Wróżenie z fusów

  • Pin It
  • Pin It

Nie wiem jak wy, ale ja zauważyłem, że w 2009 roku na magii straciło hasło Web 2.0. Do niedawna używane jako słowo klucz, na który wabić można było potencjalnych klientów. Najwięcej bajdurzenia w tym temacie produkował pewien bloger z mediacafe polska, dziś zapomniany równie jak samo hasło. Web 2.0 straciło nie tylko na magii, można by rzec, że zostało wchłonięte przez internet. Z pewnością przyczyniło się do obecnego jego wyglądu, ale nie było to taką rewolucją jak głosiła jego definicja. A w tym roku na co niektóre agencje będą mamić klientów? We wróżeniu raczej mi słabo idzie za to z pewnością pojawią się tacy, którzy swoich odbiorców znajdą wypowiadając hasła typu “marketing behawioralny” czy też “AR“. Pożywka dla zjadaczy etykiet. Ciekawe co jeszcze w tym roku posłuży jako wytrych do pozyskania nowych biznesów i klientów?

Tags: , , ,

9 Responses to “Wróżenie z fusów”

  1. Mikołaj says:

    AR już gdzieś widziałem parę dni temu (końcówka grudnia lub nawet dwa pierwsze dni stycznia) i to w spolszczonej wersji. Niestety, nie pamiętam dokładnego sformułowania, było to coś w stylu “rzeczywistość rozszerzona” czy jakoś tak.

  2. Mike says:

    Racja z tym web 2.0. Nawet zerknąłem na trendy Google’a i wygląda, jakby web 2.0 traciło swój rozbuchany hype:
    http://google.com/trends?q=Web+2.0

  3. mw says:

    Wydaje się, że w tym roku przez przypadki odmieniać się będzie magiczne słowo “społeczność”. W praktyce oznaczać to będzie coraz większy bajzel na polskim Facebooku.

  4. RAFi says:

    Mikołaj: to prawda, już od kilku miesięcy z coraz większą częstotliwością obija mi się o uszy ten slogan.

    Mike: ;)

    mw: słuszna uwaga.

  5. Michał Mech says:

    Różnica pomiędzy Web 2.0 a Augmented Reality jest taka, że Web2.0 to był bulszit marketingowców, który technologicznie nic nie wnosił. A AR faktycznie wnosi coś nowego, nawet jeśli technologie składające się na AR były znane wcześniej.

  6. Michał Mech says:

    A ja powątpiewam czy społeczności będą rządzić w sieci. Wydaje mi się, że Internet idzie w kierunku usług a nie społeczności. Ile można mieć Facebooków, Naszych-Klas czy przynoszących same straty Twitterów?

  7. RAFi says:

    A może numerem jeden będzie żebranie online? Póki co największym i najbardziej znanym żebrakiem online uprawiającym “online begging” jest Jimmy Wales. ;)

  8. Mikołaj says:

    Michał, takich rzeczy możesz mieć od cholery, byle był jakiś fraj… wróć, inwestor, który będzie sypał kasą ;)

    A co do Web 2.0 vs AR — obawiam się, że AR będzie jednak nowym Web 2.0 w kategorii głównego bullshitu marketoidów. W obu przypadkach jakieś technologie znane wcześniej “zapakowano” do nowego hasła. Na tyle ogólnego i niedookreślonego, że da się tam wepchnąć niemal wszystko.

  9. @mw: a to w PL jest odpowiednik fejsbuka?? A to ciekawe…