Gdy bloger zaczyna uprawiać politykę

Gdy bloger zaczyna uprawiać politykę przestaje być blogerem, a staje się politykiem.

Spieszę podzielić się z wami pewnym mega wydarzeniem. Mianowicie jak mogliśmy się dowiedzieć jeszcze dobę wcześniej, a nawet i dwie hucznie na kilku blogaskach zapowiedziano DEBATĘ, podkreślam DEBATĘ, BLOGERÓW (ajęą!) z kandydatem na prezydenta RP Bronisławem “Wpadką” Komorowskim. Pomijając już fakt, że taki miting przy kawce czterech osób blogujących z jednym tylko kandydatem to jakaś fuszerka, warto zwrócić uwagę, że czterech dżentelmenów oprócz blogowania na co dzień to zadeklarowani sympatycy partii Platforma Obywatelska.

Bardzo przykro było zobaczyć wśród grupki osób z ostrym parciem na szkło, mojego guru z czasów kiedy to jeszcze miałem lat naście, Pawła Wimmera. No cóż błędy popełniamy przez całe życie bez względu na to ile mamy lat. Jednak wracając do “debaty” to śmiało o niej można powiedzieć porażka. Nie było zainteresowania ze strony internautów, ani blogerów czy też mediów. Czyżby wyczuli, że w spotkaniach PREMIER-INTERNAUCI, BLOGERZY-MARSZAŁEK chodzi o lans inicjatorów i próbę ogrzania się ich w świetle jednej z najważniejszych głów w Państwie?

“Debatę” śmiało mogę nazwać “MEGA FAIL”. A oto dlaczego tak, a nie inaczej. FAILem może pochwalić się człowiek zajmujący się zbieraniem znajomych na FB i pozostawianiem linków do swojego blogaska wszędzie, gdzie tylko jest to możliwe – Jacek Gadzinowski. Ostatnio, nawet, nazwał się ekspertem. Podwójnym FAILem może pochwalić się Maciej Mediafun Budzich, który swoją “niezależnością i bezstronnością” zdążył popisać się podczas doboru osób biorących udział w debacie z premierem – ani nie zatrzymał premiera, ani nie przepytał “Wpadki”. No kaman, ale kamerę i mikrofon może trzymać każdy. ;) FAIL zaliczył także sam on, Artur Kurasiński – człowiek od nudnych wywiadów i chociaż wydawałoby się, że znalazł niszę dla siebie, to niestety zanudził wywiadami swoich czytelników. Przed FAILem nie uchronił się Paweł Wimmer, który z niezrozumiałych mi względów i pobudek udał się na miting zwany “debatą”. I ostatni FAIL należy do Bronisława Komorowskiego, bo nic tą “debatą” tak naprawdę nie zyskał.

Na zakończenie zacytuję niejakiego pana Migdała:

Na “debatę” wyruszyła ekipa “Fan Mediów, Pan Wywiad, Pan Poradnik i Pan Nikt”.

Smutne.

Why so serious?

Stało się. Po miesiącach, może i nawet latach tego samego “headera” na blogu (a najwytrwalsi i najbardziej zatwardziali czytelnicy Ja, RAFi wiedzą, że zmiana występowała dosyć często) w końcu nowy stary header. Enjoy! ;-)

Cytat dnia #8

Kiedyś traciło się czas na czekaniu aż się ściągnie, a dziś tracisz czas na poszukiwaniach co ma się ściągnąć.

przez: AJ

 
Jakie to prawdziwe. :)