Kolejne Rządy RP zamiast rządzić skupiły się na prywacie i walce z opozycją. Teraz tym bardziej nie ma na to czasu, gdyż ekipa Tuska skupiona jest na wyborach. Zatem nikogo nie powinno dziwić, że południe Polski jest pod wodą. Nieróbstwo tego rządu sięgnęło zenitu. Puszczanie kolejnych granatów dymnych jako zasłon nic nie robienia i trwania, powoli przestaje działać mimo, że nieustannie z pomocą nadciągają wierne telewizyjne stacje wielkiego koncernu medialnego. Spuszczenie ze smyczy Palipsa wydaje się być potwierdzeniem nieudolności dowódców PO i powolne tracenie gruntu pod nogami.
Czas wykopać PO na aut, zdecydowanie.

To, że południe Polski jest pod wodą jest winą tego rządu, poprzedniego i tak dalej. Każdy miał okazję coś zrobić i nikt nie zrobił.
To pokazuje specyfikę każdego rządu. Każdy z dotychczasowych rządów zabierał się za rozliczenia z przeszłością, IPNy, kombatantów, Katynie i srynie.
A ja mam w dupie czy czyjś dziadek był agentem a czyjś nie. Chciałbym żeby rząd Polski zabrał się za sprawy bieżące a żaden z dotychczasowych rządów tego nie zrobił.
Nie tylko żółtą kartkę a czerwoną dostaje ode mnie PO i PiS. Obie partie są gówno warte.
Czas głosować na kogoś kto jeszcze nie miał okazji rządzić.
Dokładnie. Każdy następny Rząd skupia się na rozliczaniu przeszłości, żaden nie mówi o teraźniejszości, a przede wszystkim przyszłości. Przykładów na to jest bez liku: nieszczęsne jedno okienko, biurokracja, brak ponoszenia odpowiedzialności urzędników za błędne decyzje, przestarzałe przepisy, brak informatyzacji Państwa (sprawdźcie ile przez internet załatwicie w urzędach innych krajów europy, a ile w polskich), stojący odłogiem podpis cyfrowy, związki zawodowe, krus, ogrom uprzywilejowanych grup zawodowych, kulawy system emerytalny, katastrofalna sytuacja ochrony zdrowia itd..
Kogo proponujecie?
wlasnie, kogo proponujecie?
No właśnie, kogo? Przecież nie zagłosuję na Korwina.
Dlaczego nie na Korwina-Mikke? Ja nad Korwinem się właśnie zastanawiam.
Ale pewny będę jak przeczytam programy wszystkich kandydatów.
I od tego polecam zacząć. Od programów. Przynajmniej kogoś później legalnie kłamcą będę mógł nazwać :)
Tradycyjnie pozostaje wybór spośród zła. ;-)
Mniejsze zło – to narodowy wybór polskiej demokracji w powijakach.
Nikt normalny nie idzie do polityki, bo wie jakie to bagno. Karierowicze, krętacze, a za nimi tabuny partyjnych młodzieżówek, która też chce do koryta.
Ale, ale … jak już w blogerskiej braci następują podziały, tworzą się TWA itd., to powiem wam szczerze, że nie ma co liczyć na poprawę życia politycznego, merytoryczną dyskusję i dążenie by żyło się lepiej nie tylko wybranej grupce osób. Pat.
Michał Mech Korwin to psychopata.
a jaka jest dzisiaj alternatywa? pis już był i pokazał 4rp, czyli zbieranie hakow, cba, itp, sld – zenujacy powrot starych psow do koryta, kaski zabraklo to i kochac sie mozna przed kamerami – nie maja szans na dzien dzisiejszy, po – jak nie pis to co? :)
I w czym różni go to od obecnych rządzących? Moim zdaniem niczym :D
W Polsce to już chyba standard. Polacy są bardzo niecierpliwi i najchętniej zmieniali by władze co miesiąc ;) A co…
Nikt nie jest doskonały, a na niektóre zmiany potrzeba czasu.
Zamiast psioczyć napisalibyście co mogliby zrobić!
@matipl to zamiast pieprzyć głupoty rozejrzyj się jaki jest staż w polityce większości nazwisk, które znasz. To są ciężkie lata. Lata!
