Może większości z was nic nie mówi nazwisko pana Jimmiego Walesa, zatem spieszę z wyjaśnieniami, że jest to osoba, która bardzo mocno przyczyniła się do wyglądu obecnego internetu, a konkretniej narzędzi, z których korzystamy w celu pozyskania wiedzy. W internecie najbardziej znane są jego “dzieci”: Wikipedia oraz Wikia.
Dlaczego Wales jest bohaterem tego wpisu? Ano dlatego, że jego cykliczny apel wydaje się, że jest dość cyniczny.
Please read: A personal appeal from Wikipedia founder Jimmy Wales. (Przeczytaj osobisty apel Jimmy’ego Walesa, założyciela Wikipedii.)
I tak co roku. Jimmy Wales jest biznesmenem, temu nie da się zaprzeczyć. Warto jednak zauważyć, że w dość specyficzny sposób prowadzi swój biznes. Polega on mianowicie na … żebraniu. Rok w rok w serwisie Wikipedia pojawia się napis, który już późną jesienią można dostrzec w serwisie Walesa. Tekstowy link prowadzi nas do apelu Jimmy’iego, w którym przeczytać można prośbę o datki w celu dalszego funkcjonowania Wikipedii. Funkcjonowania, które zgodnie z hasłem Wikipedii brzmi “po wsze czasy”. Tak naprawdę nie chodzi przecież o wsze czasy, gdyż za rok będzie ponowna odezwa Jimmy’iego do Wikipedystów i nie chodzi tu o apel, co wręcz o żebractwo uprawiane corocznie przez założyciela serwisu.
Póki Wikipedia nie stanowi wiarygodnego źródła informacji istnieje możliwość korzystania z serwisu za darmo, a wszelkie środki potrzebne do funkcjonowania internetowej encyklopedii pozyskiwane są ze wspomnianego żebractwa Walesa. Prawdopodobnie za korzystanie z Wikipedii zostałyby wprowadzone opłaty, gdyby można było ten serwis traktować jako np. oficjalne i wiarygodne źródło informacji. Niestety np. w Polsce serwis ten nie może stanowić pozycji w bibliografii prac naukowych. Nie ma się czemu dziwić, gdyż dostęp do edytowania tego zasobu wiedzy ma praktycznie każdy z nas. Wielokrotnie w historii serwisu miały miejsce walki zwolenników i przeciwników pewnych nurtów, osób i wydarzeń. Niestety odbijało się to na częstych zmianach treści, tzw. zakrzywianiu rzeczywistości i przekłamywaniu faktów, a to w rezultacie prowadziło do zablokowania edycji tematu przez moderatora. Jaką mamy z kolei gwarancję, że Dżordż z Masaczjuset moderujący Wikipedię, fanatyk islamu, nie będzie przymykał oczu na pojawiające się masowo, chwalące Allaha i potępiające Europę, wpisy?
Nie da się ukryć, że Wales jest cwany. Na pewno bardziej cwańszy niż nasi rodzimi wiecznie uczęszczający na wszelkiego rodzaju campy, mianujący swoje stronki startupami (A co! Trendy jest mieć “startapa”, co nie?) “enterprenterzy”. Wystarczy spojrzeć na finansowe raporty, które Wikimedia jako fundacja musi podawać do publicznej wiadomości. Wynika z nich jasno, że Walesowi udało się zebrać wokół siebie potężną grupę “łosi i jeleni”, którzy wspierając datkami fundację tłumaczą swoją głupotę tym, że np. “przecież to tylko bilet do kina albo dwa, no dobra trzy …”.
Wikipedię tworzą w ogromnej ilości wolontariusze, którzy jak już wspomniałem corocznie proszeni są przez samego Walesa o darowizny, a te z kolei trafiają m.in. na konta pracowników fundacji. Wiadomo, że z datków opłacane są również wydatki, które potrzebne są na funkcjonowanie fundacji. Koszty te stanowią np. hosting, opłaty stałe typu prąd, telefony, wynajem biura itd.. Wydawałoby się, że w tym przypadku największe koszty stanowić powinno utrzymanie serwerów czyli hosting. Jego cena w zależności od tego czy jest własny, czy dzierżawiony może się wahać. Jednak hosting jeśli chodzi o wydatki Wikimedii to akurat pikuś. Największą pulę wydatków wg raportu pochłaniają … zarobki 33 osób. W drugim półroczu 2008 r. Wikimedia wydała na ten cel prawie 928 tysięcy dolarów, co w porównaniu do tego samego okresu w roku 2007 stanowi wzrost o 130,88%. Jak to się ma do głoszonego przez Fundację Wikimedia hasła “nisko opłacani pracownicy”? Raport z pierwszego półrocza 2009 r. mówi o kolejnych podwyżkach płac w Wikimedii. Z pozostałych wydatków warto wspomnieć, że hosting w tym samym czasie pochłonął ok. 320 tys. dolarów, a tzw. koszty operacyjne 745 tys.. Członkowie Wikimedii lubią podróżować. Z datków od internautów na ten cel przeznaczyli w samym tylko drugim półroczu 2008 r. prawie 121 tys. dolarów. Drugie półrocze 2008 r. Wikimedia zakończyła z 3,74 mln dolarów zyskiem.
Tekst ten nie ma na celu piętnowania Wikipedii. Ma natomiast wskazać drugą, ciemną stronę fundacji, której szef corocznie żebrze o datki by tak naprawdę dzięki jednemu żebrzącemu wpisowi móc dać sobie i pozostałym pracownikom Wikimedii całkiem spore podwyżki w 2010 r.. Zastanów się dwa razy zanim wydasz pieniądze na non-profitową fundację Wikimedię Jimmiego Walesa.
* enterprenter – określenie wzięło się od angielskiego enterprenteur i ma na celu obśmianie ludzi, którzy mianują siebie przedsiębiorcami, a w rzeczywistości mają z tym mało wspólnego. Kto jest enterprenterem? Np. osoba, która kupiła latarkę na wyprzedaży; może też nim być ktoś kto sprzedał na allegro kilka gratisów; itp..
AKTUALIZACJA – 23.12.2009 / 19:37
Wybaczcie, ale WordPress coś źle podomykał tagi i wciął dwa akapity. Teraz tekst powinien być już w całości. Dziękuję za zwrócenie uwagi.