Przełom w fakturach elektronicznych. Jest wyrok NSA!

  • Pin It
  • Pin It

Ci z was, którzy mają małą firmę, albo są freelancerami i prowadzą księgowość samodzielnie zapewne znają ból jakiego doświadczają na co dzień chcąc wysłać swojemu klientowi fakturę jako .pdf w załączniku do e-mailu. Otóż dotychczas, żeby można było odliczyć podatek naliczony na fakturze, dokument musiał być wypisany ręcznie lub sporządzony w programie komputerowym po czym wydrukowany, podpisany i wysłany do klienta. Urząd Skarbowy nie honorował faktur przesłanych e-mailem bez podpisu cyfrowego. Czym różni się dokument wydrukowany i wysłany pocztą od tego, który zostanie wysłany e-mailem i wydrukowany przez Klienta?

W większości przypadków moi Klienci nie mają z tym problemu i otrzymują dokument w formie elektronicznej, bez podpisu cyfrowego. Są świadomi, że obowiązujące w Polsce prawo nie nadąża za cyfryzacją, która wyprzedziła biurokratyczne podejście urzędników. Wiedzą za co jest faktura, wiedzą za jaki projekt czy usługę, więc odbierają pocztę, zapisują załącznik i drukują. Nie jest to kwestia zaoszczędzonych na znaczkach i kopertach pieniędzy. Chodzi o oszczędność czasu i nie stwarzanie dodatkowych zajęć jak stanie w kolejce na poczcie (bez względu o której godzinie przybędę zawsze natrafiam na kolejki).

Przez lata natomiast w świetle obowiązujących przepisów nakłaniano firmy by te chcąc wysyłać tzw. e-faktury kupowały podpis elektroniczny. Ten z kolei do niedawna kosztował nawet 1000 zł / rok. Obecne ceny podpisu elektronicznego dzięki któremu można m.in. wysyłać faktury drogą elektroniczną to koszt zaczynający się od ok. 240 zł do ok. 280 zł netto za 1 rok.

Tak było dotychczas. Zmienić się to może za sprawą wyroku NSA (póki co nie ma jeszcze pisemnego uzasadnienia), w którym stwierdzono, że:

Naczelny Sąd Administracyjny uznał [...], że mamy dwa “modele” fakturowania. Albo mamy fakturę w pełni elektroniczną, która przygotowana była elektronicznie, przesłana była elektronicznie i przechowywana jest elektronicznie, albo mamy drugi model, w którym faktura jest wystawiona (ręcznie lub przy użyciu komputera), a następnie przesłana jest elektronicznie, a po przesłaniu wydrukowana. W tym ostatnim przypadku mamy do czynienia … z fakturą papierową. Dlatego NSA przyznał podatnikowi rację, gdy ten argumentował, że po przesłaniu faktury faxem lub za pośrednictwem – uwaga, uwaga – poczty elektronicznej, i po tym, jak odbiorca faktury taki dokument wydrukuje – można podatek naliczony odliczyć na podstawie takiego dokumentu faktury.

O fakcie tym napisał w serwisie Facebook, Piotr Waglowski (prawo.vagla.pl). Niewątpliwie jest to dobra wiadomość dla wielu maluczkich, małych i średnich.

+ Wyborcza.biz – Przełomowy wyrok NSA – Faktury można wysyłać mailem

Tags: , , , ,

5 Responses to “Przełom w fakturach elektronicznych. Jest wyrok NSA!”

  1. matipl says:

    Ja tam nie widzę problemu. Po nowelizacji nie jest wymagany podpis, czyli praktycznie wszędzie można dokument wydrukować.

    Ale znam kilka US, do których przez te kilka lat ta informacja nie doleciała – i dla nich owszem, przydałoby się jeszcze prościej powiedzieć – nie musi być podpisu ;)

  2. RAFi says:

    Nie do końca. Po nowelizacji nie wymagany był podpis odbiorcy, a nie wystawcy. Jednak nasze skamieniałe urzędy nie potrafią iść z duchem czasu.

  3. Nat says:

    Zastanawia mnie, czy podpis elektroniczny ma szansę wyjść poza rozumienie fakturowo-firmowe i stać się bardziej codziennym potwierdzeniem woli podpisanego [CIACH SPAM]

  4. Jan Wirtualny says:

    Podpis elektroniczny mógł spowodować powstanie rynku interoperacyjnych faktur. Tak się nie stało – szkoda, faktura to dalej papier, tylko że PDF. [CIACH - SPAM]

  5. [...] tak dawno cieszyłem się z wyroku NSA w sprawie wysyłania faktur drogą elektroniczną. Radość nie potrwała długo. Na początku lipca portal Wyborcza.biz opublikował artykuł, z [...]