Już dawno minęły poniektórym terminy ważności.
matipl 2 i pół roku to w polityce wbrew pozorom bardzo dużo. Przez ten okres, powiedzmy sobie szczerze, Platforma Obywatelska nie zrobiła żadnych wielkich rzeczy. Ba! Nie sprawiła, by obywatel RP miał więcej swobody, nie musiał walczyć z urzędami, wystawać w kolejkach i liczyć, że pani Basia łaskawie zechce nas obsłużyć. Spychologia w urzędach jak była tak była, i wiele innych, które wymieniłem już powyżej.
Śmiem stwierdzić, że Platforma Obywatelska jedyną rzeczą jaką zrobiła od czasu przejęcia władzy to uspokojenie nastrojów społecznych wywołanych przez jej poprzedników PiS – LPR – SO.
Michał Korwina Mikke stawiam na równi z Macierewiczem, Moczulskim i tym podobnym dewiantom.
Jeszcze tego brakuje, żeby rząd wały stawiał – od tego są lokalne władze.
RAFi nie żebym się upierał. Korwin-Mikke to tylko przykład, wywołany zresztą nie przeze mnie. A, że alternatyw jak na lekarstwo rozważę każdego.
Każdego kto przedstawi jakikolwiek program.
Paweł na razie rząd wala pokazuje obywatelom.
Palipies, ahahah, nie mogę. ROTFL.
@RAFi: nie twierdzę, że jestem zadowolony z postępów, szczególnie sprawy jednego okienka, obrotu elektronicznego dokumentów etc.
Ale twierdzę, że jako Naród kochamy wręcz się umartwiać :)
Dupa zbita. Żeby chociaż pusty głos coś znaczył. Żeby chociaż brak udziału cokolwiek znaczyło. Ech, dawno nie czułem takiego rozgoryczenia. Kaczyński pieniacz i cham. Komorowski buc i kamasz. Napieralski sam nie wie o co cho. Olechowski chyba z przyzwyczajenia te podpisy zebral. Reszta ponizej krytyki, choć JKM lubię, ale nie na tyle. No dupa zbita…
OK, ale nadal nie widzę sensownych propozycji. Takich, które miałyby realne szanse na zdobycie znaczącego % głosów w wyborach, co przekłada się na władzę. Takich, które na szczeblu lokalnym wykazałyby się sprawnością rządzenia i to nie tylko w okresie prosperity, ale także w okresie recesji. Najchętniej tej z początku wieku, gdy kasy z UE wiele nie było, za to AWS obsadzał wszystkie stołki do sprzątaczek włącznie.
Uuuu pojechałeś pan AWSem. Radzę zapoznać się kto za czasów AWS zajmował wysokie stołki. Gwarantuję, że znajdziesz takich, którzy nadal figurują na scenie politycznej. Oczywiście obecnie grających w innych barwach.
@Michał Mech Dlatego nie Korwina, że jak już będę chciał wybrać kabareciarza, to postawię na kogoś kto jest śmieszny z premedytacją, a nie mimo woli – no proszę cię, mam wybrać kolesia który chce wprowadzić monarchię?
