iPhone 4? Dziękuję, nie!

Krajowi operatorzy telefonii komórkowej kuszą swoimi ofertami na niezliczonych formach reklamowych i namawiają na zakup iPhone 4. Jako nabywca iPhone’a 3G po przeszło 2 latach użytkowania tego “telefonu” mogę z ręką na sercu odradzić zakup następców 3G – czyli 3GS oraz 4. Dlaczego? Od czasów Sagemów tak niedorozwiniętego, topornego w obsłudze i awaryjnego telefonu jakim jest iPhone dawno nie było. Słuchawkę Apple kupiłem z jednego powodu – by utwierdzić się w przekonaniu, że firma Jobsa do perfekcji opanowała zawijanie gówien w sreberka. Biorąc pod uwagę fakt, że przez 2 lata iPhone służył mi w większości przypadków jako nawigacja GPS podczas podróży, tak z czystym sumieniem mogę potwierdzić, że zakup iPhone’a zdołał mnie utwierdzić we wcześniejszym przekonaniu co do produktów firmy Apple.

20 thoughts on “iPhone 4? Dziękuję, nie!

  1. Podziwiam, że ktoś może być tak niedołężny.
    Daj dziecku iPhone i inny telefon i zobacz, jakie proste jest użytkowanie. Jeden z bardziej niezawodnych telefonów jaki miałem, a do tego przeżył sporo.

  2. @RAFi: każdy ma swoje zdanie, ale swojej nieudolności nie zwalaj na sprzęt :P
    Jasne, że jak ktoś chce coś popsuć to popsuje bez względu co to jest, ale iPhone jest w miarę dobrze pod tym względem zaprojektowany.

  3. Oj Rafi… Fanboystwo zerże Cię żywcem… Nie dość, że peanów pod adresem iPhone nie odstawiasz, to jeszcze śmiałeś rękę podnieść na Steve’a! :D

  4. @Maverick: za fanboya się nie uważam, ale umiem ocenić co jest dobre.
    A RAFi ma tendencję do emocjonalnego podchodzenia do wszystkiego, co bardzo widać tutaj na blogu :)

  5. Maverick: nie pierwszy raz zresztą. ;]

    matipl: naprawdę z chęcią bym z Tobą podyskutował i wymienił się zdaniami nt. Apple, ale wybacz, jeśli ktoś zaczyna od GŁUPI JESTEŚ, a później próbuje dyskutować, to niestety trafił pod zły adres.

  6. Ja bym nie potrafił 2 lata używać niedorozwiniętego telefonu. Gratuluje samozaparcia. Chyba, że przez 2 lata używałeś go jako nawigacje (chyba też niedorozwiniętą) to trudno oceniać jako telefon.

  7. gregre: jako telefon iPhone testowany był przez miesiąc.

    Oto garść rzeczy, które spowodowały, że iPhone w moim przypadku służy tylko jako GPS i nic więcej:
    - problem z zasięgiem (w tym samym czasie miałem przy sobie drugi telefon, który w tej samej sieci nie gubił zasięgu);
    - kłopoty z jakością połączenia;
    - szwankujące WiFi;
    - do dupy bateria;
    - żenującej jakości kabelki łączące iPhone’a z PC lub ładowarką sieciową;
    - powolne działanie oprogramowania;
    - kiepski, wbudowany aparat fotograficzny;
    - obudowa nieodporna na zarysowania;
    - nieporęczne, obłe kształty;
    - zarządzanie tylko przez iTunes.

    Powyższe to tylko garść zarzutów potwierdzających, że inne telefony miażdżą produkt Jobsa w przedbiegach – ale jak już Maverick wspomniał, fanbojów nie przekrzyczysz. I nie mam zamiaru.

  8. Ja też iPhone bym nie kupił. Ale nie demonizuj Appla. Jego drugi flagowy sprzęt czyli iPod touch to jedna z najlepszych zabawek jakie zrobiono. Nie żaden PSP czy Nintendo DS. Do zabicia czasu w podróży (jak już się książka skończy) – tylko iPod.

