Ja, RAFi – o mnie i o was

Szukasz frajera?

nieznajomy 0:37:32
Witam, mam takie male pytanko bo wiem, ze sie znasz, tworzylem plik o formacie A2 w photoshopie CS2 i ustalelem wielkosc w cm okolo 60 na 40cm i 300dpi, a pozniej tak samo tworzylem plik w photoshopie wersji 7.0 i ten plik w starszej wersji programu mial dwa razy tyle pixeli i dwa razy tyle miejsca zajmuje… po zapisie ponad 50 mega, a w tej starej wersji ponad 90, czy to spowodowane jest roznymi wersjami photoshopa?
RAFi 0:57:49
sorry nie udzielam korepetycji
nieznajomy 1:03:08
ciezko pare slow napisac…bardzo przykra postawa, zebys sie sam kiedys w potrzebie nie znalazl, narazie

Na koniec jeszcze oburzony. To ja jakaś poradnia albo Caritas?

Ilość komentarzy: 31

» mavx

2009.04.01 - 06:56

Przykro mi Rafale, ale nie rozumiem Twojego oburzenia i składam je na karb poirytowania jakimś dużym, skomplikowanym projektem, który rzeźbiłeś tak późno w nocy.

Faktycznie, wystarczyła by krótka uwaga, że przy downgradzie projektu PS ignoruje dpi i tyle. Ok, rozumiem, że Ty też musiałeś skądś zdobyć taką wiedzę, poświęciłeś jej czas, być może kasę. Wszyscy tak robimy, wiemy jaka jest jej wartość i że dobrze jest jeśli za przekazanie jej dalej odnosimy jakieś tam korzyści… ale, Rafale, miejmy jakieś wyczucie proporcji. Rozumiem gdybyś musiał spędzić godzinę, dwie na tłumaczeniu jakichś zawiłości, ale w tym przypadku wystarczyła krótka informacja, która nic nie kosztuje. Ewentualnie jakiś link do źródła, które sprawę wykłada w szczegółach.

Wykreowałeś wizerunek siebie jako faceta, który zna się na robocie przynajmniej dobrze (co jest konieczne w tym fachu, nie okłamujmy się), więc licz się z tym, że ludzie, którzy wiedzą o wiele mniej będą zwracać się do Ciebie o poradę.

Docendo discimus powiedział kiedyś Seneca i wydaje mi się, że miał gość rację ;]

…ostatecznie mogłeś napisać, że nie wiesz :P

» Marek

2009.04.01 - 08:16

Przykra sprawa. W Internecie piękne jest to, że miliony ludzi zupełnie bezinteresownie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem. Widać nie wszyscy.
Pracowałem kiedyś w korporacji, w której pracownicy z openspace trzymali swoje specjalistyczne książki w szafkach zamykanych na klucz. Nie dlatego, żeby książki ktoś nie ukradł, tylko dlatego, żeby kolega z biurka obok przypadkiem czegoś się nie nauczył z mojej książki.

» poirytowany

2009.04.01 - 08:42

widze, ze niektorym sie za przeproszeniem w dupach poprzewracalo…od tej “wiedzy”

» Jaro

2009.04.01 - 10:27

Zawsze mnie zastanawialo skąd w ludziach tyle negatywnych emocji, braku wyorozumiałości i chęci pomocy drugiemu. Ani gość nie poprosił Cię o nie wiadomo o co, ani nie był chamski czy coś. Jak dla mnie twoje zachowanie (bardziej ten post, niż odp. na prośbę) jest prostackie.

» Emer

2009.04.01 - 10:57

- przepraszam Pana, czy wiem Pan może gdzie jest ulica XYZ, jestem nietutejszy…
- ‘sorry nie udzielam korepetycji’

» teksas

2009.04.01 - 10:59

wydaje mi sie, ze tu brardziej chodzi o forme, a nie o tresc. o pierwszej w nocy strzelic komus pytaniem na pol strony, nie jest eleganckie. odomwa odpowiedzi jest chyba wynikiem takiej inwazyjnosci. tez by mi sie nie chcialo odpowiadac komus kto sie nawet nie przedstawil. w tym poscie moim zdaniem nie chodzi o niechec do dzielenia pomocy.

» OSKAr

2009.04.01 - 11:18

Prima Aprilis ?

» RAFi

2009.04.01 - 11:22

mavx:
i reszta oburzonych typów

Jest różnica pomiędzy zadaniem pytania i prośbą o pomoc po uprzednim odpowiednim wprowadzeniu. Gość, który do mnie uderzył na gg założył, że skoro jestem dostępny na gg tzn., że jestem tam m.in. po to, by mu pomóc. Nikt nie zauważył z was, mądrale, że koleś po słowie “witam” przeszedł od razu do przedstawienia swojego problemu i zadaniu pytania? Mimo wszystko, że jest to tylko sieć, internet czy globalna wioska, obowiązują pewne zasady i kultura zachowań.

