Posted in June 2010

Dobrą mam pamięć, Mały

Tekst ten jest odpowiedzią na wpis Marcina Małego, który bez wątpienia stawia mnie jako poplecznika Jarosława Kaczyńskiego. Marcin we wpisie Kiepska pamięć napisał:

Zdenerwowany szopką naród zmobilizował się na niespotykaną skalę i odsunął wówczas PiS od władzy, a z tego okresu pamiętam, że sporą część tych zbuntowanych wyborców stanowiła młodzież, która zorganizowała się na licznych internetowych portalach, forach i grupach dyskusyjnych. To był czas, gdy wszyscy czytywali i komentowali newsy w serwisie Spieprzaj dziadu, dzień zaczynało się od oglądania komiksu na Chomikach, a logo Akcji Obywatelskiej i innych “antykaczych” stron społecznościowych widniało na blogach i innych stronach prawie wszystkich młodych internautów. Wszyscy czytali regularnie blogi Brochy, Rafiego i Walpurga. Kultowa była nieistniejąca już w ówczesnym kształcie Matka Kurka.

Nietrudno sobie zresztą wyjaśnić, czemuż to Jarosław Kaczyński – premier, który nie miał konta, prawa jazdy ani telefonu komórkowego, a internautów uważał za popijających piwko zboczeńców oglądających klipy porno w sieci – musiał budzić niechęć większości młodych technokratów, nawet gdyby jego rząd nie tworzył w Polsce atmosfery strachu, nienawiści i ksenofobii.
I oto stało się coś, czego właśnie zupełnie nie rozumiem. W kolejnych wyborach dokładnie to samo pokolenie, które pogoniło kiedyś rząd premiera Kaczyńskiego w siną dal, nagle popiera tego samego człowieka w wyborach prezydenckich.

Otóż, Marcinie, fakt wytykania Komorowskiemu wpadek oraz zadeklarowania się kilkanaście dni temu, że nie oddam swojego głosu na “Dziada Borowego” nie oznaczało, że zagłosuję na Jarosława Kaczyńskiego. Wiem, jak ten pan wkurzał mnie kilka lat temu – kto umie ten znajdzie na blogu wiele wpisów antyPiS – współczuję mu jego tragedii, ale nie wzbudziło to we mnie litości na tyle, by oddać mój głos we wczorajszych wyborach. Krótka pamięć piszesz? Pamiętam ataki, politykę nienawiści, haki, wykorzystywanie CBA do celów politycznych. Pamiętam również pana Macierewicza, który dostał drugie życie za rządów PiS właśnie. Pamiętam Ludwika Dorna, Edgara Gosiewskiego, Aleksandra Szczygło i kilku innych, dzięki którym wkurwiało mnie oglądanie newsów, czytanie gazet. Stąd też autorskie logo czegoś, co zapoczątkowało akcję obywatelską i bunt internetowej części społeczeństwa, które za free na czas produkcji koszulek przekazałem ekipie Spieprzaj Dziadu.

Głosując na PiS, głosujesz na ...

Muszę dodać, że pamiętam również to, co naobiecywał Donald Tusk ze swoją ferajną. I prawie trzyletnia bierność równie mnie zaczyna irytować, co polityka zastraszania uprawiana przez PiS w latach 2005-2007. W 2007 głosowałem na PO nie dlatego, że jestem ich sympatykiem – pamiętam co wyrabiali za czasów premierów Buzka i Suchockiej – ale dlatego, że należało uspokoić nastroje społeczne. Bierność w działaniu rządu Tuska przekłada się również na szczeble lokalne. Wystarczy spojrzeć na Warszawę i na to, co Hanna Gronkiewicz-Waltz robi. Prócz otwarcia, a raczej odebrania kilku stacji metra i zaszczycenia swoją osobą uroczystości i bankietów HGW nie ma za bardzo czym się pochwalić. I dziwi mnie to, że Warszawa zagłosowała na Komorowskiego.

