Zwykle pokazuję tutaj before&after jeśli chodzi o graficzne metamorfozy. Tym razem przedstawiam 3 letnią pracę nad sobą, własnym ciałem wyglądem, byłej minister pracy i polityki społecznej Anny Kalaty. Jak sama twierdzi od BEFORE do AFTER zajęło jej trzy lata, ale przyznać trzeba, że efekt jest spektakularny. Lejdis & dżentelmen … Mrs. Anna Kalata!


Dodam, że pani Anna ma 46 lat. ;]

a praca nad soba to rozumiem kosmetyki i cwiczenia
czy czasem odsysanie tluszczy, koretka twarzy itp itd a to oczywiscie za pieniazki Twoje tak jak juz sie wczesniej tej “kobiecie” zdarzalo.
ta “kobieta” musiala miec niezle kompleksy
jesli jej to poprawilo samopoczucie to super ale czemu kur… my za to mamy placic
To nadal ta sama pani, która z państwowego skarbca sponsorowała sobie konsultacje ze stylistyki? Ta sama, która podsuwała chore pomysły obdarowania ZUSu naszą kasą z OFE i ta sama, która będąc w prywatnym sporze z z PZU to samo PZU kontrolowała?
Tak. Ta sama :) Wizerunek się zmienia, poglądy zostają.
vv a my za to płacimy?
Michał tak, to ta sama. ;]
Wkrótce potem zarząd PZU, działając w trybie nadzwyczajnym, zawarł z nią ugodę, w wyniku której w czerwcu 2007 wypłacił jej odszkodowanie (wraz z odsetkami) w wysokości 1,3 mln
dokladnie to z twojej emerytury jak widze
http://wyborcza.pl/1,76842,4936047.html
Widzę RAFi, że oglądasz Dzień Dobry TVN ;-)
Nieetyczne postępowanie to domena Samoobrony, ajt? ;-)
Marek nie. :P
Ciekawo czy zostało jej jeszcze coś z tych 1,3 mln :)