“Kleptomania polega na powtarzającej się trudności lub niemożności powstrzymania się od kradzieży przedmiotów, które nie są zabierane dla osobistego użytku ani z chęci zysku.”.* Tak w skrócie można podsumować chorobę, na którą prawdopodobnie cierpi Rafał Rula – antybohater trzech (teraz już czterech) wpisów na blogu “Ja, RAFi”. Historii stwierdzonych wyczynów kradzieży grafik, pod którymi podpisywał się Rafał Rula, nie będę przypominać. Wystarczy zajrzeć do notek:
2008.12.22 – Rafał Rula kradnie
2010.04.28 – Rafał Rula znowu kradnie
2010.10.29 – Rafał Naczyński – nowe wcielenie Rafała Ruli
Od ostatniej, tej z końca października ubiegłego roku co jakiś czas zdarza się, że otrzymuję informacje od osób, które miały nieprzyjemność pracowania z Rulą. Wiele historii nadaje się na osobne wpisy. Jednak ten jest wynikiem kolejnych zgłoszeń od ludzi, którzy zetknęli się z tą osobą w życiu zawodowym.
Rafał Rula zmienia ksywki i nazwiska
Scenariusz jest ten sam: Rafał Rula pod wymyślonym nickiem lub nazwiskiem pojawia się na forum, serwisie lub innej tematycznej stronie poświęconej grafice. Umieszcza tam pokaźną ilość prac, rysunków i projektów, które wywołują ogólny zachwyt tamtejszej społeczności. Należy dodać, że prace nie są autorstwa Rafała Ruli, a osoby, od których “pożyczył” projekty nie mają zielonego pojęcia, że padli jego ofiarą. Pochlebnych komentarzy nie brakuje. Rośnie ego Ruli, a świadomość oszustwa zostaje przygnieciona ciężarem płynącej z tego satysfakcji. Nieświadomi wyczynów Ruli, członkowie graficznych społeczności, z płynących superlatyw i zachwytów budują obraz idola, czasem nawet guru. Rula otrzymuje wyróżnienia, takie jak np. Digart Dnia na digart.pl. Za sławą i podziwem idą zlecenia.
Rula ucieka…
Wszystko jest pięknie do czasu, gdy ktoś nie odkryje plagiatów. Wtedy następuje ucieczka i kasowanie wszystkich śladów. Po ostatnio opisanej akcji z plagiatem rumuńskiej strony Rafał zniknął ze wszystkich opisywanych serwisów – pokasował znane i spalone konta. Nie próżno szukać profilu naczynski.arveo.pl, nie znajdziecie też fejsbukowego profilu o id=100000916541921, konto z picassy też zniknęło, tak jak kilka blogów, które prowadził Rula.
… i powraca
Obecnie Rafał Rula w sieci występuje jako Rafał Raatz ew. Rac oraz Ratz. Znaleźć go można na Facebooku (id=100001832282416), na Blipie graffik.blip.pl [skrinszot], na Jogerr rac.jogger.pl oraz na naczyn.digart.pl. Na Digarcie “Naczyn” jest gwiazdą. Tylu komentarzy piejących z zachwytu nieświadomych digartowiczów co on nie ma nikt we wsi. Ciekawostką jednak jest to, że Rafał Rula skasował prawie wszystkie digarty, które miał w galerii po tym jak zauważył moją obecność na jego blipowym profilu. ;] Macie tu dwa skrinszoty [ 1 ]; [ 2 ], na których widać miniaturki prac widniejących w jego galerii (digart dnia, który zachował w galerii też nie jest jego).
Rafał Rula udaje, że ma firmę
8 stycznia 2011 wystartowała strona grupa Mobeo. Domena mobeo.pl zarejestrowana jest na osobę prywatną, a moje źródła nie potwierdziły, że taka firma została zarejestrowana (co tłumaczyłoby dlaczego Rula w dalszym ciagu podpisuje umowy o dzieło ze zleceniodawcami). Grupa Mobeo działa od kilku dni, a już ma referencje. Po krótkiej analizie natrafić można na fakt, że w Volontario WSE – poznański wolontariat, który wystawił referencje Mobeo – zastępcą przewodniczącej jest Joanna Raatz (tel. 502628309, gg: 3285313) – żona Rafała Ruli (przynajmniej tak wynika z innych zapisów). Strona Mobeo wykorzystuje szablon WooThemes.com, który w styczniu miał oficjalną premierę, a już 8 stycznia pojawił się na warezowych serwisach (proszę zwrócić uwagę na zbieżność dat).
