W dzisiejszych wyborach Leśne Dziadki z PZPN dokonały wyboru nowego Prezesa związku, jednego z nielicznych, którego korzenie silnie tkwią w komuniźmie. Butnego i wydawałoby się, że przyspawanego do stołka Listkiewicza zastąpił Grzegorz Lato – człowiek, któremu progres, zmiany i oczyszczenie środowiska zupełnie nie po drodze. Po obejrzeniu “Kropki nad i” z udziałem Laty, niestety mam wrażenie, że zmian w związku nie będzie. Tym bardziej po tym, jak prezes PZPN oświadczył, kto będzie stanowić jego bliskie otoczenie (m.in. “trener z górnej półki” oraz piewca i promotor polskiej myśli szkoleniowej – Antoni Piechniczek). Zatem pozostaje nam czekać na kolejne, liche podchody rządu, który w dalszym ciągu nieudolnie będzie będzie próbować reformować ten związek.

Przypomina się stara anegdota o wyborach I sekretarza KC KPZR – dwaj kandydaci pierwszy kandydat ma 75 lat a drugi 79. I powstał dylemat na kogo postawić – na młodość czy na doświadczenie;)
Swego zmienił swój. Teraz Lato się przyspawa. ;-) Liczyłem na Bońka, no ale się nie udało. A Kręciołek jest za przystojny jak na takie stanowisko;-)