(Anty)Kreatywność polskich agencji i grafików na przykładzie świątecznych kartek

Serwis interaktywnie.com, jak co roku, dokonał przeglądu nadesłanych przez agencje reklamowe, interaktywne oraz firmy, kartek świątecznych. Wśród prawie trzydziestu wybranych przez redaktor Beatę Ratuszniak znalazły się raptem dwie, moim zdaniem, warte uwagi.

Uważam, że zgłaszanie swoich świątecznych e-kartek na siłę, tylko po to by znaleźć się w zestawieniu, nie zwracając przy tym uwagi na takie czynniki jak np.: pomysł, kreatywność, unikalność i przyzwoity (chociaż taki) poziom wykonania, jest bez sensu. Może to mieć wpływ na odbiór agencji, czy studia graficznego w przyszłości przez potencjalnych klientów. Oczywiście nie dotyczy to tych, dla których najważniejsze są pieniądze, a nie sposób postrzegania przez pryzmat realizacji i jakości wykonania. Zwolennicy ilości, a nie jakości nie muszą się martwić – zawsze znajdą się Czesio, Wiesio czy Rychu, których skasuje się jak za zboże sprzedając im gotowy szablon za kilka “bagsów”.

Wśród licznych zgłoszeń opublikowanych na łamach interaktywnie.com znaleźć można:

Wisienkę na torcie stanowią dwie nadesłane prace. Są nimi:

  • świąteczna e-kartka od mobeo.pl, która jest gotowym szablonem flash do kupienia za 6 dolarów (w tym przypadku, nie postarano się nawet o zmianę treści tekstu, a dokonano jedynie jego tłumaczenia proponowanej w szablonie treści)
    Jak mają się do powyższego hasła głoszone przez tą firmę: “kreatywność, profesjonalizm, doświadczenie”? Czy o firmie wstawiającej gotowce można powiedzieć, że jest kreatywna albo profesjonalna?

  • świąteczna e-kartka od Gadu Gadu, którą podobnie jak w przypadku Mobeo można nabyć w serwisie z gotowymi szablonami (w tym przypadku o dwa dolary drożej niż szablon, który wykorzystała Mobeo). Porażka po całości, Gadu Gadu z szablonem za osiem dolców.

Chciałbym wierzyć, że dwie powyższe firmy chociaż wydały te raptem kilka dolarów na gotowce, które nie dość, że są gotowcami, to w dodatku, ktoś z decyzyjnych postanowił chwalić się nimi.
W zestawieniu natomiast zabrakło wielu ciekawych, tegorocznych realizacji, jak chociażby witryna ze świąteczną kartką Netii wykonaną przez agencję Brasil – autorów reklam telewizyjnych z Tomaszem Kotem. W artykule słowem nie wspomniano o żadnym zagranicznym serwisie, e-kartce czy życzeniami wideo dotyczącymi tematyki świątecznej.

Powyższy obraz na przykładzie świątecznych e-kartek i wideo życzeń nasuwa mi dwa wnioski:
a) obraz polskich agencji, firm i firemek, które swoją działalność skupiają w obszarze internetu z roku na rok jest coraz bardziej smutny i ponury,
b) odpowiedzialność spoczywająca na redaktorze z racji prowadzenia branżowego portalu nijak się ma do wiedzy o branży, a jego (w tym przypadku jej) działalność odnosi się do wybiórczego Copy&Paste.

Obraz polskich firm internetowych, agencji reklamowych i interaktywnych na przykładzie powyższych przykładów pod względem kreatywności, pomysłowości, jakości wykonania jest żenujący. Ma to również swoje odbicie w realizacjach nie tylko takich jak te, nonprofit służące promocji własnej, ale także w komercyjnych. Być może jest to podyktowane chęcią zarobienia szybkiej kasy? Sądzę jednak, że dzisiaj najczęściej zapomina się (lub celowo traktuje po macoszemu) o jakości wykonania projektów i realizacji reklam oraz serwisów internetowych. Zaraz padną słowa, że wysoka jakość to wysoki koszt produkcji. Dlaczego zatem odnoszę wrażenie, że obecnie agencje każą sobie płacić kosmiczne pieniądze za coś co jest warte połowę, a czasem nawet mniej, żądanej ceny?

Manic Street Preachers – Postcards from a Young Man

Manic Street Preachers - Postcards from a Young Man

Według mnie najciekawszą premierą muzyczną mijającego roku jest wydana we wrześniu płyta Manic Street Preachers “Postcards from a Young Man”. I chociaż MSP bardziej niż kiedykolwiek brzmi pop-rockowo, tak lubię słuchać tego albumu podczas projektowania czy jazdy samochodem. Najnowszy album Manic Street Preachers zaczyna się od melodyjnego uderzenia w postaci kawałka “(It’s Not War) Just The End Of Love”. Ponadto od razu polubiłem “Postcards From A Young Man”, “Some Kind Of Nothingness” (gościnnie z Ianem McCullochem), “I Think I’ve Found It”, “A Billion Balconies Facing The Sun”. Generalnie album wpada w ucho, a utwory, które znalazły się na dziesiątym już, studyjnym albumie kapeli dotychczas bardziej znanej z alternatywnego rocka, to przeszło 40 minut eksplodującej energią bomby muzycznej.

Uważam, że album “Postcards from a Young Man” obok wydanego w 1998 r. “This Is My Truth, Tell Me Yours” jest jednym z najlepszych albumów nagranych przez chłopaków z Manic Street Preachers, a James Dean Bradfield udowodnił, że ma się bardzo dobrze i jest w formie.

