12 thoughts on “Jaki zajebisty breakdance “made in Poland””
Niezly show :)
zajebiaszczo zajebiste!!!
Dali rade! :D
Jak pokazow przed ratuszem nie lubie to tak Tym moze bym nawet cos wrzucil do kapelusza bo pokaz byl ciekawy :)
Trochę muzy z dupy wzięli do swojego szoł, ale nie każdy od razu będzie jak Flying Steps. :-)
Rafi, a ty interesujesz się kulturą hip-hop tak ogółem? Bo nie pierwszy raz widzę u Ciebie wpisy odnośnie elementów kultury hip-hop. Miałeś kiedyś czynną styczność z brekiem, graffiti, rapem?
Rafi, a ty interesujesz się kulturą hip-hop tak ogółem? Bo nie pierwszy raz widzę u Ciebie wpisy odnośnie elementów kultury hip-hop. Miałeś kiedyś czynną styczność z breakiem, graffiti, rapem?
Nie. :D
eee reksio wymiata:)
Dżizas… RAFi, to kolejny wpis jedno linijkowy, a nawet zero linijkowy.
Kurna kolejny fajny blog który zamienia się w mirror wykop/digg’a.
Rozumiem, że masz teraz mniej czasu – ale kiedyś można było przynajmniej poczytać coś ciekawego okraszonego Twoim subiektywnym spojrzeniem.
Coś jak: ‘Będziemy tańczyć i robić rożne inne harce’ …
Niezly show :)
zajebiaszczo zajebiste!!!
Dali rade! :D
Jak pokazow przed ratuszem nie lubie to tak Tym moze bym nawet cos wrzucil do kapelusza bo pokaz byl ciekawy :)
Trochę muzy z dupy wzięli do swojego szoł, ale nie każdy od razu będzie jak Flying Steps. :-)
Rafi, a ty interesujesz się kulturą hip-hop tak ogółem? Bo nie pierwszy raz widzę u Ciebie wpisy odnośnie elementów kultury hip-hop. Miałeś kiedyś czynną styczność z brekiem, graffiti, rapem?
Rafi, a ty interesujesz się kulturą hip-hop tak ogółem? Bo nie pierwszy raz widzę u Ciebie wpisy odnośnie elementów kultury hip-hop. Miałeś kiedyś czynną styczność z breakiem, graffiti, rapem?
Nie. :D
eee reksio wymiata:)
Dżizas… RAFi, to kolejny wpis jedno linijkowy, a nawet zero linijkowy.
Kurna kolejny fajny blog który zamienia się w mirror wykop/digg’a.
Rozumiem, że masz teraz mniej czasu – ale kiedyś można było przynajmniej poczytać coś ciekawego okraszonego Twoim subiektywnym spojrzeniem.
Coś jak: ‘Będziemy tańczyć i robić rożne inne harce’ …
Pyszne, kocham takie rzeczy :-)
dali rade. w berlinie widziałem też coś podobnego