@matipl Napisać, co mogliby zrobić? Była wielka medialna akcja zbierania pomysłów którymi ma się zająć komisja “Przyjazne Pańśtwo” – wysłałem ich tam trochę i co? Jakieś osiągnięcia? Nie widzę. Ale proszę bardzo, jeszcze raz – program skrócony dla mojego idealnego kandydata: cut the crap. Wyrżnąć cały tłuszcz niepotrzebnych pierdół z polskiego prawa, zostawić wyłącznie proste i przejrzyste przepisy, ograniczając jednocześnie ich ilość na zasadzie, że jak nie umiemy uzasadnić jakiegokolwiek przepisu z gąszcza ustaw, to go wywalamy. Cut the crap 2 – zlikwidować prawnie możliwość zajmowania się przez państwo sprawami czysto światopoglądowymi. Państwo ma się zająć infrastrukturą i bezpieczeństwem, natomiast mam głęboko w dupie czy czyjś dziadek był w SS albo czy czyjś ojciec kablował na sąsiadów. Mam w dupie czy mnie rosyjscy wnukowie przeproszą za grzechy swoich dziadków. Mam także w dupie czy ktoś sobie chce zrobić eutanazję, czy nie, podobnie jak mam w dupie czy ktoś sobie zrobi in vitro czy nie albo czy chce być w małżeńskim związku z osobą tej samej płci. To są pierdoły, od których wara państwu. Łapy precz – niech każdy decyduje za siebie, a państwo czepia się tylko gdy ktoś komuś szkodzi albo gdy np. in vitro ma być finansowane z publicznych pieniędzy. Cut the crap 3 – wyciąć w pień centralne instytucje i oddać władzę samorządom. Nie potrzebujemy CBŚ, CBA, BBN, straży miejskiej i Policji – wystarczy Policja. Nie potrzebujemy ZUSu odrębnego od urzędów skarbowych, skoro do emerytur i tak trzeba dokładać z podatków – likwidujemy każdą instytucję której zakres działania (np. ściąganie kasy z podatników/płatników) nakłada się z inną instytucją, co się da likwidujemy, a co się nie da – konsolidujemy, żeby ograniczyć narzut i bezkresne tabuny urzędasów. Sprawy lokalne oddajemy samorządom, na szczeblu państwa zajmujemy się tylko krajową infrastrukturą. Cut the crap 4 – likwidujemy wszelkie socjale poza naprawdę niezbędnymi, przy czym żadna pomoc nie następuje bezpośrednio w pieniądzach, a w bonach których nie da się przeznaczyć inaczej niż na to czego pomoc ma dotyczyć. Zasiłek na dożywianie dzieci? To niech nie da się z niego kupić wódy, itp. Cut the crap 5 – jak ktoś dostaje emeryturę, to znaczy że skończył pracować. Jak ktoś dostaje rentę to znaczy że nie może pracować. Jeśli pracuje – to znaczy że nie skończył/nie jest niezdolny i świadczenie się nie należy. Chyba że się ubezpieczyłeś prywatnie na innych warunkach. Cut the crap 6 – skoro każdy i tak idzie prywatnie do lekarza żeby przeskoczyć kolejkę do szpitala, specjalisty, etc. to zróbmy to oficjalnie. Albo lepiej – sprywatyzujmy służbę zdrowia, a państwo niech się tylko zajmie pilnowaniem by reguły gry na rynku ubezpieczeń były zdrowe. Itp. itd. – ktoś posłucha? ;-) Czy mam własną partię otwierać i robić myszon imposible czyli wypromować się za własną kasę tak bardzo, by dostać na dalszą promocję subwencję? Pomysły? ;-)
Widząc twój post, przypomina mi się sytuacja sprzed kilku lat, gdy wielu blogerów bardzo bardzo podniecała się PO i tym, że trzeba PiS wykopać.
Rozsądnie jest się jednak nie angażować emocjonalnie w politykę.
Szkoda, że niektórzy potrzebują trochę czasu aby to zauważyć, ale bardzo dobrze, że w ogóle to widzą.
A treści takie jak w tym poście kilka lat temu skończyłyby się zakrzyczeniem.
Przynajmniej przy następnych wyborach zachowajmy dystans do poglądów politycznych każdego człowieka. Jak dla mnie PIS, PO czy przy aktualnej scenie politycznej cokolwiek innego jest zupełnie obojętne, jako obywatele zostaniemy ze starymi podatkami, cłami, akcyzami, emeryturami, rentami itp. nie ma co liczyć na to, że politycy ułatwią nam życie, zarówno Ci po lewej jak i po prawej.
Witam.
Ja klasycznie już bez lania wody odwołam się do konkretów. Fajnie by było gdybyś Rafi uzupełnił nimi swój wpis o powodzi, aby choć trochę konkretów przekazywał.
Oto co PO zrobiło z projektami PiSu, które przy wykorzystaniu środków UE poprawiły by infrastrukturę przeciwdziałającą powodziom.
