Jak agencja RED8 próbowała wymusić zmianę treści wpisu o reklamie AXE z Borysem Szycem

Kilka dni temu, raptem 29.04 br. napisałem o najnowszej kampanii Axe popartej reklamą z udziałem Borysa Szyca. Sugerowałem silną inspirację reklamą firmy odzieżowej. Jeden z anonimowych komentatorów zwrócił mi uwagę, że nie jest to inspiracja, a polski remake dokonany po latach. Wzorcem dla reklamy z Szycem była reklama z Affleckiem, co też odnotowałem w postaci aktualizacji do notki. Jednak to, co niektórzy w tym przypadku nazwali strategią ja nazywam chodzeniem na skróty i brakiem szacunku dla polskiego konsumenta.

Oprócz głosów nieprzychylnych reklamie pojawiły się również komentarze zacięcie broniące spotu. Obrona bez wartości merytorycznej nakierowana była na atak na autora bloga, czyli mnie. Sukcesywnie przybywało komentarzy pochlebnych reklamie jednocześnie krytykujących moją osobę, jako nierzetelnego, zadufanego w sobie z wysokim ego. Oto komentator podpisujący się jako “Rafi na polityka” napisał:

Rafi… a czy nie czujesz, że skoro pomysł jednak nie jest zerżnięty, tylko zaadaptowany (zakładam, że widzisz różnicę) to może jednak warto nie zachowywać się jak typowy pismak SE czy Faktu (tudzież Pudelka i pudelkopodobych)

a dalej wymuszał przeprosiny oraz zmianę tekstu pisząc:

i zmienić tytuł wpisu, przeprosić tych, których się mimo wszystko obsmarowało dosyć nieładnie.

Komentator uderzając w hasła “wolności słowa”, “niezależności” oraz “rzetelności blogerskiej” prowokował dalej. Moją odpowiedzią na jego utyskiwania było ostrzeżenie i prośba, aby następne komentarze podpisywał swoim imieniem lub ksywą, a nie używał mojego pseudonimu. Niestety w następnym komentarzu również posłużył się pseudonimem odnoszącym się bezpośrednio do mojej osoby. Nie przeszedł moderacji. Gniew był na tyle wielki, że dziś postanowił skomentować ponownie. Pech chciał, że skomentował z adresu firmy … RED8 Communications Group.

Poniżej obydwa komentarze, które nie przeszły przez moderację:

Autor: Rafi na… you know
IP: 94.75.94.*
Submitted on 2010/05/01 at 9:53pm

Rafi… ja rozumiem… to za trudne do zrozumienia; odpowiedź rzeczywiście na poziomie. Miałem nadzieję, że jednak ’społeczeństwo’ blogerów to w jakimś sensie elita, która w odróżnieniu od słowa drukowanego w gazetach oprze się tabloidyzacji… jak widzę marne nadzieje. Też wyznajesz zasadę, że oszczerstwa – choćby nieprawdziwe – bardziej przyciągają uwagę. A zasady są dobre dla durniów jak rozumiem. Cóż – każdy ma swoją bajkę. Odpowiedź ’sue me’ jest jednak nie na poziomie – jak się pewnie domyślasz. Powodzenia w krzewieniu słowa typowego dla tabloidów w świecie blogerów. No chyba, że tym razem ‘nie przejdę moderacji ;)

Autor: usuniety
IP: 212.75.108.*
Submitted on 2010/05/02 at 12:35pm

WOW! jednak wycinamy komentarze… no rzeczywiście nowa jakoś bloga…
Rafi… ja rozumiem… to za trudne do zrozumienia; odpowiedź rzeczywiście na poziomie. Miałem nadzieję, że jednak ’społeczeństwo’ blogerów to w jakimś sensie elita, która w odróżnieniu od słowa drukowanego w gazetach oprze się tabloidyzacji… jak widzę marne nadzieje. Też wyznajesz zasadę, że oszczerstwa – choćby nieprawdziwe – bardziej przyciągają uwagę. A zasady są dobre dla durniów jak rozumiem. Cóż – każdy ma swoją bajkę. Odpowiedź ’sue me’ jest jednak nie na poziomie – jak się pewnie domyślasz. Powodzenia w krzewieniu słowa typowego dla tabloidów w świecie blogerów. No chyba, że tym razem ‘nie przejdę moderacji ;)

Jakie błędy popełniła firma RED8 Communications Group próbując wymusić zmianę treści wpisu na blogu?

Po pierwsze, jeśli poczuła się dotknięta wpisem na “Ja, RAFi” o Szycu i reklamie Axe nie powinna wysyłać ludzi z RED8, by komentowali jako anonimowi komentatorzy oskarżając autora blogu za nierzetelnego i porównując go do pismaków brukowców.

Po drugie widząc, że wpis może zawierać błędne lub nie do końca precyzyjne informacje powinna wystosować do autora bloga oficjalne sprostowanie, wyjaśnienie lub przesłać nawet case study reklamy z Szycem drogą elektroniczną. Znalezienie adresu e-mail do mnie nie zajmie nikomu więcej niż 30 sekund.

Po trzecie i ostatnie, znane są przypadki w polskiej blogosferze, że jakakolwiek próba zamykania ust blogerom spotyka się z odwrotnym rezultatem (tzw. Efekt Streisand).

Szkoda, przecież wiele reklam wyprodukowanych przez RED8 budziło zachwyt wielu ludzi z branży w tym także mojej osoby.

Magazyn .psd od numeru 6/2010 za darmo!

.psd Photoshop

Jak podały wiarygodne źródła, polska wersja magazynu .psd żegna się z papierowym wydaniem i przechodzi na wydanie elektroniczne. Tym samym redakcja polskiego wydania poszła w ślady swojego macierzystego wydawcy. W ślad za macierzystym wydawcą z Polski poszły zagraniczne wydania pisma. Począwszy od numeru 6/2010 .psd dostępny będzie całkowicie za darmo. Magazyn można pobrać ze strony www psdmag.org/pl. Oby wkrótce nie okazało się, że od wydania elektronicznego jeden krok do całkowitej śmierci pisma.