  9. czyli dobrze zrobilem nie podazajac za moda i lansem jak cale stado baranow spod znaku i i g.

  10. Te pierwsze wady jakie wymieniles zostaly znacznie poprawione w wersji SE. Zwlaszcza szybkość działania. Co do baterii to chyba najzabawniejsza rzecz jaka tu przeczytalem. No fakt – nie dorównuje tej z nokii 6310i, ale jesli stać Cie na to, to zastanów się dlaczego. Swoją droga pytanie do Ciebie Bart – na co się przerzuciłes?

  11. - problem z zasięgiem (w tym samym czasie miałem przy sobie drugi telefon, który w tej
    samej sieci nie gubił zasięgu);

    po części prawda

    - kłopoty z jakością połączenia;

    nie zauważyłem innej jakości w porównaniu do innych telefonów (nokia, sony ericcson, myphone)

    - szwankujące WiFi;

    inne telefony mają gorsze, no chyba że źle trafiałem ;-)

    - do dupy bateria;

    nie oczekuj od multimedialnego telefonu, że będzie trzymał jak stare nokie dwa tygodnie, codzienne ładowanie to standard. znam wiele innych osób posiadających smartphone’y i ładują tak samo jak ja swojego iP, codziennie bądź co drugi/trzeci dzień

    - żenującej jakości kabelki łączące iPhone’a z PC lub ładowarką sieciową;

    zgadzam się, ale może to wynik nadmiernego używania w porównaniu do innych telefonów, ale zarzut jak najbardziej słuszny

    - powolne działanie oprogramowania;

    aktualnie 3G na iOS 4 masz rację, wcześniej raczej to nie było problemem

    - kiepski, wbudowany aparat fotograficzny;

    w pewnym sensie masz rację, ale komórka to nie aparat, pamiętajmy :)

    - obudowa nieodporna na zarysowania;

    inne są odporne? nie zauważyłem

    - nieporęczne, obłe kształty;

    a tak wszyscy mówią że właśnie świetnie leży w ręce, no ale.. może masz jakąś inną ręke ;-)

    - zarządzanie tylko przez iTunes

    taaak, to największa katorga

    Uważam, że w każdym telefonie musisz pójść na jakiś kompromis.. nie uważam że urządzenia Apple są idealne, ale uważam że z telefonów multimedialnych jest jednym z najlepszych na rynku.. a testowałem kilka/naście telefonów

  12. Sporo tego wymieniasz, mi wystarczyło to, że nie mogłem zadzwonić od razu po włożeniu karty sim – “telefon” zwróciłem :)

  13. Paweł no tak, gwarancja bodaj na rok. Problem z aktywacją tego _telefonu_ w postaci oczekiwania na odp. z centrali. ;]

  14. Zgadzam się z autorem, wszystkie telefonu Apple, były niedopracowane i nie posiadały podstawowych funkcjonalności, do których użytkownicy byli przyzwyczajeni. Ale iPhon4, bije wszelkie rekordy w tej materii. Utrata zasięgu, niedopracowane WIFI, przebarwienia ekranu, to tylko mały wycinek, całego wachlarza błędów w tym telefonie. Kilka dni temu, tuż przed premierą okazało się, że jest jeszcze problem z zapisem video i zdjęciami. http://www.sfora.pl/Wielki-problem-z-iPhone-4-Fatalne-zdjecia-a23476. Te wszystkie wady, nie tylko nie pozwalają iPhon’owi 4 konkurować z najlepszym obecnie smartfonem na rynku – SAMSUNGIEM Galaxy S, ale czynią z niego po prostu urządzenie, mało użyteczne .

