O co wam chodzi z Trójką?

Przyglądam się tym różnym protestom w obronie radiowej Trójki, które nawołują do odwołania p. Sobali (kimkolwiek ten człowiek jest) i zastanawiam się czy protestujący nie podchodzą do tematu od tzw. dupy strony? Zamiast wrzeszcześć, wysyłać petycje, okazując swoją dezaprobatę do rządów Sobali (całe szczęście bez aktów samospalenia), może po prostu przyczyńcie się do zmian w najprostszy, najoczywistszy i najskuteczniejszy sposób – słupkami. Spadek słupków to doskonała okazja do zmian, np. odwołania dyrektora stacji. Zamiast zbierać podpisy, wikłać w to znane twarze, przestańcie słuchać Trójkę. Efekty przyjdą szybciej niż się tego spodziewacie.

16 thoughts on “O co wam chodzi z Trójką?

  1. Po prostu trzeba być słuchaczem Trójki, żeby to rozumieć. W skrócie: słuchacze pamiętają, jak towarzysz dyrektor Sobala “zreorganizował” radio Bis i nie bardzo mają ochotę na rozwalenie swojej ulubionej stacji.

    A jak chcesz szczegółów, to proszę bardzo:

    Pierwsze primo: ludzie chcą słuchać Trójki. Nie RMF, nie Zetki, nie TokFM, ale właśnie Trójki. Na 24h czasu antenowego raptem jakieś 2h zostały “zsobalizowane”. Cała reszta jest normalna. Faktycznej alternatywy dla Trójki nie ma, więc wierny słuchacz na “spadki słupków” nie pójdzie.

    Drugie primo: spadki słupków mogłyby podziałać w normalnie zarządzanej firmie. Polskie Radio zostało opanowane przez towarzyszy z PiS i SLD, którzy ręka w rękę podzielili sobie anteny i nie przejmują się takimi pierdołami, jak wyniki słuchalności. Trójkę wziął sobie PiS, więc towarzysz dyrektor Sobala będzie tam siedział tak długo, jak długo PiS będzie miał wpływ na Polskie Radio. Wyrzucą go wcześniej tylko wtedy, gdy będzie widoczny protest słuchaczy.

    Trzecie primo: towarzysz dyrektor Sobala przyszedł jako fachowiec, który miał zreorganizować stację i zadbać o oszczędności. W wyniku działań tego wybitnego fachowca zatrudniono M. Karnowskiego (znany ze słynnego tekstu o dniu pracy premiera JarKacza) oraz przyjęto paru bezrobotnych redaktorów do wybitnie nędznej audycji publicystycznej. Wczoraj gruchnęła wieść, że ma tam przyjść kolejny bezrobotny kolega propisowski, czyli Marcin Wolski. Ten ściągnie kolejne propisowskie towarzystwo do tworzenia audycji podobno rozrywkowej.

    Wszyscy oni chęcią do pracy w czynie społecznym nie śmierdzą. Gwiazdor Karnowski nie będzie prowadził wywiadów z politykami za 200 złotych miesięcznie. Były pisowski dyrektor Jedynki (Wolski) nie poprowadzi audycji za 500 złotych miesięcznie. Takie są stawki dla dotychczasowych redaktorów.

    Słuchacze nie chcą tych partyjnych popłuczyn, chce ich natomiast PiS. W końcu musi dbać o kadry, które ich popierają. Działania Sobali są dość proste do przewidzenia – wprowadzać coraz więcej propisowskich osobników, żeby w pewnym momencie móc zacząć zwalniać dotychczasowych dziennikarzy Trójki. W ten sposób Trójka stanie się radiem partyjnym.

  2. Rafi… Od kiedy w państwowej spółce (zdaje się że czymś takim jest radio?) liczą się słupki i tym podobne dupperele? Stołki – i owszem, one się liczą. Ale słupki? Wynik finansowy? Słuchalność? Takie pojęcia są dyrektorom z nadania obce.

  3. Mikołaj, a nie wychodzisz przypadkiem z założenia, jak większość protestujących zresztą, że Trójka jest Twoja/wasza? Enyłej, jak już powiedziałeś Sobala to jakiś promil czasu antenowego, więc po co to halo?

    CoSTa przestań słuchać państwowego radia.

  4. promil czasu antenowego może przełożyć się z czasem na dość duży procent, trzeba temu zaradzić i te małe protesty przyczyniają się do zahamowania dalszej ekspansji Sobali. Na Trójkę trzeba czasu, jest zbyt ambitnym radiem aby mogło się rozlecieć w tydzień, słuchacze nie są głupi i widzą różnicę między starą Trójką a “nową” a dokładnie tymi dwu godzinnymi audycjami.
    Przestać słuchać państwowego radia? jest to jedyne nieskomercjalizowane radio w pewnym zapleczem intelektualnym, które zabezpiecza w pewien sposób je przed takimi partyjnymi zagrywkami.
    Słuchacze wygrają, trójka wygra. Kwestia czasu.