Pamiętam też w jaki sposób był przedstawiany Lech Kaczyński w wielu opiniotwórczych mediach. Cała hipokryzja została obnażona po tragedii smoleńskiej. Nagle pewne stacje i gazety w swoich archiwach poodnajdywały zdjęcia, na których para prezydencka wyglądała ciepło i sympatycznie. Nagle potrafiono o Lechu i Marii napisać sporo dobrego. Dlaczego podczas jego prezydentury pisano o nim źle i przedstawiano go tylko w negatywnym świetle? Po 10 kwietnia nieco ostrożniej podchodzę do tego co mi serwują dzienniki i telewizyjne podsumowania dnia w postaci Wiadomości, Wydarzeń i Faktów. I tylko dla zdrowej równowagi warto byłoby, aby prezydentem nie była osoba z tego samego ugrupowania co ugrupowanie rządzące. Nie z litości, tak po prostu, na zdrowy rozum. Mam wątpliwości czy stać nas na ponowne łatanie dziur po szkodach wyrządzonych przez beztroskie i nieodpowiedzialne rządy.

P.S. Błędne również jest założenie, że należę do braci młodych studentów … jakem żyw, niebawem stuknie mi 32. O pierwszej młodości mowy być nie może.

Tagged , , , , , , , , ,

Porażka “wolnych” mediów

“The day after” wygląda bardzo ciekawie, zanim jednak on nastąpił wczoraj byliśmy świadkami pewnego, nie przypominam sobie czy dotychczas spotykanego, wydarzenia. Mianowicie tuż po godz. 20.00 sondażowe wyniki podać zapragnęły jako pierwsze stacje TVN i TVN24. I tak stacje koncernu ITI ogłosiły powołując się na sondaże SMG/KRC, że wybory prezydenckie wygrał Bronisław Komorowski z wynikiem 45,7%, a na miejscu drugim uplasował się Jarosław Kaczyński z ponad 12% gorszym wynikiem – 33,2%. Za TVN te same wyniki podał sympatyzujący z Platformą Obywatelską portal Gazeta.pl ogłaszając wyraźną wygraną Komorowskiego.

Jednak z upływem czasu zwycięzcom miny bledły. Gdy Wpadka ogłaszał swoje zwycięstwo nie wiedział jeszcze, że SMG/KRC dało ciała, a za nim TVN, TVN24 i Gazeta Wyborcza. Dziwnym zbiegiem okoliczności, właśnie te media podczas kampanii wyborczej sprzyjały Komorowskiemu. Już o 2 w nocy, gdy przeglądałem częściowe wyniki różnica ta stopniała do kilku procent. Dzisiaj w południe wiadomym było już, że różnica między liczącymi się w wyścigu o fotel prezydenta zmalała do 4,5% czyli tyle ile wstępnie i szacunkowo przedstawiała telewizja polska TVP wg sondażu OBOPu.

Teraz Gazeta.pl pisze o złym TVN, który wprowadził ich w błąd, a ci z kolei zwalają winę na Millward Brown SMG/KRC. A ja przypominam, że to nie pierwsza porażka tego instytutu badawczego i dziwię się, że opiniotwórcze media powołują się na mało wiarygodne źródło badań. No bo jak nazwać fakt, że “sondażownia” w przypadku starcia dwóch największych konkurentów myli się prawie o 10%(!) na niekorzyść drugiego? Domyślam się, że niektórym to nie na rękę, ale żeby grać sondażami w dniu Wyborów to trzeba być już niezłą szmatą.

Wracając do Millward Brown SMG/KRC to warto wspomnieć, że w zeszłym roku firma została laureatem nagród Impactor dla Instytutu Badawczego Roku 2009 i Impactor Dekady. Puentą niech będzie hasło, którym MB SGM/KRC reklamuje jeden ze swoich produktów – “badania z wyobraźnią” – które od wczoraj jest prawdziwe jak nigdy dotąd.

Tagged , , , , , , , , , , , , , , , ,

Strona serialu “Przeznaczenie” stroną dnia

Przeznaczenie - WOTD

Strona serialu Przeznaczenie otrzymała tytuł Site of the Day w serwisie The CSS Awards. To kolejne wyróżnienie po licznych publikacjach w serwisach (m.in. Abduzeedo, CSSMania, Freszki, Make Better Websites, Moluv, NewWebPick) doceniających strony zbudowane w oparciu o dobry design i kod. Przypomnę, że strona serialu wystartowała na początku marca br., wykonana była przez Studio Plenet, a zaprojektowana przez mnie.

