Ale kadra

  • Pin It
  • Pin It

Dawno się tak nie uśmiałem czytając coś do drugiej kawy. Czyta się to wspaniale. Chyba w kadrze hokeistów panują jakieś waśnie. Może zazdroszczą Oliwie, że grał w NHL, a oni nie? Albo Oliwa za bardzo gwiazdorzy? W każdym razie nudno coś w polskim sporcie ostatnio. No bo chyba nikt już nie podnieca się niedawnym pogromem fryzjerów i kuśnierzy z San Marino. W hokeju za to wesoło – tak dla równowagi.

- Po zakończonym turnieju postanowiliśmy zorganizować uroczyste pożegnanie. (…) O trzeciej w nocy właściciel [baru, w którym się bawiono - przyp. red.] mówi mi, że musieli wyrzucić [Krystiana] Dziubińskiego, bo wszczynał bójki przy barze. (…) Prosiłem [Dziubińskiego] żeby poszedł do hotelu, ale nie chciał mnie słuchać. No to dostał ode mnie z ”plaskacza” – opowiada Oliwa.

Dziubiński skończył wieczór ze złamanym kciukiem i podbitym okiem, Oliwa twierdzi, że po ”plaskaczu” odszedł w siną dal i musiał dostać gdzieś na mieście.

Drugą ”ofiarą” Oliwy był Marcin Kolusz i jego nos. Jak wyglądała jego historia? Zaczęło się ponoć od tego, że w barze obrażał dziewczynę ex-hokeisty i ”obscenicznie przy niej tańczył”. Później akcja przeniosła się do hotelu. Pijany Kolusz miał dobijać się do pokoju trenera kadry i krzyczał, że chce się przespać z jego partnerką. Tego Oliwa nie zamierzał tolerować: – Dostał ode mnie dwa kopy w d… i lekko, z otwartej ręki, w łeb.

To Kolusza tylko rozsierdziło. – Pobiegł na górę, zawołał kilku innych hokeistów na pomoc i zeszli do mnie. Patrzę, a Kolusz wywija żelazkiem. I nie wyglądało na to, że chce coś wyprasować. – Tupnąłem nogą i uciekli – opowiada hokeista

Potem Kolusz podobno znów przyszedł do pokoju byłego gracza NHL chcąc się pojednać, zamiast jednak ”przepraszam” wymknęło mu się ”czy twoja dziewczyna leży w łóżku naga?”. Tym razem Oliwa ”przegonił” go ostatecznie.

Więcej w portalu Gazeta.pl.

Tags: , , , , , , ,

3 Responses to “Ale kadra”

  1. gagatka says:

    Urazy głowy są nie do wyleczenia.

  2. RAFi says:

    Dzięki.