A day at the office
Właściwie powinno nazywać się to “A song at the office” … no ale co tam, wyszło im fajnie.

Właściwie powinno nazywać się to “A song at the office” … no ale co tam, wyszło im fajnie.
| Informacje o wpisie | |
|---|---|
| Opublikowany: | 2009.10.17 @ 07:18 |
| Napisany w: | |
| Komentarze: | 7 - Skomentuj |
| Rok wcześniej: | |
| Możesz śledzić odpowiedzi poprzez RSS 2.0. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad ze swojego bloga. | |
|
|
|
Ilość komentarzy: 7
» RAFi
2009.10.17 - 07:24
I jeszcze tak apropos tych znudzonych w biurze:
http://www.youtube.com/watch?v=i6YE3q_gZRY
» Tweets that mention Ja, RAFi – o mnie i o was » Archiwum » A day at the office -- Topsy.com
2009.10.17 - 10:34
[...] This post was mentioned on Twitter by Paweł Wimmer and Verunja, Twittagspause. Twittagspause said: Wollen wir sowas nicht mal im Twitter-Großraumbüro aufnehmen? Z.B. mit "We are the World (USA for Africa)" http://bit.ly/17wf0C via @Wimmer [...]
» anda
2009.10.17 - 11:12
:-)
» Dominik
2009.10.17 - 14:38
haha, dobry motyw :)
» Pitmac
2009.10.17 - 22:17
No fakt fajnie to zrobili:)
» Marsel
2009.10.19 - 08:43
Dobre! Może kiedyś zapraktykuję ;)
» myszczynska
2009.11.18 - 13:07
moją faworytką jest ta laska żująca gumę – rulezzzz