Powinienem się sklonować. I to tak kilka, jak nie kilkanaście razy:
- RAFi szlifujący swój warsztat graficzny i muzyczny
- RAFi zbieracz wszelkiego rodzaju materiałów dydaktycznych
- RAFi czytacz i oglądacz newsów
- RAFi szperacz nowości
- RAFi ściągacz z rapidshare (masakra do tego stopnia, że na rapidzie mam płatne konto :D )
- RAFi ściągacz filmów i zarazem ich widz (gigabajty nieobejrzanych)
- RAFi ściągacz muzy i słuchacz zarazem (gigabajty nieprzesłuchanych albumów)
- RAFi sortownik tego co ściągnął
- RAFi pracownik na etacie
- RAFi szef
- RAFi towarzyski
- RAFiumilacz
Skąd na to wszystko brać czas? Rezygnować? Młody jestem, pełen energii i już mam rezygnować? Ale zaraz, przecież całe życie to nieustanne wybory i kompromisy. I z tej oto okazji, żeby mieć jeszcze więcej nieprzesłuchanego, nieobejrzanego, nieposortowanego stuffu kupiłem dodatkowy 1 TB do mojej Czarnej Kobry.
Kur#@a święta racja. Co prawda mam parę wiosen mniej :P, ale też odczuwam brak czasu, nieustanny brak czasu. I tak się zastanawiam za czym “my” gonimy? Może za dużo zainteresowań , zbyt ciekawi wszystkiego, nie potrafimy sobie odmówić czegoś, może nie potrafimy zorganizować sobie czasu…
ps. RAFiumilacz rządzi :)
Ja też ściągam z RapidShare i co miesiąc mam konto Premium.
witam w klubie – ostatnio się złapałem na tym że prędzej znajdę cokolwiek w necie i ściągnę jeszcze raz niż w moich przepastnych archiwach (oj ten RS – praktycznie każdego dnia nowe gigabajty stuffu)
trzeba dopisac:
- RAFi zjadacz 15kg piersi z kurczaka;)
Na chłopską logikę jakbyś się sklonował, to byłbyś mało oryginalny – głosuję przeciw. I nie mów, że się nie da ściągać, oglądać i umilać jednocześnie ;)
Seriale są też strasznie pożerające, czasowo i terabajtowo.
gagatka ściągać, oglądać i umilać jednocześnie? Hmmm, mówisz o tym co mam na myśli? ;P
michal na szczęście po obejrzeniu ich kasuję je. Jednak ostatnio nie mam czasu na oglądanie. ;)
Czasu zawsze na wszystko brakuje. A ilości danych ściąganych na dysk już nie zliczam, ale wiecznie się na tym łapie, że szybciej znajdę w sieci, niż po archiwach… Wieczne odkrywanie nowego wciąga jeszcze bardziej..
Ładnie to się tak publicznie przyznawać do kradzieży?
Ładnie to tak publicznie się przyznawać do kradzieży?
Od patrzenia na pasek postępu wcale nie ściąga się szybciej. Sprawdzone.