Mobeo w przeglądzie świątecznych kartek
Rula zgłosił do przeglądu świątecznych kartek w serwisie interaktywnie.com kartkę szablon, którą można kupić za kilka dolarów lub tak jak w przypadku Ruli ściągnąć z graficznego warezu. Beata Ratuszniak z Interaktywnie.com dała się nabrać na flashowy szablon i umieściła nadesłaną pracę w zestawieniu (pisałem o tym we wpisie “(Anty)Kreatywność polskich agencji i grafików na przykładzie świątecznych kartek”). Porażające niekompetencja i nieznajomość branży redaktor Ratuszniak dobitnie pokazują, że w interaktywnie.com powinna nastąpić zmiana i to jak najszybciej.
Czas na deser
Rula o sobie na jednym ze swoich działających blogów napisał
zwykły, szary człowiek, który popełnia błędy jak każdy, zamarzył 7 lat temu zostać grafikiem i w tej branży czuje się najlepiej (chętnie wykona zlecenia graficzne w każdej dziedzinie)
Warto pamiętać, że
Rafał Rula w umowach, które niezbędne są do wykonywania przez niego zleceń, figuruje nie jako Naczyński, nie jako Raatz tylko jako Rula. Na pewno w tym roku, o ile ktoś mu nie zrobi kuku, będziemy słyszeć o jego kradzieżach – przecież to kleptoman, który nie może przestać. Jedno jest pewne rodzinka po tych samych pieniądzach. Rula zmieniał się w Naczyńskiego teraz Raatza. Jego żona na profilu FB też nie próżnuje – do niedawna Joanna Raatz, a obecnie Jo Anna (id=100000197435014).
źródło: F63.2 – Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10.
AKTUALIZACJA – godz. 21:00
Rafał Rula zniknął momentalnie z serwisu blip.pl (stąd umieszczony zrzut ekranu), a jego strona mobeo.pl przechodzi nagłą modernizację.

Pingback: Ja, RAFi – o mnie i o was » Rafał Naczyński – nowe wcielenie Rafała Ruli
wyglada na to, ze pogmatwane losy bohaterow ‘Mody na Sukces’ sa niczym w porownaniu do perypetii Ruli :P
kminek ROTFL!
hehe, całkiem niezłe śledztwo :)
Czas na grupę na facebooku “jest mi smutno, bo moich prac nawet rula nie kradnie”.
Chłopakowi się nie znudzi chyba.
Wow. Z takim czymś to spotykam się po raz pierwszy. Słyszałem, że niektórzy ludzie zajmują się plagiatem, ale to jest jakieś przegięcie… Temu panu jako receptę przepisałbym “łap szpadl” i niech wykopie sobie dołek i więcej z niego nie wychodzi…
Prawie się dałem złapać na zlecenie dla niego. Skończyło się (a w sumie nawet nie zaczęło) kiedy nie dało się dogadać w sprawie przesłania umowy.
Pewnie jak bym dostał i by nazwisko się nie zgadzało (rozmawiałem z Naczyńskim) to bym się zorientował.
Dla grafikow pokroju Ruli:
http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash1/hs798.ash1/168807_189645824383873_100000153715943_825310_2569383_n.jpg
Witam, e mail i tak podany, dane kontaktowe do mnie również – BEZ MOJEJ ZGODY.
MOJE nazwisko udostępnione na Twoim blogu obok wyssanych z palca zarzutów nie powinno mieć miejsca. Nie życzę sobie aby moje dane osobowe były udostępniane w sieci. Jakie podstawy masz do tego, żeby cokolwiek wypisywać? Wciąż powołujesz się na sprawy z lat poprzednich – wiesz jak to się nazywa? PRZEŚLADOWANIE.
Co do mobeo – NIGDZIE nie jest napisane, że jest to firma. Szarganie nazwą Volontario – również jest poniżej krytyki. Jak już tak dobrze prześledziłeś moja osobę – to dlaczego nie wspomniałeś, że żona Rafała jest w ciązy i jesteś takim nierozsądnym człowiekiem, żeby działać w ten sposób NAWET względem kobiety cieżarnej? Dlaczego nie odpuścisz człowieku? Onanizujesz się myślą, że rujnujesz komuś życie? I jak Ty to dalej widzisz? Serwujesz jakieś newsy, gdy tak naprawdę NIC nowego się nie wydarzyło – cóż taka rola aferzysty. Ale pytam ponownie jak Ty to dalej człowieku widzisz? R. nie będzie w stanie po takiej FAMIE zrobić czegokolwiek – zapewnić nawet podstawowych rzeczy RODZINIE – a ja mój drogi jak pewnie zdążyłeś się zapoznać z moją historią mojej osoby nie jestem w stanie utrzymać się SAMODZIELNIE. Wpis ten NIC nie wnosi, Ty się świetnie bawisz, a ja jestem kłębkiem nerwów. Człowieku weź się opanuj i zajmij czymś sensownym. Przypuszczam że mój komentarz nie pojawi się na stronie bo nie zostanie przez Ciebie dopuszczony.
