Najnowszy viral Mountain Dew napoju Baja Blast nosi nazwę “Fast Food Folk Song” i zainspirowany został klipem z czterema chłopakami zamawiającymi jedzenie rapując. Napój ten dostępny jest wyłącznie w “Taco Bell”. W viralu kolesie siedzą w samochodzie i przy akompaniamencie gitary śpiewająco składają zamówienie. Bardzo zabawne i mocno “wirusowe”. Co ciekawe, że przyjmujący zamówienie wykazał się niesamowitą bystrością i wyłapał wszystko o czym zaśpiewano. Nikt chyba nie wątpi, że treść zamówienia była wcześniej uzgodniona. Jestem przekonany, że zabawnych wirali będzie przybywać. Szkoda, że w Polsce nie za często możemy oglądać rodzimą produkcję z prawdziwego zdarzenia na miarę chociażby bobra znającego 1000 bitów. Czyżby nasi kreatywni mieli problemy z kreatywnością?
Poniżej tekst zamówienia-piosenki:
Iʼll start with a taco, soft like a cloud
I want mine crunchy, I like to eat loud.
Iʼll choose a chalupa, Iʼll grab a gordita,
and two taco salads for our senoritas.
And a Burrito Supreme, with extra sour cream
Itʼs a cylindrically shaped seasoned beef dream.
A taquito. An enchirito. Some cinnamon twists.
A chicken border bowl. Are you gettinʼ all this?
And you know that nothing beats a
hmmm, mmmm…Mexican Pizza…
Weʼll take two of those, but please hold the diced tomatoes.
And I admit, Iʼve always felt,
like Iʼm in love with the meximelt.
Make mine with a little extra love, and think of me…
as the cheese drops from your Taco Bell glove.
and thatʼs it.
No! Iʼm not done…Iʼll also take a…
Double-decker taco cause Iʼm feeling wild
And make my sauce Fire. Uh, heʼll take mild.
and weʼll take two Mt. Dew Baja blasts
for a chance at 25 dollars cash
Iʼm told thereʼs a winner for every 5 minutes
Iʼm stealing your online code if you win it.
Why would you do that? You owe me 25 bones
I owe you 5. Plus interest–it was a loan.
And I think weʼll be satisfied, if we get some mexican rice on the side.
And thatʼs it.
Tags: 1000 bitów, Baja Blast, bóbr, fast food, Mountain Dew, Reklamy, viral
Przypadkiem “?” przejeżdżająca furgonetka FedEx?
To nie kreatywni maja problem z kreatywnością tylko klienci :)
Pracuje w agencji rek. gdzie głównym klientem jest znana firma kosmetyczna.
I choć byśmy się dwoili, troili , rozmnażali jak króliki to i tak wygrywa schemat, szablon, banał. No ale czego się spodziewać po kliencie któremu spodobała się czcionka na ulotce i zażyczył sobie aby przesłać mu ją w kolorze żółtym :)
Głowy nie dam, ale moim zdaniem to nie jest viral. Ci goście robią podobną akcję w innym fast foodzie, tyle że rapem.
viral nie viral i tak fajne :)
Ten klip jest świetny:) Wciąż oglądam różne virale, niestety decydowana większość z nich jest zagraniczna. Mam nadzieje, że Festiwal Virnick, coś zmieni w tej sprawie i fani virali pokażą na co ich stać.
Polskie wirale? Wow! Z przyjemnością obejrzę! Niech tylko ktoś poda szczegóły, gdzie, kiedy i jak. Virnick – spoko nazwa, myślę że festiwal będzie udany.
Na stronie podano informacje, że VirNick odbędzie się 19-21 czerwca w Krakowie. Do konkursu będzie można zgłosić film, który nie przekracza 10 min. Do wyboru są dwie kategorie-amatorska i profesjonalna. Więcej info znajdziesz na www [cięcie].
Pola, enka, Marek … ile jeszcze przemian z tego samego IP?
Przecież można w inny sposób zareklamować virnicka, niekoniecznie umieszczać co kilka dni nowy komentarz i w finalnym podając adres strony.
[...] Poniżej film obejrzany po raz pierwszy u Rafiego: [...]