Zobacz:
» Serial “Przeznaczenie” na TheCSSAwards – thecssawards.com
» Plenet – studio graficzne – plenet.pl
» Strona serialu “Przeznaczenie” – przeznaczenie.eu (przeznaczenie.polsat.pl)
» Making of strony serialu – behance.net

Tagged , , , , , , , , , ,

Dzień jak co dzień – odcinek 63

Dzień jak co dzień - odcinek 63

Tym razem identyfikator na potrzeby pewnego projektu. Całość, z wyjątkiem hologramu i zdjęcia dziewczyny, wykonana w PS.

Tagged , , , , , ,

WordPress 3.0 wydany

Pojawiła się najnowsza wersja WordPressa. Jak informują nas autorzy w nowej wersji znajdziemy m.in. nowy, lżejszy interfejs w panelu administracyjnym, nowy, domyślny temat graficzny “Twenty Ten”, zmieniono APi, które umożliwi właścicielom blogów na łatwą implementację własnych teł, nagłówków itd.. Ponadto poprawiono 1 217 różnego rodzaju błędów. Więcej znajdziecie na wideo, w którym omawiane są nowe ficzery WordPress 3.0 “Thelonious”.

“Ja, RAFi” już po apdejcie. ;-)

Tagged , , ,

BP wylało kawę

Spojrzenie w krzywym zwierciadle na katastrofę ekologiczną, za którą odpowiada BP na wodach w Zatoce Meksykańskiej czyli “BP Spills Coffee”.

Tagged , , , , , , , ,

Dzień jak co dzień – odcinek 62

Dzień jak co dzień - odcinek 62

“Sneak peek” kolejnego projektu.

Tagged , , , ,

Masz dość Vuvuzeli?

Wygląda na to, że miliony kibiców na całym świecie nie mogą znieść tych pieprzonych trąbek, których do “kibicowania” używają Afrykańczycy. Jest na to sposób. Specjalny software’owy filtr, który eliminuje częstotliwości dźwięku Vuvuzeli – http://www.surfpoeten.de/tube/vuvuzela_filter

Tagged , , , , , , , ,

Reserved sprzedaje koszulki z kradzionym zdjęciem

O Reserved można mówić sporo zwłaszcza jeśli patrzeć na firmę w kontekście jej rozwoju oraz rocznych obrotów jakimi może się pochwalić. Ostatnio firma z trójmiasta międzynarodową “sławę” zyskała za sprawą oskarżeń Rockie Nolan – młodej Amerykanki, która oskarżyła Reserved o kradzież zdjęcia. Rockie Nolan mimo młodego wieku może pochwalić się kilkoma nagrodami zdobytymi w konkursach fotograficznych. Cykając fotki od 4 lat nie spodziewała się zapewne, że tak szybko ktoś postanowi ukraść jej autoportret, by zarabiać na nim pieniądze. Tym kimś okazał się właściciel marki Reserved – firma LPP S.A. z Gdańska.

Reserved - kradzież zdjęcia

Na powyższym zestawieniu (widocznym po kliknięciu w zdjęcie) nie można mówić o inspiracji. To ewidentna kradzież. Amerykanka, jak sama napisała na swoim blogu, o fakcie kradzieży zdjęcia przez Reserved dowiedziała się od bydgoszczanki Julii Chwały (obydwie dziewczyny łączy ta sama pasja: robienie słitaśnych emofotek). O kradzieży zdjęcia dokonanej przez polską firmę odzieżową i umieszczeniu go na swoich koszulkach napisał również serwis You thought we wouldn’t notice, a za nim można przeczytać na wielu polskich serwisach internetowych w tym także na portalu Wyborcza.biz oraz na Wykop.pl.

Do Rockie Nolan po ogromnym szumie i rozgłosie jakiego nabrała sprawa zgłosili się ludzie z Reserved. A konkretnie prawnicy, którzy zaproponowali, że z powodu bezprawnego wykorzystania zdjęcia na koszulkach Reserved zgodzą się zapłacić 150 dolarów za zdjęcie i są zainteresowani zakupem sześciu innych zdjęć po 150$ każde, jednocześnie zwalając całą winę na jednego z grafików współpracujących przy projektach nadruków na koszulki. Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć jak bardzo niekorzystną ofertę prawnicy Reserved złożyli autorce zdjęcia. Na jej miejscu wynająłbym prawnika, który udupiłby ich zapędy do kradzieży zdjęć, wzorów czy czegokolwiek innego co można ukraść i sprzedawać jako własne.

