Szkoda, że dawno nieaktualizowany: miejski.pl czyli polski naśladowca Urban Dictionary.
Archive for June, 2008
Miejski słownik slangu i mowy potocznej
Monday, June 30th, 2008Powrót do przeszłości
Wednesday, June 25th, 2008Czyli ARBOVision wzięło się za projektowanie stron. Zresztą sami zobaczcie jaka kupa im wyszła.
Basset Beatbox
Monday, June 23rd, 2008
Psi beatbox. Viral od Tele2.
+ beatbox.tele2.se – wygeneruj swój motyw
Nike – Kuba Błaszczykowski
Tuesday, June 17th, 2008
Kuba w ciemnościach. I od razu uprzedzam wyjców, którzy będą pisać “od kiedy w ciemnościach widać cień?”. Podejdźcie do tego z przymrużeniem oka. Gdyby tak wszyscy reklamy na serio traktowali. Brawo Kuba!
Generator wzorków i deseniów
Monday, June 16th, 2008Tartanmaker – przydatny generator.
Samsung F480
Monday, June 16th, 2008VW Golf – dream
Saturday, June 14th, 2008
Kawałek “Sweet dreams” w wykonaniu Marylina Mansona no właśnie kogo? ;)
Ściągnik
Thursday, June 12th, 2008sciagnik.net – ściągnij to, co inni wrzucili :)
WOW będzie mieć branżowego konkurenta
Wednesday, June 11th, 2008Wygląda na to, że bijąca rekordy popularności gra World of Warcraft będzie mieć konkurenta w postaci mmorpg WOA – World of Advertising. Gracz będzie mógł wcielić się w jedną z siedmiu postaci: Art Director, Copywriter, Account Executive, Producer, Media Buyer, Traffic, The Client. Wśród postaci zabrakło mi Graphics Designera. Oczywiście prześmieszne są rodzaje broni, którymi dysponują bohaterowie oraz ich mocne i słabe strony przedstawione w komiczny sposób, a odnoszące się do rzeczywistości. Więcej na blogu Creative Beef.
Prezerwatywy Olla
Monday, June 9th, 2008
Dwa ciekawe spoty prezerwatyw Olla.
Lego a historia
Monday, June 9th, 2008Historyczne zdjęcia przedstawione za pomocą klocków Lego.
Euro 2008: Niemcy – Polska 2:0
Monday, June 9th, 2008W pierwszym meczu Mistrzostw Europy Polska uległa silniejszej reprezentacji Niemiec, której siłą ognia byli … Polacy. Rozmiary porażki mogły być znacznie wyższe, gdyby nie świetne interwencje Boruca i niska skuteczność w oddawaniu celnych strzałów przez ekipę niemiecką. Jak na debiutanta rozgrywek (przypomnę, że nasza reprezentacja po raz pierwszy występuje na Mistrzostwach Europy), to nie było pogromu zwłaszcza, że Niemcy przymierzani są do tytułu mistrzowskiego. Nie było również kompromitacji, ale też nie było w naszej grze poziomu jak na ME przystało.
Ekipa na Euro 2008 to mix reprezentacji Engela z Janasową. Jest Engelowy “Olisadebe” w postaci Rogera, są (nietrafione?) decyzje w doborze chłopaków do kadry, a na pewno już do podstawowej 11. Nie jestem z piłkarzami na zgrupowaniu, zatem nie mam odniesienia do tego co reprezentują na treningach, Leo wie lepiej, ale ffs co w wyjściowym składzie robi Żurawski? Z całą sympatią do tego piłkarza, jednak uważam, że jest piłkarzem wypalonym, a niemoc strzelania bramek, stosunkowo wolne poruszanie się dyskwalifikuje go jako pewniaka pierwszego składu. To samo z kilkoma innymi piłkarzami pokroju Dudki, Golańskiego, Piszczka. Z drugiej jednak strony, to zbyt wielu zmienników na ich pozycje Leo nie ma.
Z Niemcami musieliśmy przegrać. Urzekła mnie oszałamiająca prędkość zawodników (Ballack, Gomez, Podolski, Lahm, etc.) i swoboda z jaką potrafili uspokoić grę podczas heroicznych ataków Polaków. Niemcy grali solidny, konsekwentny, światowy futbol. Niedyspozycja Smolarka, słabszy dzień Krzynówka i niecelne strzały Lewandowskiego ułatwiły drużynie niemieckiej wykonanie zadania jakim było zwycięstwo. Nasi byli wolni, zmęczeni i nie potrafili myśleć. Dzięki Leo, że wpadł na pomysł z Rogerem. Wystarczyło, że wszedł i potrafił wkręcić w murawę obrońców niemieckich, ale cóż z tego, jak nie było wsparcia ze strony słabo grających napastników.
Mam po raz kolejny żal do mediów, które niepotrzebnie przed każdą taką imprezą pompują balon nadziei i okłamują Polaków, że mamy silny team. Nie mamy. Mamy za to zespół, w którym jest kilku graczy potrafiących pograć w piłkę. Jednak, gdy mają słabsze dni, bądź co gorsza nie są w formie, to niestety nasz zespół z góry skazany jest na porażkę. I nie czarujmy się, potrzebowalibyśmy wiele szczęścia i zbiegów okoliczności, by wygrać z Niemcami. Świetny Podolski, świetny Ballack – aż miło było popatrzeć jak Niemcy grają w piłkę i mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie co raz ładniej. Podolski w Polsce by przepadł, jak wiele zdolnych piłkarzy, którzy trafiają na pzpnowski beton, działaczy, polską myśl szkoleniową i wiele innych czynników, które sprawiają, że mamy futbol jaki mamy. I cieszmy się, że ulegliśmy tylko 0:2.
Oglądałem mecz naszych grupowych rywali. Austriacy frajersko stracili bramkę, ale to nie nowość, bo przecież potrafią strzelać sobie w stopę głupio faulując we własnym polu karnym. Jednak, gdy widziałem ich waleczność w drugiej połowie, zacząłem się zastanawiać, czy przypadkiem nie wpakują naszym kilku bramek w ramach zadość uczynienia po porażce z Chorwatami. Oczywiście kibicuję naszym, ale patrząc na grupę po części wymęczonych (zgrupowaniem?), a po części niedoświadczonych kopaczy, to wydaje mi się, że 1 pkt w grupie będzie sukcesem. Nie pompujmy balonów ułudy. Czekajmy spokojnie do czwartku.