Podsumuję:
– nie wydarzyło się NIC nowego w Twoim wielkim śledztwie (chyba, że zająłeś się studiowaniem tego kto z kim i kiedy ślub wziął) – bo z tego co widzę to o ŚWIEŻYCH PLAGIATACH NIE MA SŁOWA – w kółko wałkujesz i podbijasz stare historie.
– to co robisz to zwyczajne PRZEŚLADOWANIE
– nie życzę sobie UDOSTĘPNIANIA danych osobowych moich i mojej rodziny!
– mobeo.pl to nie żadna firma
– człowieku opanuj się bo będziesz miał na sumieniu 3 osoby, ja nie chce nic oprócz NORMALNEGO życia. Bez ciągłego zastanawianie się jak będzie wyglądała przyszłość mojego dziecka.
Rafał popełnił błąd – kiedyś. Co do szalonej afery z KC – słowem nie pisnąłeś jak wyszło to, że jest to szablon do kupienia. Zapraszam do obejrzenia źródeł rzekomo splagiatowanych prac, wykonanych przez Rafała odkąd jesteśmy parą/małżeństwem, szczerze zachęcam do weryfikacji jego umiejętności jako grafika – a nie tylko bezpodstawnego kłapania gębą. Żadnych konkretów kolego, żadnych nazwisk Twoich zacnych informatorów, za to szastanie moim i Rafała na lewo i prawo – nie tak się to robi. Po raz ostatni napiszę, że NIE ŻYCZE SOBIE TAKICH zapisków. Ze strony Twojej i kogokolwiek innego.
Zastanawia mnie jedno – czy Rafał Tobie bezpośrednio kiedykolwiek cokolwiek zrobił, że jesteś najbardziej zainteresowaną osobą w sieci we wszelkich jego dziedzinach życia? Nie ukrywam, że czuję się zaszczuta i Twój wpis bezpośrednio godzi w moją godność osobistą, ma się nijak do ustawy o ochronie danych osobowych i kilku innych artykułów kodesu cywilnego jak i karnego.
Cóż znowu za głupoty wypisujesz? po co tak ludzi nakręcasz to ja nigdy nie zrozumiem. Tak się składa, że ostatnio miałem okazję pokazać swoje umiejętności nie jednemu – widzieli na własne oczy, także ten wpis to czysty niewypał, jakaś nagonka, kłamstwa i inne “pieprzoty”.
Żona niebawem rodzi, nie pozwolę by się stresowała, w takiej sytuacji, nie mogę tego tak zostawić.
Znikąd nie uciekam, z żadnego blipa, po prostu nie będę czytał nagonki ludzi, którzy nie interesują się faktami, a jedynie węszą za kolejną aferą. Oczywiście każdy popełnia jakieś głupstwa w swoim życiu, nawet w roku 2008, nawet w roku 2007 wrzucając sobie fajne tapety na picasę, zaś przychodzi taki Pan Dyrektor, ja.rafi.pl i opowiada ludziom ciemnoty.
Na blipie jest np. ^sbl z którym tworzę zlecenie – dostał pliki PSD, razem robiliśmy poprawki, itd.
Wyorałeś jakieś dziwne dane, nękasz moją żonę w tym poście, nie pozwolę na oczernianie mojej rodziny, tym bardziej że nic nie zrobiłem ZŁEGO abyś musiał dodawać aktualizację w durnym, temacie. Panie Dyrektorze, mam czyste sumienie, mimo to że poprzednia twoja “aktualizacja” nie była trafna i za specjalnie się nie udzielałem, to kłamałeś w komentarzach że obrażam ludzi. Mało profesjonalnie.
Do zobaczenia.
Cóż znowu za głupoty wypisujesz? po co tak ludzi nakręcasz to ja nigdy nie zrozumiem. Tak się składa, że ostatnio miałem okazję pokazać swoje umiejętności nie jednemu – widzieli na własne oczy, także ten wpis to czysty niewypał, jakaś nagonka, kłamstwa i inne “pieprzoty”.
Żona niebawem rodzi, nie pozwolę by się stresowała, w takiej sytuacji, nie mogę tego tak zostawić.
Znikąd nie uciekam, z żadnego blipa, po prostu nie będę czytał nagonki ludzi, którzy nie interesują się faktami, a jedynie węszą za kolejną aferą. Oczywiście każdy popełnia jakieś głupstwa w swoim życiu, nawet w roku 2008, nawet w roku 2007 wrzucając sobie fajne tapety na picasę, zaś przychodzi taki Pan Dyrektor, ja.rafi.pl i opowiada ludziom ciemnoty.
Na blipie jest kilku użytkowników z którymi tworzę zlecenia – dostali pliki PSD, razem robilimy poprawki, itd.
Wyorałeś jakieś dziwne dane, nękasz moją żonę w tym poście, nie pozwolę na oczernianie mojej rodziny, tym bardziej że nic nie zrobiłem ZŁEGO abyś musiał dodawać aktualizację w durnym, temacie. Panie Dyrektorze, mam czyste sumienie, mimo to że poprzednia twoja “aktualizacja” nie była trafna i za specjalnie się nie udzielałem, to kłamałeś w komentarzach że obrażam ludzi. Mało profesjonalnie.
