“Omujborze”! Kevin znowu sam w domu, znowu sam w Nowym Jorku i znowu na Polsacie na święta oczywiście. Dziwię się, że można tak rok w rok katować widzów ciągle tymi samymi, gównianymi filmami. Krew mnie zalewa, gdy widzę tą oszczędność programową na święta w wykonaniu polskich stacji telewizyjnych. Rozumiem, że topi się pieniądzę w gówno warte reality show z udziałem gwiazd małego formatu (Wydra – całuśnik fok), ale do jasnej ciasnej ileż można puszczać filmy, które mają ładnych kilkanaście lat, a ich główny bohater mający wtedy lat 10 ma ich teraz 28! Brakuje jeszcze, żeby TVN znów puściła Flinstonów i Shreka, a TVP lub Polsat dorzucił do tego serię “Sami swoi”. Odgrzewanym kotletom mówimy nie!

Dokładnie to samo pomyślałem gdy zobaczyłem w Sieci informację. Od dobrych 10 lat dokładnie to samo. Nawet dziadkowie mają z tego bekę… Zupełnie nie rozumiem takiego posunięcia, gdzie polskie rodziny w dużej części spędzają święta przed TV. Może to regularna akcja “wyłącz TV” ?
Co do tvn ma się trochę lepiej, i powieje świeżością.
Co do kevina to się zgodzę, ale bez “Die Hard” w wigilię nie ma świątecznej atmosfery ;)
@Biter: Całkowicie się z Tobą zgadzam! Bruce Willis musi być!
maszyny drogowe – oryginalny nick.
Ktoś Wam każe to oglądać? Bez włączonego telejajka żyć się nie da? Wystarczy wyłączyć, zająć się jakąś książką, grą, czy zakupionym DVD. Po kiego grzyba się frustrować?
aaahhh, wiedziałem, wiedziałem że na Polsat można liczyć
A ja myślę, że gdyby miało kiepską oglądalność to by nie dawali.
Franko mówisz, że pozostali jeszcze ludzie z aparatami tlenowymi, którzy nie widzieli rubasznego Kevina?
Jakie szczescie ze nie ogladam tv:D
Ja nawet sie boje jechac aktualnie do Tesco i poki co dzielnie sie trzymam nie bylem tam od 2 tygodni – bo w Tesco to juz swieta pelna geba, pewnie przywita mnie mikolaj, a pod koniec grudnia beda juz sprzedawac pisanki :D
Może się to wydać w XXI wieku ekstremalnie dziwaczne, ale nie mam telewizora i to mój świadomy wybór.
Każda osoba, której mówię, że nie mam tv patrzy na mnie z jakąś litością albo/i podziwem (no jak to można żyć bez tv??). Nie chce mi się tłumaczyć dlaczego tak więc po prostu kwituję to standardowym zdaniem “jako, że mieszkam sama jeszcze się nie dorobiłam”, co zazwyczaj kończy dalsze pytania.
Nie oglądam:
A – wiadomości – nigdy nic pozytywnego w nich nie ma (po co się codziennie wk..ać),
B – seriali – typowe tasiemce zjadające niepotrzebnie czas (mam swoje problemy – nie potrzeba mi patrzeć jeszcze na perypetie bohaterów serialu “X” czy “Y” – albo wszystkich na raz i przeżywać ich fikcyjne “rozterki” jak żaba okres),
C – durnowatych, starych filmów, które już dawno temu widziałam (przykładem jest Kevin, o którym RAFi wspomina w powyższym wpisie).
D – przygłupawych programów typu “Big Brother”, “Co na to tato?” itp. lansujących kretynizm, sztuczność i bezkrytyczną kiczowatość a do tego puszczalstwo itp. rozpustę.
E – innych programów, o których mi nie wiadomo, z powodu braku tv. ;)
Za każdym razem jak jadę w odwiedziny do rodziców i patrzę na telewizornię mam wrażenie, że cofnęłam się w czasie do poprzedniej wizyty, bo pisząc z ręką na sercu puszczają to samo!!!
