Pragnę wszystkim z Was, którzy pytają o to co się dzieje wyjaśnić, iż:
- Nie wygrałem w totka i nie piję.
- Nie zapomniałem hasła, loginu lub tego i tego.
- Nie zapomniałem o blogu.
To tyle z NIE.
Teraz w skrócie co u mnie się dzieje.
+ Jestem przeziębiony i niewyspany.
+ O blogu pamiętam, myślę i działam, by było fajniej.
+ Kupiłem iPhone’a 3G tylko po to, by przekonać się, iż produkty Apple to nic więcej, jak dobry marketing. Większego gówna nie widziałem, no może poza Sagemem. ;) Czasu, by usiąść i napisać recenzję nie bardzo mogę znaleźć. :(
+ Obejrzałem mnóstwo filmów, o których nie mam czasu napisać.
+ Zacząłem wdrażać mój plan podróżniczy.
+ Porobiłem mnóstwo zdjęć, których nie mam czasu zgrać i obrobić.
+ Jestem poirytowany biernością PO.

Dobrze, że żyjesz. Zdrowiej szybko. Ja to myślałem, że się Rafi zakochał po uszy i mu ta miłość cały świat przysłoniła ;-) Ale taka opcja nie widnieje na liście więc liczę na powrót. Foty bym pooglądał, te Twojego autorstwa. O iPhonie to nie mam pojęcia, też mnie PO zaczyna wnerwiać. Mam nadzieję, że powrócisz do czynnego prowadzenia bloga. Taka przerwa też ma swoje dobre strony. Jeszcze pierdykniesz jak WULKAN! Ja w to wierzę i sprawdzam czy się faktem nie stało. Zdrowiej.
To my, czytelnicy oddamy Ci po godzince swojego czasu to pewnie bedziesz go miał do przyszłego roku :)
Ale czekamy, cierpliwie czekamy :)
czyli potwierdzasz cos o czym sam siebie przekonywalem.. iPhone to wcale nie takie wielkie halo jakie z niego robia. .dobrze ze nie mam manii kupowania zabawek dla duzych chlopacow. A biernosc PO.. no wlasnie..
Nie zdementowałeś zaćwiergolenia :)
iPhone gównem?
Rozśmieszyło mnie to.
Nie żebym był jakimś ultra-fanem Apple, posiadam tylko właśnie iPhone’a 3G, ale to najlepsze centrum multimedialne z jakim się spotkałem. Chcesz samego telefonu? Nokia 3310 z pewnością będzie Ci służyć. Albo N95, choć ten klocek może być kłopotliwy w przenoszeniu.
Ale… welcome home RAFi;p
Pietr: jest jeszcze cala masa innych zabawek ktore sa bardziej funkcjonalne od iPhone’a, no tak, ale miales tylko iPhone’a w lapie…
Ciągle w Wawie? Oj, coś stołeczne powietrze blogerom nie służy :)
Adam ;)
unnami a z chęcią poproszę :]
Igore ;P
Pietr no niestety iPhone to przereklamowany gadżet.
CoSTa: ilekroć jestem w Poznaniu to cieszę się pełną piersią! :)
Aż głupio pytać co z portfoliem ;P
Otorz okno, wez zamach po czym w****l iPhone. Jesli to tylko przereklamowany gadzet nie bedzie Ci zal.
u w pociągu mogę film obejrzeć. Zawsze coś.
Pietr, u
Ja mam dziwne wrażenie, że daliście się zaczarować apple i kto nie jest też zaczarowany to jest zły.
iPhone ma jeden wielki bajer – ekran dotykowy i poza tym mnóstwo niedoróbek. Patrz autokorekta, bateria, patrz MMS, patrz zdalne (możliwość deinstalacji softu przez apple), patrz GPS bez opcji nawigacji, patrz …
Ten telefon ma olbrzymi potencjał i kiedyś będzie miał możliwości takie jak chociażby Nokia E90, ale obawiam się, że tak jak w przypadku Newtona, apple się pospieszyło. Może w wersji firmware 3.0 lub przy kolejnej generacji będzie lepiej, ale pomimo zauroczenia dotykiem w iphone, racjonalnie rzecz ujmując – dla mnie nie sięga on do pięt wyjątkowo ciężkiej i dużej Nokii E90.
Rafi, tak zapytam – dlaczego nie omnia? :)
Wiesz co? Może byśmy się któregoś razu na browarek wybrali, skoro obaj w DC przesiadujemy?
Co do japkofona — faktycznie jeśli ktoś nie widział normalnych telefonów z dużo większymi możliwościami, to się iPhonem będzie zachwycał. Fanbojom przyda się kubeł zimnej wody: Apple ucisza producentów z App Store. Gdyby ktoś mówił, że to wymysł PCWK, to na Wired też jest o tym głośno.
PS. Ostatnio miewam problemy z wejściem na bloga przez ja.rafi.pl i muszę kombinować przez cache Google oraz jakieś lewe kliknięcia.
Rozan:
Kupiłem iPhone tylko po to by utwierdzić się w przekonaniu, że Apple dobry jest dla brandzlujących fanatyków. ;-) Przerost formy nad treścią. N95 bije iPhone’a pod prawie każdym względem.
Mikołaj:
Piwko? Bardzo chętnie.
Rafi: co racja, to racja. Pykamy panienki, które na nas lecą (po to ponoć te jabłka kupujemy) a do tego brandzlujemy się w każdej wolnej chwili (w zajętej zresztą też, ot choćby teraz w robocie liżę 24 cale pure komputerowego piękna w ramach wstępu do brandzlowania). Przykro mi to mówić ale wyglądacie żałośnie przy naszych możliwościach :)
Ej, CoSTa o tym, że masz kompleksy i leczysz je tymi Applowymi szmelcami to wiem, ale nie spodziewałem się, że będziesz za każdym razem o tym przypominał. ;)
Muszę, kompleks to kompleks i siedzi nomen omen głęboko i jest nomen omen ogromny (za dużo tych jabłek wokół i libido skacze pod sufit :)).
Obywatelu RAFi, zawadzając w drodze ze stolycy na prowincję i idąc na prowincji na prowincjonalnego browara, weźta puśćta maila jeśli chceta takiemu jednemu zakompleksionemu prowincjuszowi :)
Ahahaha. Piona! ;)
Browarek w stolicy Wielkopolski z Papą CoSTą, cóż za wyśmienity pomysł. Jeśli będę z audiencją to na pewno dam znać. Wolałbym mejla nie puszczać bo to różnie bywa z tą formą komunikacji w przypadku umawiania się na bronki. Może jakiś sesemes, tudzież głuchy telefon?