Do zobaczenia.
Ukradł raz, ukradł drugi raz. Jest spalony w zawodzie. Niech poszuka innego, “uczciwego” zajęcia, a potem zabierze się za robienie dzieci.
Btw – gratuluje pociechy ;-) (i męża)
Szanowny Panie Marku,
dziękuję za na pewno szczere gratulacje. I patrząc na Pana komentarz proponuję wstrzemięźliwość – żebyś Pan “dziecka nie zrobił” z takim podejściem. Przykro mi, że są tacy ludzie, którzy posiadają ZERO umiejętności wczucia się w sytuację i nie zdający sobie sprawy (albo na tyle bezczelni i świadomi swoich czynów) aby rujnować komuś życie.
Trzeba było nie wychodzić za złodzieja. Masz babo placek. [CIACH - RAFi]
Bardzo dobrze, ze nie bedzie mogl robic – takim zlodziejom jak Rula nic sie nie nalezy.
Marian, uważaj na słowa, dobrze? Chciałbym wiedzieć co robiłeś mając 16-17 lat. Nie będę Ci pisał co musiałem robić by przeżyć, ale gówno wiesz o życiu pisząc tego typu idiotyczne wypociny. Nic nie warty może ty jesteś, skoro wierzysz w tego typu teksty wyssane z palca, przez Internet podkolorowane. Mądry wie, że poprawkę trzeba brać. Chciałbyś mieć inteligencję mojej żony, po 5 roku studiów. Także nie wypowiadaj się za specjalnie bo gówno o nas wiesz, tym bardziej autor bloga.
Ale Joanno, gdyby to były jego prace dlaczego miałby je usuwać, blokować stronę mobeo itd.
Niestety, dla mnie widać że szanowny Rafał się nie zmienił.
Bardzo współczuję, ale trudno jest nam czytelnikom powiedzieć że czarna owca, jest biała.
Jeśliby się zmienił, to w końcu widzielibyśmy jego prace, którymi na pewno u RAFiego by się pochwalił. Może i gospodarz bloga jest subiektywny, ale na pewno wyłapałby autorskie prace.
Drogi rafelix nie zauważyłem, aby RAFi nękał tutaj Joannę. Ot przedstawił fakty dotyczące referencji. Niestety trzeba się liczyć z faktem, że do danych zostawionych publicznie w Internecie każdy ma dostęp…
jak moja zona bedzie w ciazy to tez kogos opierdole, a ja wypuszcze zeby sie (i mnie) tlumaczyla (ze jest w ciazy) =)
ps: calym sercem popieram rafiego, a niechze was neka i do konca zycia, mam nadzieje ze kiedys w koncu bedziecie miec dosc na tyle, ze zrezygnujecie permanentnie z ‘pracy’ w tym zawodzie. you’re not welcome here anymore.
Moje strony nadal istnieją, blipa odświeżyłem – bo jak to jest z ludźmi w sieci? a no często tak, że nie sprawdza się faktów, odbywa się nagonka. Tj. teraz – żona widziała nie raz jak pracuje, doradzała – wspólnie rzucaliśmy pomysłami na projekty.
Matipl, co powiesz na to że prosiłem autora o skasowanie danych, które nie są publiczne (już od dawna) w Internecie? to jest łamanie prawa, posługiwanie się moim wizerunkiem w postaci zdjęcia. Pracuję moi drodzy jako grafik i nadal będę (pierwszy gówniany plagiat wyszedł z tego, że nie znałem CSS/HTML, nie potrafiłem kodować), nikt nie zabroni, tym bardziej że wielu ludzi na własne oczy widziało jak pracuję. Wielu dostało PSDki, wielu poprawiało i ma wiele wersji projektów, czego jeszcze chcecie? lubicie nękanie na tym blogu, czy co? kim są czytelnicy? ktoś chce mnie sprawdzić? zapraszam na kawę, pokażę Wam co potrafię – rysować? tak, iilustracje? no tak, w Illustratorze moili mili parafianie, Photoshop? – mała konfiguracja po swojemu i zagnę nie jednego cwaniaka. Po cholerę wpis nie wnoszący nic? rafiemu brakuje komentarzy? wyświetleń że tak się interesuje? gówno wie o mnie, moim życiu a taki wielce detektyw. Tak samo z KC, nie zna właściciela – jednego z większych dupków, też całuje po tyłku? kosztem innych? normalnych ludzi? No sory, wszyscy jesteśmy śmiertelnikami, ludźmi – popełniamy błędy i nikt mi nie powie że nie zrobił w swoim życiu głupoty. Gość rafi mnie nęka, od kilku lat wielce śledzi moje losy, mimo że nie ma pewności w wielu sprawach (otuż mili Państwo, mam PSDki wszystkich projektów (może jakieś braki w kilku starych). Tj. pisałem, ktoś chce mnie poznać, zapraszam, spotkajmy się, zobaczmy moje psdki i w ogóle.