I bardziej konkretnie mavx wyobraź sobie sytuację – 20 osób uderza do Ciebie z prośbą o poradę. Co robisz, w takiej sytuacji wiedząc, że nie należysz do forum słynącego z udzielania porad i odpowiedzi zagubionym użytkownikom różnej maści programów lub dziedziny?

Inna sytuacja – dzwonię do kogoś kogo nie znam o 2:00 po północy, bo wiem, że ten ktoś się na czymś zna i oczekuję odpowiedzi, która mnie zadowoli. Ktoś nie udziela mi odpowiedzi. Czy powinienem być oburzony, że spuszczono mnie na drzewo?

Kolejna sytuacja – 23:30 – wbija koleś i mówi: cześć, jestem Tadek, mam sklep internetowy i potrzebuje porad jak fotografować sprzęt agd.

Następna: mam sklep z biżuterią, zlecę Ci projekt, ale pod warunkiem, że nauczysz mnie retuszu biżuterii.

Mam dalej wymieniać? Czy jaśnie wielmożne pierdoły jednak w dalszym ciągu doskonale rozumieją tych, którzy pytają i są dla nich dostępni 24/7?

» speedfire

2009.04.01 - 13:34

Juz to widze jak garniecie sie do pomocy kazdemu kto sie do was zglasza. Och, tak, idea ponad wszystko. Nikt nie mysli o pieniadzach, o srodkach na zycie. Wszystko co robicie to przeciez praca spoleczna i pomoc kazdemu kto nie wie. Hipokryci.

@Rafi az dziwie sie ze nie napisales mu zeby wypierdalal.

» drs

2009.04.01 - 13:58

Z posta na post coraz bardziej oczywista staje się dla mnie twoja megalomania. To, że tak zareagowałeś na prośbę “nieznajomego” jest w sumie zrozumiałe. Ale to, że się tym tu “chwalisz” już nie świadczy o tobie zbyt dobrze.

» RAFi

2009.04.01 - 15:12

drs daję sygnał egzemplarzom takim jak “nieznajomy”, że zostaną podobnie potraktowani. Mogę? Mogę.

» yoshi314

2009.04.01 - 15:32

w takiej sytuacji obie osoby dały dupy.

pytający nie zapytał czy można, a adresat troche zbyt brutalnie go potraktował. ja bym chociaz odesłał na pierwsze lepsze forum, albo napisał że nie mam w tej chwili czasu.

» teksas

2009.04.01 - 15:38

yoshi salomon. ktos kto potrafi dogrzebac sie do czyjegos gg nie potrafi sobie znalezc forum? po nocy ludziom po domach pukac pewnie tez jest czyms normalnym.

» UraniK

2009.04.01 - 15:41

Z moich doświadczeń wynika, że jeśli takiemu “nieznajomemu” odpowiedzieć, to często na tym jednym pytaniu się nie skończy – i ilość pytań dodatkowych, często już luźno (lub wcale) powiązanych z pytaniem pierwszym, jest wprost proporcjonalna do obszerności odpowiedzi.

» hunte

2009.04.01 - 16:11

Odpowiedź na to pytanie byłaby nawet krótsza niż napisanie “sorry nie udzielam korepetycji”. Nie przesadzajmy, że było to coś wymagającego. Druga sprawa – co wg Ciebie znaczy ‘dostępność’ na gg? Jest to tylko oczekiwanie wiadomości ‘siema, co dziś robisz? idziemy na piwo’? No i włącz ‘nie pokazuj wiadomości od nieznajomych’, pomoże. ;p

» ozrabal

2009.04.01 - 20:26

Rafi ma rację.. skoro koleś tak dokładnie opisał problem znaczy się nie jest straszliwie “nowy” (w sensie elodzieciaka z gimnazjum) a więc powinien wiedzieć jak sobie znaleźć forum czy google użyć skoro zadał sobie tyle trudu żeby zdobyć gg Rafiego.
Na początku miałem napisać że Rafi się czepia (bo czasami się ewidentnie czepia:) ale powiedzmy sobie szczerze przeważnie taki poradzony ‘delikwent’ zaczyna rozdawać nasze namiary swoim krewnym i znajomym a potem stajemy się lokalnym guru od wszystkiego… niekoniecznie będąc z tego zadowolonym i mnożą się sytuacje w stylu ‘a x pomogłeś a mi to nie chcesz bucu’. Tak więc polecam niedostępność dla osób spoza listy, czy to z automatu czy po prostu niereagowanie na zaczepki. Poza tym wszystkim w dobrym tonie byłoby żeby się koleś najpierw przedstawił :)

» Rae

2009.04.01 - 23:21

Jasne Rafi, ze mozesz to zrobic – nikt ci tego nie zabrania. Pytanie: czy wypada?

Mysle, ze napisanie 1 zdaniem w czym problem nie stanowi dla Rqafiego wiekszego problemu. Gdyby koles meczyl dalej, wtedy Rafi moglby mu grzecznie napisac: sorki jestem zajety i niezwyklem udzielac korepetycji. To jedno zdanie wiecej i nie byloby problemu…

» hxs

2009.04.01 - 23:30

use the force guys

» kmit

2009.04.02 - 00:59

Moim zdaniem powinieneś po prostu zostawić to bez odpowiedzi i tyle.