Nawet szanowna MTV (jak nazwa wskazuje MUSIC TELEVISION) non stop puszcza popaprane amerykańskie programy z silikonowymi Barbie i żelbojami-Kenami zamiast puszczać muzykę… no chyba że eMTiwi teraz trzeba tłumaczyć jako pusta tv…
…hmmm…i jak tu nie walnąć pilotem o ścianę?
O, temat z żelbojami i silicycami z MTV to materiał na nowy wpis. ;) To już nie ta kultowa MTV co kiedyś.
p.s. Też nie mam TV. Na święta na pewno będę w domu rodzinnym i tam niestety wejdzie opcja TELEWIZOR.
No tak, to na święta, jak co roku z resztą, pozostanie trudny wybór pomiędzy:
produkcjami made in tvp (piejący kolędnicy w zajebiaszczych pastorałkach)
i filmami lat ’80/’90 (z Kevinem na czele). Cholewka naprawdę trudny wybór – proponuję przeprowadzić ankietę na ten temat na Onecie ;P
RAFi zamiast oglądać “odgrzewane kotlety” proponuję zabrać pod pachę Twoją Black Cobrę (chyba tak się to nazywa) i nadrobić zaległości filmowe ;)
No i druga sprawa – zrobił byś społeczeństwu przysługę i w drodze do pracy podrzucił na Woronicza jakąś bombkę a la Osama ;D ;)
Taaa, Asiu, za dużo do przewożenia by było, a jeszcze doszedł mi zewnętrzny 1TB. ;P To prawda, zaległości filmowe wypadałoby nadrobić. Zaczynam się zastanawiać czy jakiegoś prezentu na gwiazdkę sobie nie zrobić w postaci lapka. ;)
No nie żartuj… Ty, RAFi ze sławetnego bloga Ja, RAFi i nie dasz rady??? ;> ;)))
…to co ja mam powiedzieć?? – gdziekolwiek jadę (a kilometrów pokonuję sporo) mam ze sobą lapiszona i lustrzanę w moim wypasionym plecaku, którego mi pożałowałeś:P … i się zepsuł :(
A tak wracając do lapka:
RAFi to sprzedam Ci mojego, bo sama się zastanawiam nad kupnem jakiegoś malego, poręczniejszego – 7 do max. 12.1 ”, no chyba, że się w burżujkę zabawię i będę miała 2 ;)
Odnośnie gwiazdkowych prezentów – to mam oko na nkę 95-tkę :]
96-tka rządzi ;P
Ty gadżeciażu! W nowościach to Cię chyba w życiu nie dogonię :P
btw. To może jakiś barter?
Czekam na ofertę;)
;) RAFi, masz wybór, nie musisz oglądać ;)
Z kolei, młodsi widzowie na pewno z chęcią obejrzą Kevin’a
A to na nich stawia ramówka.
Jak dla mnie, to Polsat chce pobić rekord Guinessa ; ).
Dla mnie Kevin na święta jest tak samo nieodłącznym elementem jak choinka – czysta oczywistość ;)
Dzięki RaFi! ;)
A mi się np Kevin kojarzy wlaśnie ze świętami ;)
i nie wyobrażam sobie ich bez niego :)
Ja się zgadzam z kreshem całkowicie. Stara polska tradycja wigilijna rulez!W głowach się poprzewracało młodzieży – co wy chcecie na gwiazdkę jakiś oskarowy szajs oglądać albo nie daj Boże ambitne kino???
A “Pana Włodyjowskiego” BTW nie grają, bo mnie się od dziecka podobało jak ta baśka w w święta po lesie zasuwa???
