Wiecie co? Lubię zaglądać na interaktywnie.com, nie z powodu licznej obsady “ekspertów”, ani blond Joli Rutowicz, ale dlatego, że często znajdę coś ciekawego do przeczytania. Ale czym jest interaktywnie.com? Według autorów:
Interaktywnie.com to serwis skierowany do marketerów oraz firm zajmujących się sprzedażą i marketingiem w internecie
Zatem zdziwiłem się (bardzo), gdy zobaczyłem na liście zgłoszonych blogów do konkursu Wiadomości24.pl na Blogera Roku 2008 w kategorii “Internet i technologie” serwis interaktywnie.com, który dawno temu przestał być blogiem. Również tworzący go sztab ludzi nie można nazwać blogerami. Co więcej, od niedawna Interaktywnie.com jest spółką.
O przypadkowym zgłoszeniu do konkursu nie może być mowy. Trafne tagi opisowe wskazywać mogą na to, że zgłoszenie serwisu dokonał jeśli nie sam twórca, to jeden z redaktorów. Moje wrażenie? Niesmacznie. Rozumiem, że serwis trzeba promować, ale nie polega to na tym, by robić to za wszelką cenę, każdym możliwym sposobem oraz wszędzie, gdzie tylko się da.
Krzysztof, trochę umiaru, gdyż któregoś dnia okazać się może, że zjecie własny ogon i co wtedy?
AKTUALIZACJA 2009.01.23
Z wyjaśnień Krzysztofa Adamusa wynikło, że interaktywnie.com zostało zgłoszone przez kogoś kto bezpośrednio nie ma wpływu na wizerunek serwisu. Na prośbę właściciela usunięto zgłoszenie do konkursu w serwisie Wiadomości24.pl.
blond Jola Rutowicz… hehe dobre, rozwaliles mnie – mniemam, ze chodzi o Pania Iwone ??? :)
a co do Krzysztofa Adamusa, to troche go znajac moge powiedziec tylko jedno – ten koles bedzie lizal d…e kazdemu byleby tylko zapewnic popularnosc serwisu…
zaczyna sie prezenie muskulow i mierzenie wackow.. a co gorsze zebranie o sms na “mojego blogaska” i spamowanie na forach i grupach dyskusyjnych o wyslanie smsa..
bartek: smsy to nie w tym konkursie ;p
To chyba jednak mnie nie znasz.
Interaktywnie.com już dawno nie jest blogiem. Nie zgłaszałem serwisu do konkursu Wiadomosci24.pl, Onetu, ani innych tego typu imprez. Nie wiem skąd się tam wziął, ale napiszę do redakcji W24, aby go stamtąd wywalili ASAP.
przykro nam, ale zgłoszony przez Ciebie blog http://interaktywnie.com został odrzucony z konkursu Bloger 2008 Roku z następujących powodów:
Zgłoszenie usunięto na prośbę autora.
Możesz wziąć jednak udział w głosowaniu na Blogera 2008 Roku, które rozpocznie się już 5 lutego 2009 roku.
Zapraszamy!
Brawo Krzysztof!
Coś bardzo monotematycznie się tu zrobiło – na pierwszej stronie na 10 wpisów aż 5 dotyczy opcomu lub eskadry ;)
tak, pride and glory i interaktywnie tez zaliczylem jako “dawny opcom” :)
Myślisz, że czytelników aż tak ciekawią Twoje osobiste uprzedzenia do pewnych osób/firm? Szukanie i naciąganie sensacji może zwiększa ruch ale chyba więcej można wymagać od blogera z prawie czteroletnim stażem… hm?
Nie często tu bywam, więc popraw mnie jeśli ten blog ma po prostu taki “SE&Fakt”owy styl a ja się niepotrzebnie czepiam…
Dominik:
Jeśli liczyłbym na większe wpływy z reklam to zrozumiałe byłoby szukanie sposobów na zwiększenie ruchu. Najwidoczniej nie przeczyściłeś szkieł lub nie założyłeś soczewek, gdyż nie zauważyłeś jednego szczegółu. Na tym blogu nie ma reklam.
Infantylne z Twojej strony jest również posądzanie mnie o uprzedzenia do osób/firm. Do nikogo się nie uprzedzam, a wręcz staram się być obiektywny w swoich ocenach. Chociaż te zawsze będą subiektywne, tak samo subiektywnym pozostanie ten blog.
Tak jak w wyrażaniu własnej opinii idzie Tobie słabo, tak i z matematyką widzę, że masz problemy. Bo i ze stażem blogera nie wyszło. Ok, zwalmy na problemy z optyką.
Ale … lubię takich młodych wilczków, którzy myślą, że chwycili kogoś tam za coś. Najczęściej po krótszym lub dłuższym czasie przepadają z odgłosem przypominającym wpadającą do klopa kupę.
wygrałeś… ze szczekającymi naokoło pieskami się nie walczy tylko odchodzi na bok. 3maj sie
Hehe. Będzie trochę lizania dupy i peanów, ale przynajmniej szczerych. Otóż mimo, iż na blog Twój zaglądałem juz chyba z 5 lat temu to nigdy nie zostawiałem po sobie komentarzy, jednak tym razem dodam.
Ad rem!
Mnie się Twój styl bardzo podoba i lubię jak dopierdzielisz (przeważnie zasadnie) jednemu lub drugiemu. Przyznam, że ostatnio mniej zaglądałem, bo i wpisów już dużo mniej aniżeli ongiś. Ale te ostatnie z plagiatami to mistrze w swojej klasie. Zatem “Dawaj! Dawaj! Nie przestawaj!”. Kmiotkami nie ma się co przejmować, a mnie rozluźniają w robocie te Twoje “osobiste uprzedzenia” i dawanie im upustu w notkach na blogu. Pozdrawiam.
vinnie :D
Dominik, napisałeś to by zwiększyć ruch na swoim blo? Czy żeby się podlizać swojemu szefowi?
Krzysztof, fajnie sie zachowałeś.
Muszę powiedzieć, że ostatnio lubię blog Rafiego – jest po prostu śmieszny – jego teksty są zabawne. Mój ulubiony fragment ostatnio to:
komentator: Właśnie wyleciałeś z RSSa. Twój poziom sięgną rynsztoka.
RAfi: e … e … e … mam to w d … e.
Aby jednak rozumieć tego bloga trzeba patrzeć na niego przez palce i z dystansem takim samym, jakim Rafi ma do siebie. Przecież ten facet ma ubaw z tego, że budzi ogólne oburzenie i zbulwersowanie. Niestety dla osób, które nie znają specyficznego poczucia humoru autora bloga (pewnie większość czytelników) teksty Rafiego są krzywdzące i czasem chamskie.
Może jakiś disclamer w topie :)
Krzysztof, nietrafiona analiza. :)
No cóż :)