» Blaise

2009.04.02 - 19:50

Też wiele razy spuszczam czyjeś prośby i wcale mi z tym źle nie jest, tyle że na blogu bym się takim zachowaniem nie chwalił

» shrew

2009.04.02 - 19:57

Ja rozumiem Rafiego, bo z tej perspektywy sytuacja może i wydaje się banalna, ale, jak znam życie i pewnie Wy także, na tym jednym pytaniu nie skończyłoby się.

Gość pyta o drobnostkę, Ty mu odpowiadasz i w tym momencie w jego umyśle następuje zwolnienie blokady, jak w losowaniu Lotka. I masz kolejne pytanie, kolejne, za 2 dni następne, za 5 już wysyła na maila projekt, w którym Rafi ma poprawić jakąś tam malutką rzecz, no przecież taką drobnostkę, która zajmie sekundę itp. itd. I już zapomnij, że będziesz mieć spokój. Szerzej o takim mechaniźmie pisali w książkach Cialdini i Aronson.

Oczywiście, nie zawsze musi się kończyć tak drastycznie, jak napisałam, ale osobiście tak bym zinterpretowała wiadomość od nieznajomego.

» rek

2009.04.02 - 21:44

Brawo Rafi !!! takie chwasty trzeba tępić, wszystko chcieli by mieć na tacy.

» bezkomentarza

2009.04.04 - 20:21

prostactwo i tyle, bynajmniej nie od strony pytającego

» lgt

2009.04.04 - 22:20

Kiedyś pomogłem jednemu delikfentowi w drobnej sprawie. Raz jeden jedyny. Potem zaczął pytać o inne rzeczy, w końcu znalazł mojego maila i wysłał stronę z prośbą o pomoc, bo mu się owsianka z kodu zrobiła i nie wie co zrobić. Potem przysłał obrazek z jakimś oczojebnym obrazkiem i powiedział, ekhm cytuje: “Jakbyś mi mógł go tak obrobić żeby tło było przezroczyste”. Zirytowany kazałem mu samemu piksel po pikselu w Pantcie obrobić (o posiadanie Gimpago nie posądzałem ;d). Dodałem tam jeszcze coś od siebie. Żałuje tylko, że od razu nie kazałem spieprzać.

Od tamtej pory nie pomagam. I całkowicie rozumiem, że chcesz odstraszyć kolejnych potencjalnych słodziaków potrzebujących pomocy. Wytepić tego, nie wytepisz, ale walczyć trza.

» bartek

2009.04.05 - 17:47

ja robie tak, ze jak mi sie nie chce odpowiadac to nie odpowiadam. Zazwyczaj jednak jesli odpowiem to ONI wracaja i pytaja o wiecej.. i o jeszcze… dajesz palec biora reke.. wiec lepiej nie odpowiadac. Choc czasami zdarza sie mila sytuacja gdzie pomozesz uzyskasz podziekowanie i koniec.

» Franko

2009.04.08 - 10:22

Z jednej strony przedstawianie całej sytuacji w jednej wiadomości (gdy chodzi o pomoc bezpłatną), z drugiej nowy numer piszący “witam” i… milczący. “wita” się tak iks razy i ani słowa więcej o tym co go przynosi do mnie, kim jest, w jakiej sprawie. a ja mówię dupa i nie będę zdradzał swojej obecności tylko po to by się przywitać – chcesz czegoś? napisz to wprost, a nie oczekuj ode mnie radosnego powitania.

» CoSTa's Family Page

2009.04.08 - 16:23

Połajanki……

Paweł Wimmer łaje RAFiego (najlepszego z okazji czterolecia tak baj de łej :)), RAFi łaje Kurasińskiego, jakiegoś frajera i Kaznowskiego. Kurasiński pewnie też kogoś łajał i złajany Kaznowski też. O frajerze nawet nie wspominam.
Co ich ł….

» matipl

2009.04.09 - 08:46

Niestety RAFi, coraz więcej osób i to w życiu codziennym nie tylko w Sieci wychodzi z założenia, że wszystko im się należy. Bez patrzenia na to że coś robisz, że jesteś w pracy, że kurna kiedyś musisz zjeść! Nie, im trzeba pomóc tu i teraz, bo w innym wypadku objadą Ciebie u znajomych, lub na jakimś forum jaki to jesteś ble, nieuprzejmy i w ogóle…
Dzisiejszy świat Panie.

» ja

2009.04.09 - 15:07

Ale zadyma :DD

» Raf

2009.04.11 - 17:27

Brawo RAFi. Ludziom się w dupach za przeproszeniem poprzewracało jakiś czas temu i coraz mocniej znów zaczyna się przewracać.

Dodaj komentarz:

Zanim skomentujesz, zapoznaj się z regulaminem dodawania komentarzy.

Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> .