Drogi matipl nikomu nie wmawiam niczego, podkreslam tylko KILKA FAKTÓW – nie ma żadnych NOWOŚCI ” w sprawie Ruli”, co do umieszczania danych osobowych – wszem znajdujące się w Internecie sa tam ZA MOJĄ ZGODA, której nie udzielam na upublicznianie ich w tej witrynie. Zamieszczanie danych w jakiśm portalu nie oznacza z automatu zgody na publikowania ich przez osoby trzecie gdzie indziej, czy się mylę ?
Co do USUWANIA – prosze spojrzeć na sprawę bardziej holistycznie – z kazdej z pesrspektyw – nie tylko osoby z branży czy potencjalnie poszkodowanego.
lb, nigdy nie zrezygnuję, bo doświadczenie rośnie z dnia na dzień, pisząc o ciąży – gówno wiesz w temacie ;) żona się denerwuje, stresuje i źle to na nią działa. Mimo to, jestem z nią szczery zawsze, o każdej godzinie dnia i nocy, a większości z Was nic do mojej rodziny. Co do rafiego lb, łamie on prawo – są odpowiednie paragrafy na wykorzystywanie czyjegoś wizerunku i takie tam.
Nie wie czy kupiłem pocięty szablon, tylko zarzuca – bezpodstawnie, bez dowodów, a ty? widziałeś jak pracuję? co robię? nie, to się nie wypowiadaj w temacie, tym bardziej rodziny bo pewnie jeszcze tego nie rozumiesz.
Ja znikąd nie znikam, bo po co? nic nie zrobiłem, po prostu rafi się bawi, ale jednak nie będę mu już klaskał. Nie będę zbierał świadków, Klientów by mnie wielbili, aż takim amatorem nie jestem który daje się złamać za głupotę z dawnych lat ;)
Ale jednak bach, tak mi się spodobała ta grafika, że aż kilka lat ją tworzę, mimo wszystko ;) koderem jeszcze długo nie będę profesjonalnym, ale od razu Paryża nie zbudowali ;)
Cóż, bawi mnie doszukiwanie się personalnych przyczyn tego, że ktoś ŚMIE krytykować świetne przecież prace tylko że KRADZIONE. I proces tworzenia, o sorry, kradzieży. I sprzątania po sobie, gdy już wszyscy się zorientują i rozpoczynania akcji od nowa i od nowa i od nowa. Bo to przecież są normalne działania, przecież Rafał nie robi nikomu krzywdy, on tylko kradnie, kto to widział źle myśleć o złodzieju. Żony z dzieckiem przecież nikomu nie skrzywdził, nie? A własna musi z czegoś się utrzymać. Znaczy dobry człowiek, tylko ma taki a nie inny sposób zarabiania na siebie (i ewentualnie teraz na rodzinę). Jedni idą do kfc albo zamiatać ulice, inni “pożyczają” sobie cudze prace. Normalne, nie? :>
A małżonka albo była (i jest?) naiwna i teraz naprawdę ma problem, albo jest ulepiona z tej samej gliny.
masakra… żona w ciąży martwiąca się o swój stan powinna już o tej godzinie smacznie spać, a tymczasem jadem kąsa =]
Tylko winny się tłumaczy. Papa
Sprawy sprzed kilku lat?! Dziewczyno Ty naprawdę taka ślepa jesteś czy udajesz? ;] Ten Twój mężulek świeżutko jakiś miesiąc/dwa temu brał kasę za nie swój kod, zapadał się pod ziemie, sprzedawał nie swoją grafikę.
A Ty Rula jak nie chcesz żeby się żona denerwowała to się weź do normalnej roboty a nie niszczysz życie jakiejś lasce, no chyba że jesteście siebie warci.
Do Was obojga – kradnąc czyjeś prace, sprzedając gotowe szablony, biorąc od ludzi kasę za nieprzesłane projekty, nie autorskie projekty rujnujecie komuś życie/firmę/biznes/nerwy, macie za gówno za przeproszeniem czyjąś pracę i wysiłek wkładany w przygotowanie tego, co kradniecie właśnie.
Jak to się mówi, wszystko wraca, czy to się wam podoba czy nie.
Tylko dodam: moim zdaniem powrócenie do tematu Rafała zaczęła się od kartki świątecznej w Interaktywnie, co było poruszone we wcześniejszym poście…
Co do prac. Niestety digarty zniknęły i jak bardzo chciałbym wierzyć w Twoją uczciwość i słowa rafelix, to sam kładziesz sobie pod nogami kłody.
finek, jesteś zwykłym szarakiem, który nie potrafi czytać ze zrozumienie, po prostu brak słów do takich ludzi JAK TY.
