
Ostatnio coraz częściej wpadam na jakieś dziwne akcje z plagiatowaniem. Również tym razem plagiat dotyczyć będzie logo. Logo nie byle jakie na dodatek, znane. Pewna nikomu nieznana malutka firma z Jarocina postanowiła, że będzie wspaniale, gdy strzeli sobie logo. Sami zobaczcie i oceńcie jak bardzo popłynięto w inspirowaniu się. Nie muszę wspominać o tym, jak bardzo nagannym jest korzystanie z wizerunku znanej marki.
Ciekawostką jest, że domena została zarejestrowana 2008.08.11, czyli stosunkowo niedawno. Co więcej, tym logo firma ma oklejony “wóz transmisyjny” (znajdziecie na stronie tve24.pl). Widać, że jakiś cwaniak chce w łatwy i szybki sposób wykorzystując markę TVN24.pl osiągnąć zysk.

ej rafi ale przeciez sa inne kolory, na kole brak ‘swiatla’ (no i wogole przeciez kolo to kolo nie da sie splagiatowac !), inne jest uzlozenie, inne detale, no po prostu to zupelnie inne logo jest !!!
hehehe ;)
ROTFL! :D
Dobrze ze to nie TVE z Hiszpanii ;))). Choc oni juz chyba zmienili lekko nazwe i logo.
Tvn mógłby się od nich uczyć z swoim przegniłym rokiem z ery win 2000
would piles cos?
Nazwijmy to twórczą inspiracją ;) Bo “plagiat” to takie… negatywne ;) A przecież nie chciałeś negatywnego oddźwięku, prawda? :P
No faktycznie w tym przypadku można mówić o czymś na kształt plagiatu. Obserwuję, że często graficy mówią o plagiatach ich prac a jest to nie do końca uzasadnione. Bo niby co? Konkurenci bazują na tych samych (zakupionych) stockach, ikonkach? Pokrzywdzeni mają wyłączność na gradienty, czy fonty (znajdujące się w standardzie), czy też ich wielkość czy układ?
“No faktycznie w tym przypadku można mówić o czymś na kształt plagiatu.”
Czymś na kształt plagiatu? Toż to zerżnięte perfidnie bez żadnych skrupułów.
He he, “coś na kształt plagiatu”. ;)
hahah, nie no kurna, odrazu widac ze to przeciez dwa rozne logotypy i wrecz wali po galach ich roznorodnosc :D
plagiat – przywłaszczenie cudzego pomysłu twórczego, wydanie cudzego utworu pod własnym nazwiskiem lub dosłowne zapożyczenie z cudzego dzieła opublikowane jako własne; też: taki przywłaszczony pomysł, wydany utwór lub zapożyczenie
źródło: słownik języka polskiego
no to już jest perfidne
Nie no, Pani RAFi, w ogóle nie ma podobieństwa. :)
moim zdaniem to dziecieca zabawa ‘domeniarza’ chcacego dobrze sprzedac ten adres, nikt normalny nie wpadlby na taki pomysl