  5. Nie uważam by myślenie o czymś państwowym, że jest zabezpieczone przed partyjnymi rozgrywkami było rozsądne.

  6. Rafi

    Odwrocic by sie bylo mozna, gdyby byla jakas sensowna alternatywa.
    Juz byl taki moment, ze trojka ocierala sie o zamknieciez powodu niskiej frekwencji.
    A wytlumaczyc sobie odejscie sluchaczy mozna na rozne sposoby, niekoniecznie jako protest.
    Niemamy tez zadnej gwarancji, ze w jej miejsce powstaloby cos nowego, alternatywnego.
    I powiem szczerze, pewnie szanse na to sa male.

    Poza tym to panstwowe radio, a nie jakas prywatna rozglosnia. Mamy prawo mowic co nam sie nie podoba a nawet protestowac.

    Prawdziwe radio to magiczne miejsce gdzie grupa ludzi z pasja i talentem ma warunki i motywacje by z pasja wykonywac swoj zawod. Miejsce ktore latwo zniszczyc a trudno stworzyc. Trojka jak zadne chyba inne radio jest temu bliska i nie wolno bezmyslnie na niej eksperymentowac.

  7. Blogomotive
    A czy radio PiN nie może być alternatywą? Albo TokFM?

    Nie i to przynajmniej z dwóch powodów.
    Pierwszym jest ich ograniczenie do Warszawy / kilku największych miast. Można słuchać online, ale czego słuchać w samochodzie / autobusie czy podczas spaceru po mieście, gdy na uszach wisi MP3?
    Drugim jest jakość programu, treści etc. PiN czy TokFM nie mają tak rozległej tematyki, nie mają też tego ducha. Wymiana jednego prowadzącego na drugiego niewiele zmienia, w przypadku Trójki jest zupełnie inaczej.

    RAFi
    Mikołaj, a nie wychodzisz przypadkiem z założenia, jak większość protestujących zresztą, że Trójka jest Twoja/wasza?

    Bo jest i to podwójnie. Po pierwsze: to radio publiczne, więc i Twoje. Nie towarzysza dyrektora Sobali, nie partyjnych pajaców z PiS czy SLD, tylko wszystkich. Po drugie: jest to radio słuchaczy. Słucham Trójki od ~ćwierć wieku i żadna inna stacja nie ma takich słuchaczy. To jest dość specyficzna sytuacja, która nie ma odpowiednika w Polsce, a i chyba z odpowiednikami na świecie byłoby ciężko.

    RAFi
    Enyłej, jak już powiedziałeś Sobala to jakiś promil czasu antenowego, więc po co to halo?

    Z tego samego powodu, dla którego protestowaliśmy przeciwko polityce PiS. Towarzysz dyrektor Sobala został oddelegowany na odcinek Trójki dla przekształcenia go w radio promujące PiS oraz będące zapleczem tej partii. Czegoś takiego nie da się zrobić od razu, pierwszego dnia po przyjściu. To znaczy da się, ale wtedy będzie wielkie oburzenie i trzeba się będzie ze zmian wycofać. Potrzebna jest polityka małych kroków, która przypomina to gotowanie żaby. Jak ją wrzucisz do wrzątku, to z garnka wyskoczy. Ale jak wrzucisz do letniej wody i będziesz powoli podgrzewać, to ją ugotujesz żywcem.

    Dlatego Sobala na początku nie robił nic. Wszyscy myśleli, że PiS postanowił nie ingerować w stację, zadowalając się obsadzeniem stołka. Okazało się jednak, że Sobala ściągnął do Trójki wybitnego skompromitowanego propisowskiego pismaka Karnowskiego. Nie przepadają za nim ludzie z Trójki, słuchacze powszechnie uznają go za … (potrzebne dopisać). Załoga zaprotestowała, zarzucając Karnowskiemu stronniczość i udowadniając to konkretnymi statystykami cytowań. Sobala się nie przejął, zabronił tylko Karnowskiemu robienia przeglądów prasy.

    Kolejnym krokiem było wsadzenie w środku dnia wybitnie nędznej audycji “Trójka po trzeciej”, gdzie godzinę dostali tacy wybitni znawcy radia z “Rzepy” jak Wildstein, Magierowski, Wróblewski i Ziemkiewicz. Pomaga im równie wybitny Janecki (wywalony z Wprost) oraz Sakiewicz (“Gazeta Polska”).

    Teraz planowane jest ściągnięcie Wolskiego, który nawet nie ukrywa, że popiera PiS. Jakie są dalsze plany, można się tylko domyślać.

