Ostatnio zaobserwowałem niepokojące zachowanie klienta pocztowego w telefonie iPhone. Mianowicie mam podpiętą skrzynkę pocztową na protokole POP3, a wiadomości pobierane są przez domową sieć Wi-Fi. W domu stoi też komputer, na który spływają e-maile po tym samym protokole, czyli POP3. Wiadomo jednak, że w iPhonie poczta via POP3 nie działa w taki sam sposób jak skrzynka skonfigurowana na komputerze z wykorzystaniem takich czytników jak Outlook Expres, czy Mozilla Thunderbird. Wiadomości pobrane zostają na dysk i zostają skasowane z serwera (domyślne ustawienie programów). I właśnie takie ustawienie mam na komputerze.
Na iPhonie miałem e-mail, który komputer zdążył pobrać na dysk i usunąć z serwera. Odpowiadając na niego otrzymałem zapytanie “czy pobrać resztę wiadomości?”. E-mailu nie było już na serwerze, więc pomyślałem sobie “skąd niby miałby to pobrać?”, ale odpowiedziałem “tak”. I co? Ano stało się tak, że całość wiadomości została pobrana i wyświetlona. Pytanie teraz “skąd?”.
Czy Apple przechowuje treści pobranych i wysłanych wiadomości pocztowych?
P.S. Proszę o wyrozumiałość w przypadku pojawienia się błędów w tekście, ale ze względu na stan zdrowia ten wpis napisany został na aplikacji WordPress dla iPhone’a. I wygląda na to, że zbyt szybko nie zasiądę przed komputerem.
Szybkiego powrotu do zdrowia, Rafi! Twoje zdrówko! Bo właśnie piwko piję.
A co do Apple’a to się nie znam, a tel. mam z Andkiem. Pozdrawiam. :)
Dzięki! Pozdrawiam. :]
Moze warto spytac, poruszyc temat na forum myapple.pl? W ogole, zaskoczyles mnie wersja bloga na jajfona – wyglada swietnie [;
Rafi – Ty i iphone? przeprosiliście się w końcu?
Co do opisywanego przypadku – byc moze masz ustawione automatyczne pobieranie maili i wtedy czesc wiadomosci wpadla do iphone’a zanim skasowales z serwera drugim klientem.
pytanie czy iphone pobral Ci ta wiadomosc?
Wątpię aby dla apple’a chciało się takie rzeczy robić, niby jak i po co?
Powrotu do zdrowia – coś poważnego?
a skad wiesz ze ‘wiadomosci nie bylo juz na serwerze’? sprawdziles czy sugerujesz sie tylko tym, ze w kliencie poczty na komputerze ustawiles ‘usun po pobraniu”?
imho wiadomosc ciagle tam byla.
zreszta latwo da sie sprawdzic – zrob to jeszcze raz jak bedziesz mogl usiasc do kompa.
Obawiam się, że to i tak bez większego znaczenia czy Apple czyta Twoją pocztę czy jej dostawca.
Bo musisz wiedzieć, że większość zagranicznych dostawców poczty email nie jest niczym skrępowana i swobodnie analizuje Twoje maila. Niewiele osób jednak wie, że rodzimi dostawcy tego robić nie mogą. Co sprawia, że poczta w domenie gazeta.pl jest zapewne niebo bezpieczniejsza niż u wujka Gugla.
@Michał Mech:
Przepraszam bardzo, ale żyjemy w kraju, w którym słysząc, że władza/operator/usługodawca itp. czegoś robić nie mogą, człowiek reaguje gorzkim rechotem. Także nie należy brać takich założeń za absolutne pewniki, szczególnie w kontekście bliżej niesprecyzowanego “przetwarzania danych osobowych”, danych osobowych klientów banków, lądujących nagminnie na śmietnikach (tak, tak, to dzieje się nadal, tyle że media mają hype smoleńsko-japońsko-atomowo-libijski), tudzież dość podejrzanie wyglądających “zabezpieczeń” (znów ironiczny chichot) Narodowego Spisu Powszechnego.
Owszem, brzmi to nieco jak gaworzenie paranoika, ale takie są realia. Zdarzało się to nie raz i będzie bardziej powszechne, a co gorsza – wkrótce lege artis, dzięki medialnym i wywiadowczym lobbystom. Vide Face(z)book, obecnie najlepsze źródło informacji marketingowej (brand behaviour) i wywiadowczej – bo wprowadzanej dobrowolnie przez ufnych użytkowników.