Zgrała się banda który lada chwila będą jechać po matce mojej? bo to chyba ten poziom, między wierszami epitety odpowiednie lecą. Podejrzenia możecie sobie wsadzić gdzieś tak naprawdę, zwykłe zarzuty i nic więcej – znikąd nie uciekłem, pragnę zauważyć, na blipie dalej jestem, TADAM! ;)
Proces tworzenia finek, tak – nie rozumiesz? mhm, każdy cwany pisać a faktycznie się spotkać już nie ma komu? okej, to świadczy o jednym.
Ps. żenadix (gdzie twój nick, oj oj?) żona w ciąży, ma się dobrze – dziękuje, syn zdrowy, tylko nerwy od dzisiaj. Jakim kąsa jadem przepraszam? lwica zawsze broni swoich, nie wiesz tego? braki w rodzinie masz?
Tylko winny się tłumaczy, albo tylko normalny przemawia do plagi ludzi, którzy myślą że są fajni bo ściemniają. Żenada, żenada i jeszcze raz współczuje.
Mateuszku, dziecinko. Skąd masz informację że sprzedaję GRAFIKĘ!? Albo że biorę KASĘ ZA NIE SWOJE? człowieku, o rany julek! piszesz mi nowy życiorys. Widzę że do następnego można pisać, warto czytać komentarze, nie sądzisz? a może ty chcesz mnie sprawdzić i potem pisać? hmm ? nie będę się powtarzał że cwaniaków wielu, mam dość pisania, przebywania tutaj. Sprawa na pewno zostanie zgłoszona gdzie trzeba.
Rula kradnie. Żona Ruli wie o o wszystkim. To współudział. A więc duet, złodziej i złodziejka. Jeszcze trochę, a pojawi się graficzka z kradzionymi pracami. Na szczęście Rafi jest czujny.
Rozumiem panów wzburzenie dotyczące plagiatów i kradzieży cudzych prac, ale NA BOGA, teksty o płodzeniu dzieci,”mnożeniu się”, babach?, ciąży czy wchodzeniu w związki moglibyście sobie darować, to jest poza wszelką krytyką. DNO!
Ależ Rafale – bardzo chętnie się z Tobą spotkam, widziałam że jesteś niebrzydki. Tylko co na to żona? :> :P
I nie mam pojęcia o czym do mnie piszesz, spróbuj popracować trochę nad…właściwie to nad wszystkim, tak żeby tekst był czytelny.
koncz wasc, wstydu sobie oszczedz.
“żona w ciąży, ma się dobrze – dziękuje, syn zdrowy, tylko nerwy od dzisiaj.” – no to możesz sobie pogratulować, bo to dzięki Tobie te nerwy ;)
Coś chyba za mało te 5 lat studiów żony, że jakoś nie wpadła na to, że sprzedając kradzione materiały można kiedyś znowu wpaść – oszczędziła by sobie nerwów :] Chyba więc jakoś nie chciałbym mieć tej jej inteligencji ;)
Taki błąd popełnić błąd można. Raz. Potem zostaje się złodziejem. O, przepraszam, człowiekiem inspirującym się czyimiś pracami w stopniu najwyższym, bo przez całkowite zapożyczenie.
W dyskusji o plagiacie ciąża, ukończone studia czy fakt (nie)posiadania firmy nie ma nic do rzeczy. Podobnie jak nie ma znaczenia, czy przedstawiając cudzą pracę jako własne dzieło, zapłaciło się za ów szablon, czy nie. Zanim zaczniecie płakać, przeczytajcie uważnie (i ze zrozumieniem) ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Mateusz, żałosny jesteś. Dzięki mnie nerwy? :) nic nie zrobiłem, chyba że w 200(którym? rafi ! ;)) roku, żyć normalnie człowiek chce, idzie do roboty, sprawdzają specjaliści człowieka przed komputerem, stoją za plecami i wszystko git. Przychodzi pajac jeden z drugim na bloga i co? Gdzie w tym wpisie widzicie plagiat ludzie? to zwykła aktualizacja danych, nic więcej. Tj, pisałem – nie życzę sobie aby tu było moje zdjęcie (na blogu) dane moje, żony i co kolwiek. Brak dowodów o jakiś warezach, czy pobieraniu, czy zarzucaniu że nie moje, no pokaż mi człowieku jeden z drugim, bardzo będę zadowolony jak zobaczę. Layouty chcecie zobaczyć z tego roku? dawajcie meile ;) polecimy z koksem, a możę psd którego nie sprzedałem? a dawajcie, co tam ;) plagiator Wam pokaże jak projektuje ilustracje, albo rysunki wam zeskanować, chcecie? LUDZIE! NIE MA PROBLEMU ;)
Pewnie i tak zostanie skomentowane 1 zdanie, norma
O, jasne. Każdemu się czasem noga powinie. Najważniejsze jest jednak, żeby uczyć się na własnych błędach (jeśli już się nie potrafi na cudzych) i wyciągać wnioski. Po pierwszym “wybryku” (który również śledziłem na bieżąco) należałoby się spodziewać, że kolejne wystąpienie będzie oczyszczeniem imienia a nie powielaniem “sukcesu” z pierwszej serii. Niestety jest tak, że jak się raz popełni błąd to wszyscy będą później na ręce patrzyć. Głupotą (idiotyzmem wręcz) jest podkładanie się kolejnym razem z kopiowaną treścią lub taką, co do której są chociaż najmniejsze wątpliwości, bo z pewnością znajdzie się ktoś, kto to wykorzysta.
