Jeszcze przed kilkoma dniami cieszyłem się z faktu, że konsumuję obiad w restauracji i bez żadnych przeszkód mogłem delektować się jedzeniem. Smak był taki, jaki powinien być, nie okraszony dodatkowo dymem z papierosów. W dniu dzisiejszym nadzieja na to, że w każdej restauracji będę mógł spożywać posiłek bez towarzystwa tych, którzy do obiadu muszą zapalić ćmika, została brutalnie rozwiana. Oto posłowie głosami PO, SLD i części PiS będą forsować poniższe:
Platforma w zgłoszonej w ubiegłym tygodniu poprawce proponuje, aby w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych mogły nadal powstawać palarnie (w tych mniejszych, poniżej 100 metrów kw. to sam właściciel będzie decydował, czy ma być to lokal dla palących czy niepalących).
Czyli będzie po staremu. Dotychczasowe podziału lokalu na strefę dla palących i niepalących moim zdaniem nic nie dawało. W większości przypadków siedząc w sekcji dla niepalących smród papierosów dolatywał do mojego stolika. Nie pozostaje mi nic innego jak podsumować to znaną już sentencją “Palcie i zdychajcie”.

straszne
wlasciwiele biznesow beda decydowac o swoich biznesach
no straszne
Cóż, nazwiska posłów głosujących za przyjęciem tej poprawki będą znane. Trzeba będzie je opublikować i sprawę nagłaśniać. Niepalących jest 70%, palaczy tylko 30% — niezależnie od partii.
Nikt Ci nie każe jeść w zadymionej restauracji – znajdź sobie taką ekologiczną albo konsumuj w domu. Nie Twój lokal, nie Tobie decydować co się w nim dzieje.
Choć nie cierpię palaczy, nie popieram takiej dyskryminacji. “Nie podoba się to wyjdź”. Jest wolny rynek, pełno jest restauracji.
Może tak zakaz picia alkoholu. Palacz po spaleniu jednego fajka krzywdy mi nie zrobi, a co do pijanego to pewny nie jestem…
Choć jestem palaczem to jestem również za całkowitym zakazem palenia w restauracjach pubach, kawiarniach itp.
Marku w komentarzu piszesz, że jest pełno restauracji no tak ale ile jest takich gdzie jest zakaz palenia ?
Franko – mogłeś nic nie pisać, ośmieszasz się tylko.
Rafi a może ktoś komuś dał w łapę ? :) Lobby tytoniowe do biednych nie należy posłowie “mało zarabiają” a rynek się powoli kurczy.
Zasłyszane na sieci:
Podział restauracji na część dla palących i niepalących ma taki sam sens jak podział basenu na “Można sikać” i “Nie można sikać”
Zadymiona Polska, nie tylko z kominów zimą gdzie zieje plastikiem, ale i zadymione gęby.
Jakoś nie zauważa się, że co roku umiera 9 tyś Polaków przez BIERNE palenie.
A nastolatkowie, którzy regularnie przebywają w zadymionych pomieszczeniach (dyskoteki etc.) mogą żyć krócej nawet o 20 lat.
Jak ktoś głupi trudno, ale niech truje się sam we własnym domu! Ja nie przepadam za metalami ciężkimi.
rek – mogę napisać dokładnie to samo. Ja przynajmniej logicznie moje stanowisko uzasadniam (“mój biznes, moja decyzja jakiego klienta tu chcę”), a ty pieprzysz od rzeczy (“zakazać, bo zakazać!”) zapominając przy okazji o interpunkcji.
Chcecie żeby ludzie nie palili? Stwórzcie lobby i zakażcie SPRZEDAŻY papierosów. Póki można je legalnie kupić póty można je legalnie palić. I od tego prawa wara.
rek – nie ma , bo palacze to większa część dochodów w pub-ach i barach.
W pełni się zgadzam z Franko. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest delegalizacja papierosów, bo póki państwo pozwala je sprzedawać, to nie powinno narzucać prywatnym przedsiębiorcom co im wolno lub nie w ich własnym prywatnym lokalu. Twój wybór – czy idziesz do danego lokalu czy nie.
Jeszcze gwoli ścisłości – palę owszem, ale bardzo chcę rzucić, jeno czasu i woli silnej brak.
Tomasz: już trafniej chyba nie dało się porównać. ;-)
Franko: niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. To restaurator powinien dbać o to, aby dobrze i smacznie można było u niego zjeść w równie dobrych warunkach. To samo mam, gdy idę na kawę. Nie cierpię, jak zapach kawy jest gwałcony przez smród papierosów. Palaczy jest mniej i dlaczego większość ma być niewolnikiem tych pierwszych? A eko mnie nie rajcuje. Zresztą, wszystko zależy również od kultury człowieka. Coraz rzadziej spotyka się osoby palące, które zapytają, czy nikomu nie będzie przeszkadzać, gdy zapalą papierosa w ich towarzystwie.
I cóż, trudno się nie zgodzić z rekiem. Lobby tytoniowe biedne nie jest, więc kupić głosy kilkunastu/dziesięciu posłów do trudnych nie należy.
Ciekawa dyskusja: http://www.wykop.pl/link/300949/bedzie-mozna-palic-w-pubie
A to w takim razie ja też będę palił. Zapalę sobie kawałek gumy, stara dętka jest niezła w te klocki. Wolno mi, prawda?
Widzę, że Kolega się zmienił ;-) A do piwka? Też nie?