Z cyklu: dziwne ogłoszenia o pracę

Zdarzało się już w przeszłości, że na blogu publikowałem dziwne ogłoszenia o pracę znalezione w internecie. Przeważnie dotyczyło to grafików i tym razem będzie podobnie, a cały cykl wypada nazwać w skrócie DOOP.

Firma: Telewizja Kino Polska Sp. z o.o.
Region: Warszawa
Stanowisko: Grafik

Wymagania:
• doświadczenia w projektowaniu i realizacji projektów graficznych
• znajomości aktualnych trendów w projektowaniu grafiki
• kreatywności i twórczego podejścia do tworzenia opraw graficznych stron WWW
• dobrej znajomości W3C (XHTML i CSS)
• znajomości zagadnień użyteczności stron i aplikacji
• biegłej znajomości programów graficznych (Adobe Photoshop, Corel, Auto CAD,)
• bardzo dobrej organizacji pracy, kreatywności, dokładności i precyzji
• znajomości JavaScript, PHP
• mile widziane wykształcenia kierunkowe ASP, grafika, DTP, poligrafia)
• mile widziana znajomość branży filmowej

Oferujemy:
• kreatywną i dającą satysfakcję pracę
• miłą atmosferę pracy
• szansę na rozwój i sukces zawodowy
• stabilność zatrudnienia w firmie o ugruntowanej pozycji na rynku

I teraz pytanie. Kogo tak naprawdę szuka firma Telewizja Kino Polska Sp. z o.o.? Webowy grafik po ASP? Ja tu naliczyłem co najmniej 6 stanowisk: grafik/web designer, grafik/operator DTP, web developer, programista, operator CAD, specjalista ds. użyteczności. A czy obiecywany “rozwój” da nam możliwość i umiejętność biegłego posługiwania się i tworzenia w programie Catia? ;-)

Gabriel Janowski pozywa w trybie wyborczym

W tym roku zgłosiło się przeszło dwudziestu kandydatów do prezydenckiego fotela. Część z nich zdążyła odpaść w przedbiegach. Jednak wśród tych, którzy zostali na polu bitwy pojawiła się twarz znanego ekscentryka, zwichniętego na rozumie w równym stopniu co jego partyjni koledzy z LPR. Mowa oczywiście o Gabrielu Janowskim, który ok. 10 lat temu w Polsce zasłynął głównie dzięki swoim wygibasom sejmowym.

W ramach przypomnienia zachowania pana Janowskiego poniżej dwa materiały wideo. Na pierwszym możecie podziwiać charakterystyczny kangurzy skok (podobno Gabriel Janowski uważany jest za prekursora jumpstyle w Polsce), a na drugim materiale wideo Gabriel Janowski, w charakterystycznym dla LPR stylu, blokował mównicę sejmową.


 

 
Otóż telewizja Polsat przypomniała występy Gabriela Janowskiego, co uważam za słuszne, a ten długo nie czekając pozwał stację w trybie wyborczym:

Kandydat na prezydenta Gabriel Janowski złożył w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew w trybie wyborczym przeciwko Telewizji Polsat. Janowski zarzuca telewizji, że bez wyjaśnienia wyemitowała materiał sprzed 10 lat, pokazujący go w negatywnym świetle.
Źródło: dziennik.pl

Dziś jednak dotarła do mnie wiadomość, że w Polsacie komuś zabrakło jaj. Polsat poszedł na ugodę – stacja przekaże 25 tys. na cele charytatywne (pewnie na Fundację Polsat ;-)) oraz umożliwi Janowskiemu dwukrotne wystąpienie na antenie.

Zadziwia mnie w tym kraju to, że praktycznie nie ma dnia, by nie obchodzono rocznicy jakiegoś wydarzenia, czyjeś śmierci lub narodzin. Wtedy przed kamerami składa się wieńce, zaprasza księży i polityków. Nakazuje nam pamiętać, bez względu na to czy powinniśmy to robić. Ale w momencie, gdy przypomina się ludziom zachowania jednostek, grup społecznych czy ugrupowań partyjnych okazuje się to “stawianiem w złym świetle” lub “nadużyciem”.

Po tej publikacji czekam na reakcję kandydata na prezydenta. Liczę, że również tak jak miało to miejsce w przypadku emisji materiału przez tv Polsat zostanę pozwany w trybie wyborczym. Zanim jednak pan to uczyni, panie Janowski, proszę sobie zadać pytanie “kto tak naprawdę stawia pana w złym obliczu?”. Durne zachowanie, które nie przystoi nie tylko posłowi, ale każdemu kto decyduje się reprezentować ten kraj. Patrząc na to co pan wyczyniał nie mam wątpliwości. Nie chcę by pan i cokolwiek z panem związane reprezentowało mnie i mój kraj na arenie krajowej i międzynarodowej. Dosyć tej lepperiady.