  15. Rafi, a czy mając tyle problemów z telefonem (zasięg, jakoś połączenia, WiFi) nie przyszło Ci do głowy, że masz po prostu kiepski/wadliwy egzemplarz? Bo chyba nie twierdzisz, że 100% iPhone’ów od 1 do 4 tak ma? Też mam 3G od dwóch lat i używam go codziennie do wszystkiego oprócz GPS. Nigdy nie miałem problemów z zasięgiem, WiFi działa bez zarzutów, nic się nie zepsuło, a jedyne problemy to pęknięta osłonka kabla (od tygodnia, po 2 latach), bo był skręcany zbyt często i wolniejsze działanie z iOS4.
    Toporny w obsłudze? W którym miejscu?:) Toporne to były te wszystkie “iPhone killery”, które pojawiały się za czasów pierwszej generacji i 3G, a i też niejeden z dzisiejszych telefonów z ekranem dotykowym.
    Fakt, obsługa przez iTunes jest denerwująca, ale da się przeżyć, a porysowana obudowa… a który telefon się nie porysuje po 2 latach użytkowania? ;)

  16. ja mialem iPhona przez 1.5 roku, byl OK, teraz zmienilem na Nokie i raczej nie wroce szybko do iPhoniaka. Ale Rafi, bez przesady, komputery appla (z ich systemem – zwlaszcza) to bardzo dobry sprzet, uzytkuje i wiem, wiec prosze bez przesady. Do PC, jesli nie bede musial, to nie wroce.

  17. wiadomo że nie mam idealnych telefonów. Co użytkownik to opinia.
    Dla mnie Iphone 4 jest jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznej smartfonów. Dobrze że oficjalnie, jest już dostępny w PL i to nawet w całkiem przystępnych cenach. Szkoda jedynie, że tylko w Orange i może w Erze. No ale Plus i Play nie są oficjalnymi dystrybutorami więc pewnie dlatego nie mogą zaoferować dodatkowych promocji.

  18. ja zapewne jestem jednym z tych ktorych okresla sie mianem “fanboya” jednak staram sie zachowac obiektywizm.

    pomijajac te wszystkie wady, z ktorych czesc jest troszke naciagania a druga czesc prawdziwa – to zauwaz jeden element platformy apple (bo tak to juz mozna nazwac: ios siedzi w ipodach touch, iphonea’ach, ipadach i teraz wydaje sie tez wchodzic na nano) ktory bije kazdy inny produkt na rynku: AppStore. Kazda platforma na ktora sie przesiadalem w miedzyczasie (jestem posiadaczem rownoczesnie 2 telefonow, zawsze aktualny iphone + wymieniam inne cuda techniki m.in. blackberry, htc, nokie) jest pod tym wzgledem tak w tyle, ze fizycznie nie wyobrazalbym sobie jak jakas firma bylaby w stanie dorownac iPhone’owi.

    iPhone jest intuicyjnym i banalnym w obsludze urzadzeniem – moj 4 letni chrzesciak oraz 72 letnia babcia daja sobie z nim rade.

    mnie najbardziej wnerwia to powolne wypuszczanie “dodatkow” i “nowosci” ktore moglby byc w iPhone od samego poczatku … ale sadze, ze nawet Ty nie zakwestionujesz fenomenu marketingu Apple.

    Jaki wedlug Ciebie jest idealny telefon? Bo po przeczytaniu raptem paru wpisow Twojego blogu, odnosze wrazenie, ze jestes jedynie w stanie wypowiadac sie krytycznie (mniej lub bardziej konstruktywnie).

  19. m: do blogu nie mam zamiaru Ciebie przekonywać, jeśli wyrabiasz sobie zdanie po kilku wpisach, to równie dobrze możesz po kilku wpisach zniknąć stąd, tęsknić nie będę. ;] Od razu widać, żeś fanboj Appla – nikt o zdrowych zmysłach nie będzie piał z zachwytu nad możliwościami iPhone’a. Wszak to konkurenci Apple, mogli pochwalić się większością z nowinek technicznych w swoich telefonach dwa lata wcześniej niż zrobił to Jobs wypuszczając kiepską słuchawkę.

    P.S. Czytaj ze zrozumieniem, proszę. Nie negowałem, ani nie kwestionowałem fenomenu marketingu Apple.