Na chwilę obecną nie jestem sobie w stanie przypomnieć, czy przypadkiem tej samej firmy nie dotyczyła sprawa kopiowania żywcem projektów metek dołączanych do odzieży? Bez względu na to czy to jest pierwsza czy któraś z kolei wpadka Reserved dziwię się, że taka duża firma bawi się w kradzież zdjęć. A jeśli to faktycznie wina grafika, to tym bardziej firma nie powinna się czegokolwiek obawiać.

I jeszcze jedno na koniec. W Chinach panuje wolna amerykanka jeśli chodzi o masową kradzież i podrabianie, ale biorąc pod uwagę co powiedział w przeszłości jeden z moich szefów (normalnie rekin biznesu – wybaczcie ale nazwiska nie mogę podać) “kopista też zawód”, jestem pełen obaw czy przypadkiem ci nasi wielcy, wielokrotnie nagradzani biznesmeni pomysły na swoje kolekcje, dzieła, twory i produkty nie czerpią z zachodu (albo wschodu) bez wprowadzania jakichkolwiek poprawek czy własnych wariacji.

AKTUALIZACJA – 2010.06.15 22:30
Oświadczenie Reserved, które można przeczytać na stronie fanów na Facebook.com:

Spółka LPP S.A., mając świadomość wartości swoich praw własności intelektualnej i przemysłowej, nigdy nie zamierzała oraz nie zamierza naruszać praw podmiotów trzecich. Spółka stosuje ścisłą politykę poszanowania praw własności intelektualnej osób trzecich, oraz niedokonywania czynności, które przez te podmioty mogłyby zostać zakwestionowane.
Spółka współpracuje z wieloma grafikami, tworzącymi utwory wykorzystywane jako nadruki na koszulkach i działa w zaufaniu do ich rzetelności oraz przestrzegania powszechnie akceptowanych norm postępowania. Powstała sytuacja, nie jest więc wynikiem świadomie podejmowanych działań Spółki, lecz incydentem wywołanym przez nierzetelnego współpracownika. Renoma i reputacja marki RESERVED budowana była od początku istnienia marki wyłącznie w oparciu o twórczą pracę grafików, designerów i projektantów, a wszelkie materiały przez nich używane, pozyskiwane były przez spółkę legalnymi środkami. Użycie przedmiotowej fotografii bez zgody uprawnionego, miało więc miejsce poza wiedzą i akceptacją spółki LPP S.A. Spółka nigdy nie popierała ani nie tolerowała takich działań, rozwijając popularność i renomę swojej marki wyłącznie w oparciu o uczciwe działania i praktyki.

Mając na uwadze powyższe, w chwili obecnej podjęte zostały rozmowy z Panią Rockie Nolan, mające na celu rozwiązanie zaistniałej sytuacji. Spółka wprowadziła również szereg dodatkowych procedur kontrolnych mających na celu zapobieżenie powstaniu podobnych przypadków w przyszłości. Wyrażamy nadzieję, że podjęte działania, pozwolą utrzymać wysoką reputację i renomę jaką cieszy się marka RESERVED wśród swoich odbiorców, a zaistniałe zdarzenie będzie przypadkiem jednostkowym, pozbawionym trwałego wpływu na postrzeganie marki.

Co za “bulszit”. Z chęcią poznam nazwisko grafika. Warto wiedzieć z kim na pewno nie pracować w przyszłości.

AKTUALIZACJA – 2010.06.17 11:50
Następny artykuł w Wyborcza.biz z kolejnymi przypadkami wykorzystania prac bez zgody autorów. Możemy przeczytać nie tylko o Reserved, ale również o przypadkach Zary i New Look
+ All Rights “Reserved”, czyli przygoda pewnej Amerykanki

Tagged , , , , , , , , , , , ,

Efektowny terminarz rozgrywek mundialu w RPA

Hiszpańska Marca na swojej stronie przedstawiła imponujący i niesamowicie efektowny terminarz rozgrywek MŚ w piłce nożnej.

A jak ktoś woli “ku pamięci” zachować sobie wyniki, terminarz, pozycje w tabelach przypominam o arkuszach excelowych.

Tagged , , , , , , ,