    Rok temu cała ta zewnętrzna hołota została wywalona z Jedynki, gdy ekipa PiS straciła wpływ na Polskie Radio. Teraz “wraca nowe”.

    Zaś co do samych protestów: jeśli nie będziemy protestować, to będziemy mieć przesrane. W końcu Ty też zaprotestowałeś przeciwko panience od Indeksu Firm. Pod tym względem wcale się nie różnisz od protestujących słuchaczy Trójki ;)

  8. Mikołaj, partyjna jest również TVP. Nie akceptuję tego, ani ramówki, która ugrzęzła głęboko w mule, więc jej nie oglądam. To proste.

  9. ja przestałem słuchać trójki jeszcze przed tym nowym dyrektorem – właśnie z tych samych powodów – żenująca agitacja za PO. Czasami aż uszy więdły… Człowiek sobie chciał posłuchać normalnej stacji, a tu ciągle polityka… aż się wtedy bałem lodówkę otworzyć….

  10. @ Hubert
    Człowiek sobie chciał posłuchać normalnej stacji, a tu ciągle polityka…

    Trzeba było odpuścić sobie przeglądy prasy, rozmowy o 08:15 i sobotnie poranki między 09:05 i 11:00. Nb. to za czasów Skowrońskiego pojawiły się rozmowy z “wybitnymi” publicystami o 08:35. Tak, jakby to komukolwiek było potrzebne…

    @ RAFi
    Mikołaj, partyjna jest również TVP. Nie akceptuję tego, ani ramówki, która ugrzęzła głęboko w mule, więc jej nie oglądam. To proste.

    Bojkot jest prosty, gdy masz alternatywę. Dla TVP masz jej akurat od cholery i trochę. Słuchacz Trójki, zwłaszcza ten wieloletni, przyzwyczajony do audycji wysokiej jakości, alternatywy nie ma. Wszędzie jest papka i jakieś audycje dla kretynów, których nie mam ochoty słuchać. Gdybym miał, oglądałbym TVP czy Polszmat.

    Tymczasem proces “pisyzacji” i odmóżdżania Trójki trwa w najlepsze. Dziś np. dowiedziałem się np. o kolejnym “genialnym” posunięciu towarzysza derektora Sobali: ostatni raz na antenie pojawiła się audycja “Raport o stanie świata”. Jedyna taka we wszystkich polskich rozgłośniach, zarówno publicznych, jak i komercyjnych.

    Polecisz mi jakąś rozgłośnię, która ma co tydzień godzinną audycję tego rodzaju? Nie polecisz, bo alternatywy nie ma. I to jest właśnie przyczyna wybitnego wkurwienia słuchaczy Trójki.

  11. Ludzie czy wy siebie czytacie?? Krytykujecie coś za to, że jest PiSowskie, a nie za to co mówi.
    Co takiego złego zostało powiedziane przez nowych prowadzących, że nie można tego znieść?? Nakłamali na antenie?
    Prawda o stanie gospodarki? Prawda o kompletnej porażce (w porównaniu z tym co miało być i było za PiSu) jaką są rządy PO?

    PO ma opanowane wszystkie liczące się media komercyjne. Koncernu ITI i Agora.
    Ktoś powie, że tamte są prywatne i wolno im robić co sobie zachcą. Owszem wolno.
    Ale przez to ograniczony jest dostęp do obiektywnej informacji, a bez niej nie sposób dokonać świadomych wyborów przy urnie czego mieliśmy już przykład w roku 2007.

    Gdzie cały okres rządów PiSu społeczeństwo zostało nastraszone wyimaginowanymi zagrożeniami właśnie dzięki prywatnym mediom.
    Minęły ponad 2 lata, zagrożenia nie mają potwierdzenia w wyrokach sądowych, kłamliwe dane nie mają potwierdzenia w statystykach budżetowych (sposób w jaki PiS zarządzał budżetem: http://www.tnij.org/pis_budzet_ok ), a wy na własne życzenie wciąż chcecie odcinać się od informacji pokazującej prawdę.

    Przypominam, że większości krytykom PiSu i wszystkiego czego się dotknie nie przeszkadzają konkrety, rozwiązania, propozycje programowe, to co mają do powiedzenia na dany temat tylko przeszkadza sam fakt, że są PiSowscy !
    I tacy ludzie rzekomo mienią się “inteligentnymi” słuchaczami Trójki??

    Krytykujecie dziennikarzy za to że są pisowscy, a nie za to co mówią.

    Czy waszym ideałem będzie znowu powrót do jednomyślności, jeden wódz jedna partia?

    Jeśli przekaz medialny jest zdominowany przez jedno środowisko i jego poglądy to ja bym się cieszył, że przy pomocy mediów publicznych możemy mieć dostęp do tego co ma do powiedzenia konkurencyjne środowisko.