Z cyklu DOOP – odcinek 7

W cotygodniowym newsletterze od pracuj.pl znalazłem taką oto ofertę:

Firma: Eurozet sp. z o.o.
Stanowisko: WEBDESIGNER / GRAFIK
Miejsce pracy: Warszawa

Od kandydatów oczekujemy:

  • biegłości w programach: Adobe Photoshop, Flash, Illustrator, InDesign;
  • doświadczenia z kreacją na potrzeby DTP & Web (flash & statyczne strony);
  • umiejętności składania stron internetowych (xhtml, css, flash);
  • umiejętności pracy w zespole;
  • kreatywności;
  • terminowości.

Mile widziane:

  • podstawowa znajomość javascript i php
  • doświadczenie w pracy z systemami CMS

Do obowiązków osoby na tym stanowisku będzie należało:

  • kreacja serwisów internetowych grupy Eurozet;
  • realizacja bieżących materiałów graficznych na potrzeby kampanii internetowych.

Czyżby znajomość systemów CMS wiązała się z byciem edytorem treści (content editor)? A czy umiejętność “składania stron” xhtml i css nie powinien posiadać webdeveloper? A strony we flashu – to chyba już “fleszowiec”? Znowu cztery stanowiska w jednym.

“Niespodziewani” istnieją!

Niespodziewani istnieją!

W nawiązaniu do wczorajszego wpisu “Niespodziewani goście”, pragnę wszystkich Was dłużej nie trzymać w niepewności. Istnieją, jest ich czwórka i bardzo chcieliby wskoczyć na pulpity Waszych monitorów, telewizorów, iPhone’ów oraz iPadów. Taka mała niespodzianka przygotowana przeze mnie dla studia Plenet oraz oczywiście dla Was!

Zapraszam na stronę plenet.pl/swieta2010. Korzystając z okazji… Wesołych Świąt!

AKTUALIZACJA – 15:05
Poniżej, tradycyjnie już, PRZED i PO. ;]

Niespodziewani goście - przed i po

[Aktualizacja] Jolanta Pieńkowska zdradziła jak wygląda smsowe głosowanie w TVN – “Gotuj o wszystko” ustawione

W dzisiejszym porannym programie Dzień Dobry TVN, Jolanta Pieńkowska przed materiałem zapowiadającym finał “Gotuj o wszystko” zdradziła widzom, że zwycięzca jutrzejszego finału jest już im (redakcji DDTVN – przypis własny) znany. Nie pamiętam dokładnie wypowiedzianych słów, ale leciało to mniej więcej tak:

“Już jutro finał “Gotuj o wszystko”. My już wiemy kto wygra, ale państwo możecie nadal głosować wysyłając smsy na swojego kandydata.”

To musiało boleć – już sobie wyobrażam jak redaktor wydania ciskał gromy i rzucał mięsem wydzierając się do słuchawki zamontowanej w małżowinie usznej Pieńkowskiej. Dodam, że finał wielce prestiżowego “Gotuj o wszystko” odbywa się na żywo w porannym programie DDTVN.

Jak zareagował TVN? Oprócz niepublikowania na stronie DDTVN dowodu w postaci wideo, wykonano sprytny, socjologiczny manewr na oszukanie mózgu, tak by wprowadzić w niedowierzanie oglądających program widzów. Po materiale wideo zapowiadającym jutrzejszy, finałowy odcinek “Gotuj o wszystko”, w wejściu na żywo prezenterzy zamienili się miejscami. I tak Pieńkowska siedząca po lewej stronie ekranu siedziała tym razem po prawej, a Robert Kantereit zasiadał po lewej. Również po materiale zapowiadającym finał, w ponownym wejściu na żywo, zmieniono temat na inny. Sprytne! Na próżno szukać materiału wideo z zapisem tego, co powiedziała pani Pieńkowska.

Przypadkiem, prowadzącej wymknęła się wypowiedź, która demaskuje całą maskaradę związaną z smsowym głosowaniem. Nie tylko w tym jakże niskiej rangi konkursie jakim jest “Gotuj o wszystko”, ale we wszystkich konkursach smsowych. Wśród programów, w których wykorzystywane jest “głosowanie sms” znalazły się takie tytuły jak “Taniec z gwiazdami”, “You Can Dance – po prostu tańcz”, “Top Model – zostań modelką”, czy koronny program rozrywkowy “Mam Talent”. Wkrótce do nich dołączy “X-Factor”. Ale chyba mało kto ma wątpliwość, że smsowe głosowania na osoby w programach telewizyjnych są ustawione? Continue reading

Unfriend Finder – sprawdź kto usunął ciebie z kontaktów na Facebooku

Znajomych na Facebooku przybywa i ubywa. O ile w pierwszym przypadku mamy nad tym kontrolę, tak w drugim już nie jest to takie oczywiste. Weźmy np. osobę mającą 1300 osób na liście znajomych – ustalanie o kogo stopniała Tobie lista kontaktów byłoby bardzo trudne. Oczywiście pomijam przypadek, w którym osoba niewiele sobie robi z tego kogo ma w kontaktach (dla niektórych liczy się przecież ilość).

Z pomocą, bez względu na to ilu masz znajomych, przychodzi tzw. “user script” Greasemonkey (dodatku do Firefoxa) o nazwie Unfriend Finder. Po zainstalowaniu go w menu Facebooka pojawi się dodatkowa pozycja “Unfriends”. Jeśli ktoś ostatnio usunął nas z listy znajomych, bo np. przestał nas lubić, skasował konto, czy z jakichś innych powodów doszedł do wniosku, że nie warto dalej utrzymywać z nami kontakt, będziemy o tym od razu poinformowani. Przy wspomnianej pozycji w menu “Unfriends” pojawi się informacja o ilości osób, które nas ostatnio usunęły. Komunikat ten będzie pojawiać się do momentu, gdy przejdziemy na podstronę ze szczegółami (kto i kiedy nas usunął).