Joanno (przepraszam, ale “panowanie” innym w sieci kojarzy mi się negatywnie i odbieram je jako pretensjonalne), naprawdę szczerze gratuluję stanu i życzę zdrowia Tobie jak i Twojemu dziecku.
Niestety, w złą stronę kierujesz swoje pretensje. Sam zostałem okradziony dwukrotnie i wcale nie pociesza mnie myśl, że ten ktoś być może musiał jakoś związać koniec z końcem. Choćby dlatego, że na skradziony sprzęt musiałem pracować o wiele dłużej niż zajęło jego wyniesienie z domu. Wzięcie czyjejś pracy, nad którą ktoś się napracował, i sprzedanie jej jako swojej to też jest kradzież i nie dziwi mnie, że Rafi (jako zawodowy grafik) trzyma rękę na pulsie.
Więc jeśli chcesz mieć spokój ducha, to wytłumacz komu trzeba, że praca grafika/webdesignera to nie jest szukanie gotowych rozwiązań a zakasanie rękawów i spędzenie kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu (bywa że i kilkuset) godzin nad projektem. A jak dotąd niestety widziałem tylko prace, które zostały “zaczerpnięte” z sieci oraz przeczytałem mnóstwo narzekań, że wytknięto Twojemu mężowi plagiaty. I jeśli szukasz winnego za rujnowanie Twojego życia to powinnaś poszukać go znacznie, znacznie bliżej.
Yano, przeczytaj moje komentarze, dobrze Ci zrobią ;) następnemu mam pisać daj e-mail? albo że są ludzie którzy widzieli jak pracuje/widzą ? sprawdzali mnie nawet? no zastanów się. Rozumiem że popełnia się błędy, że się za nie płaci, ale bez przesady, nękanie rodziny, obrażanie mojej żony, czy to ciąża, płodzenie dzieci? no ludzie, zastanówcie się. Wiem jak wygląda mafia internetowa, śledzę wszystkie tematy cały czas. Może mam mojego pracodawcę prosić o potwierdzenie tego, że pracuję jako grafik i projekty robię sam? No halo Panowie, zrozumiałem swoje błędy, może nie jako gówniarz ale na pewno dawno. Są rzeczy w sieci które się kupuje (np. animację, albo inne rzeczy, po to są, tak?).
A czemu skasowałem część rzeczy? projekty z digartu (chętnie je wyślę na email) – po to, żeby idioci nie pisali debilnych komentarzy, tj. tutaj: http://rac.jogger.pl/2010/12/08/samo-zycie/ – Skończyłem !
Rafale Rula rafelixie, bardzo proszę o przestrzeganie zasad regulaminu dodawania komentarzy, a zwłaszcza o nieobrażanie osób komentujących. W przeciwnym wypadku będę zmuszony nie przepuszczać przez moderację Twojej żałosnej obrony. Ktoś tu już wspomniał “i jeszcze to się rozmnaża”. Do roboty!
Państwo Rula, nie mogę doczekać się tych paragrafów. Kodeks karny, cywilny – ja pierdolę, armagedon.
Nie szukam winnego, chce po prostu zrujnowania życia uniknac. Co do tłumaczeń – ska wiesz ze rozmowy nie było? Skąd wiesz od kiedy się spotykamy? Jaka jest nasza historia? Nikt nie pyta a już wszyscy określili jaka jestem, kim jestem, z jakiej jestem gliny, czy taka czy owaka.
Chcę tylko Wam pokazać, że nie należy człowieka BEZPODSTAWNIE definiować. I osądzać nie mając z nim do czynienia.
To mój ostatni komentarz – bez jadu jak to określano, złośliwości, przytyków, odpowiedzi na idiotyczne zarzuty i próby układania życia, domniemywania czy żona jest była czy nie była, czy mysląca, czy naiwna, czy chodzi spac o 22 będąc w ciązy czy nie sypia w ogóle.
Wyraziłam swoją dezaoprobatę do czego mam pełne prawo.
Szarganie nazwiskiem mojej osoby może mi się chyba nie podobac, prawda? Mogę sobie tego nie życzyć? Tak jak osądów, domniemań i pomówień.