RAFi – nie, wydaje mi się, że to po prostu jakieś tragikomiczno-masochistyczne upodobanie naszego społeczeństwa do katawania się tym co roku. Szczerze? Gdy nie ma nic w tv, to sam czasem puszczam w tle Kevina. Świetny wypełniacz przestrzeni werbalnej.
Przypominam, że zeszłego roku Kevin leciał dopiero na nowy rok ;). W święta byliśmy katowani jakimś innym badziewiem ;p
hahaha :D
wizard3k – a Ty co? zbierasz stare “To & Owo” ? Hmmm… musisz mieć imponującą kolekcję ;))
A na święta to jest jeden zajebisty film, którego tytułu niestety nie pamiętam, ale który powinni puścic dla odmiany. Rzecz jest o małym chłopcu murzynku co sobie chomika nosił w rękawiczce, a wszystko to podane w świątecznej otoczce. Piękne, wzruszające, ciepłe, i banalne jak Kevin. Ale zawsze coś innego. Film widziałem dawno temu na RTL, albo SAT1, razy kilka. I nie był to erotyk. Zaznaczam na wypadek gdyvy ktoś miał “wąsate” i spocone skojarzenia. ;-)
Sie nie znacie… Kevin musi być! Rok w rok mam ubaw z tych samych gagów i dobrze mi z tym ;)
Ja co roku oglądam Kevina i mam z niego ubaw… Cóż, rok to jest duży odstęp czasu… :-)
to juz jest jakas tradycja.. tak po prostu jest.. jak swieta to kevin w kazdym polskim domu. tez tego nie lubie ale co zrobisz..
bartek – bez urazy, ale bije od Ciebie typową polską mentalnością.
Mentalnością, którą świetnie podsumowuje Kuba Sienkiewicz “…każdy powiedział to co wiedział…wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest…”
Jak każdy będzie podchodził tak do wszystkiego, to ten kraj nigdy nie wyjdzie z ciemnoty. Każdy tylko narzekać potrafi i ględzić jak to mu jest źle, a mało kto pomyśli jak to zmienić, co zrobić by było lepiej, nie tylko jemu ale i ludziom obok.
Osobiście liczę, że jakiś burak z telewizorni trafi na tego bloga i zobaczy co ludzie naprawdę myślą o tych ich zajebiaszczych ramówkach świątecznych .
Wtedy owy jegomość pójdzie do pasmanterii, kupi metr gumy do majtek, dobrze wymierzy, naciągnie i przypitoli się nią centranie w czoło uświadamiając sobie co nieco…
W Polsacie nie myślą. ;)
telewiozrni to nieogladam juz od jakiegos 1,5 roku, nie czytam wiadomości w necie (w dupie mam Kaczorow Donaldow i innych), zwykle o jakis istotnych sprawach i tak ludzie opowiadają w rozmowach, …w pracy i w aucie slucham muzy z radia …. i to jest taka irytujaca instancja non stop codzien o tych samych porach muza :(( jako ze jestem audiofilem to juz w ogole nie moge tego zniesc :((( …radio Ska to juz w ogole gnooj…. ale ma u mnie plusa bo ostatnio lecial kicz w stylu “sylwia grzeszak(?)” czy jakos tak irytujaca na maxa piosenka, a prezenter sam podsumowal piosenke “no cóż, jaki kraj taki hiphop’…
RAFi nie tylko w Polsacie…
maras można by rzec Witaj w Klubie! ;)
Odnośnie stacji: ja ostatnio zauważyłam, że w tej, której słucham o stałej porze od kilku dni puszczają te same piosenki i to w tej samej sekwencji…
Dzisiaj mam dzień dobroci; wszystkim spóźnione, ale szczere życzenia mikołajkowe :)
ja nie jestem polakien i tez u siebie w kraju, Kevin sam w domu (home alone) jest typowy znak Swieta Bozego Narodzenia :) to samo co choinka a coz, to znacze tylko wielki sukces tego filmu (ale jestem pewny ze Macaulay Culkin chcialby z nowu byc Kevinem)