju pochodzenia. Przykład tym bardziej zasmuca, że to właśnie Polak znów ma pecha i znów jest obywatelem świata niższej kategorii. Google przynajmniej raz w roku zachęca do skorzystania z kuponu, który dostaje każdy, kto chociaż raz skorzystał z usługi AdWords.
Gigant ze Stanów Zjednoczonych potrafi kilka razy w ciągu kwartału wysłać wiadomość z informacją o ekstra fajnej akcji w postaci darmowego kuponu do wykorzystania na kampanię (to zbyt wielkie słowo) reklamową w ich systemie. Temat wiadomości z reguły jest taki:
Wykorzystaj swój kupon promocyjny AdWords o wartości 200 PLN: oferta wygasa [i tu podany termin ostateczny*]!”
* termin ważności kuponu wielokrotnie jest przedłużany, coś na zasadzie “wysyłamy aż do skutku”
Kupon daje możliwość wykorzystania 200 zł w serwisie AdWords. Każdy, kto planuje kampanie z wykorzystaniem AdWords wie, że 200 zł to nic, ale skoro darowanemu koniowi… Nie zajrzałem, i nie zajrzałbym, gdyby nie okazało się, że ta sama firma swoim niemieckim użytkownikom daje kupon nie na równowartość 200 zł (ok. 50 €), lecz na 100 €. Co więcej, kupon z niemieckiego Google, można wykorzystać w polskim systemie AdWords! Reguła równi i równiejsi obowiązuje także w guglu.