No nie, u RAFiego to można poznać Internet :)
“mafia internetowa” – co to takiego, bo ja nie w temacie?
“nękanie rodziny” – ktoś telefonował, nachodził?
Naprawdę powstaje świetny serial, z miłą chęcią bym go obejrzał. Poważnie.
Rula – Ty dwa miesiące temu kod nie swój sprzedajesz i grafikę z netu ściąganą, nie ośmieszaj się chłopie lepiej znajdź sobie robotę ;)
Polecam tag na blipie #rularules – wszystko wyjaśnione, umieściłem projekty, szukaj rafi, każdego jestem autorem. Nadal jesteś przekonany że masz rację w aktualnym wpisie i że nie łamiesz prawa?
Rafale, ktoś już Ci napisał – kasując kolejne prace, czyszcząc profile itp. tylko się podkładasz. Znasz takie powiedzenie, że “na złodzieju czapka gore”? Dla mnie to jest właśnie to, co robisz. Zachowujesz się jak dziecko, które przyłapane na psocie udaje, że to nie ono. Z tym że Twoja “psota” to coś więcej niż pomalowanie ściany kredkami.
Przykro mi bardzo, ale teraz na Tobie spoczywa obowiązek udowodnienia żeś już nie wielbłąd. A składanie obietnic w komentarzach to niestety puste słowa. Czemu nie chcesz się pochwalić swoimi pracami publicznie? Tak żeby każdy mógł sprawdzić, czy faktycznie są one Twojego autorstwa a nie “zapożyczone”?
I jeśli zależy Ci na zdrowiu i bezpieczeństwu Twojej rodziny to w obecnej sytuacji powinieneś jednak dwa razy bardziej uważać, żeby Twoje prace nie okazały się jednak kopiami.
PS: Nie martw się – dyskusję czytam w całości a nie wybiórczo. A obrażania kogokolwiek nie pochwalam. A zwłaszcza kobiet w ciąży. Ale też i przez kobiety w ciąży, więc ostrożnie!
Yano, skasowałem prace na digart – bloga też mam bo ludzie mnie szykanują? blipa też? już jest ! wszystko działa, ludzie po prostu piszą, jadą po mnie, wyzywają wtedy. Nie znając sprawy, po prostu się bawią dobrze ;) dlatego.
Nikomu nie składam obietnic, wejdź proszę na blipa – wrzucam projekty moje, da e-mail bracie to Ci wyślę wszystko (nawet te co nie ma w necie bo nie mogę pokazać).
Pracę umieszczę – nie ma problemu, na digart jedna dziennie może być, umieszczę np. na artveo, albo swoim serwerze – OKEJ, jednak nie wszystkie mogę.
@RAFi: mam nadzieję, że zarchiwizowałeś grafiki wrzucane na Blipa i przyjrzysz im się bliżej?
Ja też mam taką nadzieję, w razie czego mogę wysłać ! ;)
Ten Rula nie dość, że pier^%& złodziej, to jeszcze straszny cwaniaczek. Już pal licho z tym, że kradnie – branża sobie z tym poradzi, ale przeboleć nie mogę, że wmówił żonie, że jest niewinny i ta stara się w jakiś chory sposób go bronić. Spalił swoje nazwisko, nazwisko matki, a teraz jeszcze żony – tragedia!!
Gdyby ten typ miał choć odrobinę pokory to przyznałby się do wszystkich błędów publicznie, przeprosiłby wszystkich pokrzywdzonych, zorganizował jakieś zadośćuczynienie no ii przestał zgrywać cwaniaczka. Zacząć od zera w jakieś podrzędnej agencji i uczyć się żyć godnie, a nie jak szczur – to moja rada!!
weteran, przy tym towarzystwie to publiczna chłosta nic nie da ;) kiedyś podczas błędu za gówniarza padły słowa – a teraz? nic nie kradne, rafi podniecił się na odkrycie mojego nazwiska – już wiem skąd (będzie miło), a zacząłem normalnie w agencji, z żoną i ogólnie rodzinom, ale co? rafi wpadł na pomysł kolejny mało wyśmienity i to popsuł troszkę ;) projekty umieszczałem na blipie, zapraszam ;) żadnego plagiatu
Ps. rafi, kolega też obraża używając słów wulgarnych, co teraz?
Mikołaj te z blipa? Są tak słabe, że wyglądają na autentycznie zrobione przez niego. Tylko dlaczego on pokazuje webdesign, do którego nikt się nie przyczepiał? A gdzie te dobre renderingi 3d? Gdzie te zajebiste szkice? Gdzie te fenomenalne ilustracje? Zniknęły, a on tu chwali się jakimś szajsem.
@RAFi: a widzisz, byłem przekonany że na Blipie wrzuca to, czym się chwalił na DA, a co tak szybko usunął. Cóż…