Jestem, żyję

Pragnę wszystkim z Was, którzy pytają o to co się dzieje wyjaśnić, iż:

- Nie wygrałem w totka i nie piję.
- Nie zapomniałem hasła, loginu lub tego i tego.
- Nie zapomniałem o blogu.

To tyle z NIE.
Teraz w skrócie co u mnie się dzieje.

+ Jestem przeziębiony i niewyspany.
+ O blogu pamiętam, myślę i działam, by było fajniej.
+ Kupiłem iPhone’a 3G tylko po to, by przekonać się, iż produkty Apple to nic więcej, jak dobry marketing. Większego gówna nie widziałem, no może poza Sagemem. ;) Czasu, by usiąść i napisać recenzję nie bardzo mogę znaleźć. :(
+ Obejrzałem mnóstwo filmów, o których nie mam czasu napisać.
+ Zacząłem wdrażać mój plan podróżniczy.
+ Porobiłem mnóstwo zdjęć, których nie mam czasu zgrać i obrobić.
+ Jestem poirytowany biernością PO.

19 thoughts on “Jestem, żyję

  1. Dobrze, że żyjesz. Zdrowiej szybko. Ja to myślałem, że się Rafi zakochał po uszy i mu ta miłość cały świat przysłoniła ;-) Ale taka opcja nie widnieje na liście więc liczę na powrót. Foty bym pooglądał, te Twojego autorstwa. O iPhonie to nie mam pojęcia, też mnie PO zaczyna wnerwiać. Mam nadzieję, że powrócisz do czynnego prowadzenia bloga. Taka przerwa też ma swoje dobre strony. Jeszcze pierdykniesz jak WULKAN! Ja w to wierzę i sprawdzam czy się faktem nie stało. Zdrowiej.

  2. To my, czytelnicy oddamy Ci po godzince swojego czasu to pewnie bedziesz go miał do przyszłego roku :)

    Ale czekamy, cierpliwie czekamy :)

  3. czyli potwierdzasz cos o czym sam siebie przekonywalem.. iPhone to wcale nie takie wielkie halo jakie z niego robia. .dobrze ze nie mam manii kupowania zabawek dla duzych chlopacow. A biernosc PO.. no wlasnie..

  4. iPhone gównem?
    Rozśmieszyło mnie to.
    Nie żebym był jakimś ultra-fanem Apple, posiadam tylko właśnie iPhone’a 3G, ale to najlepsze centrum multimedialne z jakim się spotkałem. Chcesz samego telefonu? Nokia 3310 z pewnością będzie Ci służyć. Albo N95, choć ten klocek może być kłopotliwy w przenoszeniu.
    Ale… welcome home RAFi;p

  5. Pietr: jest jeszcze cala masa innych zabawek ktore sa bardziej funkcjonalne od iPhone’a, no tak, ale miales tylko iPhone’a w lapie…

  6. Adam ;)

    unnami a z chęcią poproszę :]

    Igore ;P

    Pietr no niestety iPhone to przereklamowany gadżet.

    CoSTa: ilekroć jestem w Poznaniu to cieszę się pełną piersią! :)

  7. Otorz okno, wez zamach po czym w****l iPhone. Jesli to tylko przereklamowany gadzet nie bedzie Ci zal.

  8. Pietr, u

    Ja mam dziwne wrażenie, że daliście się zaczarować apple i kto nie jest też zaczarowany to jest zły.
    iPhone ma jeden wielki bajer – ekran dotykowy i poza tym mnóstwo niedoróbek. Patrz autokorekta, bateria, patrz MMS, patrz zdalne (możliwość deinstalacji softu przez apple), patrz GPS bez opcji nawigacji, patrz

    Ten telefon ma olbrzymi potencjał i kiedyś będzie miał możliwości takie jak chociażby Nokia E90, ale obawiam się, że tak jak w przypadku Newtona, apple się pospieszyło. Może w wersji firmware 3.0 lub przy kolejnej generacji będzie lepiej, ale pomimo zauroczenia dotykiem w iphone, racjonalnie rzecz ujmując – dla mnie nie sięga on do pięt wyjątkowo ciężkiej i dużej Nokii E90.

  9. Wiesz co? Może byśmy się któregoś razu na browarek wybrali, skoro obaj w DC przesiadujemy?
    Co do japkofona — faktycznie jeśli ktoś nie widział normalnych telefonów z dużo większymi możliwościami, to się iPhonem będzie zachwycał. Fanbojom przyda się kubeł zimnej wody: Apple ucisza producentów z App Store. Gdyby ktoś mówił, że to wymysł PCWK, to na Wired też jest o tym głośno.

    PS. Ostatnio miewam problemy z wejściem na bloga przez ja.rafi.pl i muszę kombinować przez cache Google oraz jakieś lewe kliknięcia.

  10. Rozan:
    Kupiłem iPhone tylko po to by utwierdzić się w przekonaniu, że Apple dobry jest dla brandzlujących fanatyków. ;-) Przerost formy nad treścią. N95 bije iPhone’a pod prawie każdym względem.

    Mikołaj:
    Piwko? Bardzo chętnie.

  11. Rafi: co racja, to racja. Pykamy panienki, które na nas lecą (po to ponoć te jabłka kupujemy) a do tego brandzlujemy się w każdej wolnej chwili (w zajętej zresztą też, ot choćby teraz w robocie liżę 24 cale pure komputerowego piękna w ramach wstępu do brandzlowania). Przykro mi to mówić ale wyglądacie żałośnie przy naszych możliwościach :)

  12. Ej, CoSTa o tym, że masz kompleksy i leczysz je tymi Applowymi szmelcami to wiem, ale nie spodziewałem się, że będziesz za każdym razem o tym przypominał. ;)

  13. Muszę, kompleks to kompleks i siedzi nomen omen głęboko i jest nomen omen ogromny (za dużo tych jabłek wokół i libido skacze pod sufit :)).

    Obywatelu RAFi, zawadzając w drodze ze stolycy na prowincję i idąc na prowincji na prowincjonalnego browara, weźta puśćta maila jeśli chceta takiemu jednemu zakompleksionemu prowincjuszowi :)

  14. Ahahaha. Piona! ;)

    Browarek w stolicy Wielkopolski z Papą CoSTą, cóż za wyśmienity pomysł. Jeśli będę z audiencją to na pewno dam znać. Wolałbym mejla nie puszczać bo to różnie bywa z tą formą komunikacji w przypadku umawiania się na bronki. Może jakiś sesemes, tudzież głuchy telefon?