Po debacie kilku blogerów z kilkoma osobami mediów

Social Media Day za nami. Szumnie nazwana debata o wolności nowych mediów była walką nie fair i tak naprawdę z góry wiadomo było kto wygra. Z jednej strony cztery ujadające kundelki, a może powinienem napisać sprzedajne dziwki (osobiście wolę określenie cipki): Budzich, Gadzinowski, Tomczyk, Kurasiński kontra punktujący ich redaktor naczelny Press, Andrzej Skworz oraz redaktor Polityka.pl, Piotr Stasiak; redaktor GW Wrocław, Jerzy Sawka, a także jakiś koleś co chciałby być drugim Latkowskim, bo “Blogersów” nakręcił z wyżej wymienionymi blogerami.

Brak argumentów to też argument, ale z zażenowaniem przyglądałem się “debacie”, w której czterech lansiarzy utyskiwało dlaczego tak bardzo dostali po dupskach w artykule, w majowym Pressie. Przecież oni chcą tylko zarabiać “pieniążki” i żeby nadal wszyscy o nich mówili, że są niezależni, niesprzedajni.

Wiadomym jest, że Kurasiński daje dupska za kupony, robi wywiady z rzekomo ciekawymi ludźmi, za które każe sobie płacić. Budzich złego słowa o Samsungu nie napisze, chociaż wiadomo jak gówniane produkty ta firma potrafi wyprodukować. Gadzinowski (ciągle ktoś mnie pyta, “po co piszesz o tym leszczu? kim on w ogóle k&$#@ jest?” no właśnie, kim?) co tu dużo pisać, powinien zacząć koks brać lub hormony, bo z tym gejowskim wokalem, to pani w kiosku ruchu go niedosłyszy, a co dopiero słuchający debatę. No i Tomczyk, który znowu zaczął na głos wypowiadać, że jest dziennikarzem, a jak mogliśmy usłyszeć podczas debaty, obecnie nie dupczy. Może któraś fanka jego fekalnych dowcipów zlituje się nad tym błaznem i zrobi mu chociaż francuza?

Dziwię się, że Skworz chciał z pajacami rozmawiać. Raz próbowali być dowcipni, raz zgrywali buńczucznych, ale i tak przez całą dyskusję – o ile można nazwać to dyskusją – próbowali się bronić i przekonać drugą stronę do tego, że to jest fajne co robią, żeby ich nie opisywać i krytykować, że biorą za notki sponsorowane pieniądze nie informując o tym swoich czytelników.

Na Social Media Day zabrakło ludzi z Social Mediów czy też Mediów Społecznościowych, ale winą należy obarczyć organizatora imprezy, który wybrał takich, a nie innych “ekspertów” tematu.

P.S. Swoją drogą, organizatorzy mogliby poczytać nt. użyteczności serwisów. Każdy wyraz składający się z obrazka to chyba niezbyt fortunne posunięcie zwłaszcza jeżeli chodzi o próbę zaznaczenia tekstu. ;]

18 thoughts on “Po debacie kilku blogerów z kilkoma osobami mediów

  1. Jesli ktos z zewnatrz spojrzalby na nasze lokalne poletko doszedlby do wniosku ze cale nasze krajowe “socjalistyczne media” tworza 4 mordy. Jest tyle ludzi robiacych jeszcze wiecej niz zaproszeni specjalysci – ale oni maja leb na karku, robia swoje i omijaja durne spotkania “ludzi ktorzy wiedza wszystko o wuwuwu dla ludu”.

    PS
    Kto to do jasnej cholery jest Gadzinowski?

  2. Przeczytałem do końca i chciałem napisać to co już napisali moim przedmówcy: Kto to jest Gadzinowski?

  3. @frob, bo wiesz, to się nazywa Teraz Kur#a My!

    p.s. Rafi, nie działa ci buton do lajkowania.

  4. Uwielbiam te gadki, gdy marketingowcy się spotykają (bo kto to jest redaktor naczelny?) i mówią za innych… Ale czy mi to przeszkadza? Na pewno mniej niż populistyczny rząd.

  5. Wczoraj wybrałem się specjalnie do Wrocka na SMDAY i powiem, że trochę byłem rozczarowany. Na początku były prezentacje blogerów, o ile MediaFun, AK74 gadali OK, kominek mówił o moderacji komentów przez Iwonki, to kolega Gadzina mówił nie wiem o czym, mimo iż słuchałem. W ogóle jak zobaczyłem Gadzine to myślałem, że to jakiś klaun z cyrku się urwał, no ale nie o tym. Co do samej debaty to średnia, liczyłem na jakąś merytoryczną dyskusję, a wyszła z tego taka walka kogutów. Trochę mi przykro było, że pan Skworz zmieszał lekko z błotem blogmotive’a za case BMW.

  6. Rafi, to nie są “wyrazy składające się z obrazków” tylko cufon. Ostatnio jak się chce być “fajnym” to trzeba na stronie stosować custom fonty – tahoma i times są takie passé :)

  7. Raz. do custom fontów nie mam nic, niech sobie wstawiają co chcą, byleby było ładnie i czytelne dla mnie.

    Dwa. Gadzinowski częściowo odp za wizerunek Lecha Poznań w Internecie i wszystnie związane z nim projekty. W tym także stowarzyszenia Wiara Lecha. Trzeba przyznać, że z tym wszystkim mu ładnie wychodzi (nie żeby, przypisywać wszystko jemu ale ogólnie mówię o działalności LP w Internecie, w przeciwieństwie do zarządu, który dupy daje od 2-3 lat).

    Trzy. Działalność Maćka Budzicha nie przeszkadza mi, wręcz pomaga. Nie widzę jakoby specjalnie podlizywał się Samsungowi i przykładał aby to ładnie wyglądało. BTW samsungi nie są takie złe, sam się przekonuję od roku. :)

    W ogóle to czekam na obszerną relację z tej debaty. nie video, ale tekstowy wpis.

  8. Wujek Gugiel: a wiem, coś się wtyczka pitoli. A jak z ręki wklepuję w szablon, to też nie zawsze chce działać.

    LorDex: wiem co to są kastom fonty. Jest wiele sposobów na to, by osadzać czcionkę na stronie i to w taki sposób, by można było zaznaczyć wybrany tekst i go skopiować. Tylko dupa, a nie webdeveloper zrobi tak, jak jest na stronie SMDay.

    bobiko: jako, że lubię Lecha Poznań od lat, wiem jak sobie klub radził w internecie. Robił to całkiem nieźle jeszcze przed pojawieniem się pseudo eksperta Gadzinowskiego. W ogóle, kto to jest Gadzinowski? Profil na FB założył? To potrafi zrobić każdy korzystający na co dzień z internetu.

  9. dziwi mnie to ze mediafun nie zarzucil Skworzowi ze jest hejterem

  10. @Rafi: oczywiście ze wcześniej radził juz dobrze.. ale tak się zastanawiam, ile idzie do jego kieszeni idzie ;)..

    Niemniej… :) czekam za obszerną relację. Chyba bedzie albo juz jest. :)

  11. To jest jakaś “fantastyczna czfurka”, która pojawia się zawsze tam gdzie można się polansować: Budzik, Kutasiński, Gaździnowski i Tomczyk… Grr…

  12. Rozumiem satyryczny charakter wpisu, sądzę jednak, że można krytykować bez obrażania krytykowanych. A może się mylę i trzeba kogoś poniżać by być trendi?

  13. christobal: źle rozumiesz. A wyżej wymienioną czwórkę dziwkami nazywała publiczność zgromadzona w sali.