Tutaj wywiad z Grażyną Gęsicką:
http://www.pis.org.pl/article.php?id=15456
A tutaj wywiad z samorządowcami z opolskiego:
http://blogmedia24.pl/node/30093
I najważniejsze. Załóżmy przez chwilę, że te wszystkie projekty, które zaakceptował PiS rzeczywiście były do bani i fuszerskie jak twierdziło PO.
Pytam się, co robiła PO przez okres swoich rządów, by te projekty poprawić bądź napisać od nowa?
PiS rządził w stabilnej koalicji niecałe dwa lata i zrobił dużo więcej dla zwykłych ludzi niż PO. Zrobił to z takimi indywiduami jak Lepper i Giertych, a PO nie potrafi z akceptowalnym Pawlakiem.
TAKIE SĄ FAKTY!
A wasze uogólnianie teraz, że wszyscy mają nas w “D”, że nie ważne kto rządzi jest coraz gorzej w starciu z faktami po prostu nie jest prawdą.
Tylko jak już wielokrotnie tutaj pisałem, trzeba się samemu wgłębić w szczegóły, bo mainstreamowe media dawno zagubiły rzetelność i obiektywność.
Troll Bolo pozdrawia.
nbb a widzisz. Pamiętam jak dziś z każdym wpisem, w którym krytykowałem rządy PiSu byłem pomawiany o przynależność do PO. Mi te partyjki bimbają, ale za chwilę przyjdzie obrońca PO i będzie nazywał mnie pisowskim blogerem. Żenada.
@nbb Oczywiście że najlepiej olać politykę i zająć się robieniem swojego, tyle że jednak niektóre partyjki są “bardziej” i w robieniu swojego będą rzucać dodatkowe kłody pod nogi, jakby tych wspomnianych przez Ciebie było mało. Dlatego bardzo dobrze że komuś jeszcze chce się na blogach podnosić raban, bo może to w końcu doprowadzi do powstania jakiejś racjonalnej partii, która będzie alternatywą dla “wyboru” między PO, PiS i lewicą.
Rafał ty tak zawsze wiesz jak powinno być i co jest źle, weź wystartuj w wyborach jakichś kiedyś, zorganizuj ruch czy partię nową ludzi chcących rzeczywiście coś zmienić.Masz już markę, ludzie Cię kojarzą… Z narzekania że nikt nic nowego nie robi nic nowego się nie urodzi…Trzeba działać a żeby działać ludzie potrzebują przywódcy. Bo na razie to wygląda jak zawsze, masa ludzi narzeka że jest źle i każdy wie co zrobić żeby było lepiej (jak to w Polsce) ale nikt się nie kwapi żeby to co mówi zaczął robić. A rządy i PO i PiS i SLD czy sprzedajny PSL na to patrzą i na tym korzystają. Jeśli zobaczyliby że społeczeństwo się samo organizuje w jakimś proteście czuliby zagrożenie a nic tak bardzo nie motywuje do pracy jak możliwość stracenia stołka na którym siedzą “od zawsze” zmieniając się tylko miejscami po kolejnych wyborach.
ozrabal: A czy publicyści publikujący swoje artykuły nt. sytuacji politycznej w Polsce startują w wyborach? Nie. Ja nawet publicystą się nie czuję.
Wiesz, że to wszystko rozbija się o pieniądze. W polityce musisz mieć mnóstwo kasy, żeby zaistnieć. Przy okazji należałoby zmienić przepisy dotyczące zwrotu pieniędzy za kampanie wyborcze, gdyż tym samym ja np. płacę ze swoich podatków pieniądze na partie, które w najmniejszym stopniu nie są w kręgu moich zainteresowań.
Doskonale rozumiem co masz na myśli i o co Tobie chodzi. Jednak jeśli chodzi o markę zakładając, że ją mam, jest ona zbyt słaba na politykowanie. Poza tym nie ma popytu na ludzi, którzy trzymają krótko za mordę.
wykopac PO na aut i co wrocic do PiS? Zdanie “Teraz tym bardziej nie ma na to czasu, gdyż ekipa Tuska skupiona jest na wyborach. Zatem nikogo nie powinno dziwić, że południe Polski jest pod wodą.” jest duzym naduzyciem bo to nie wina PO ze jest powodz ; ) wiec troche chyba sam poplynales z wielka woda.
Oczywiście.