Od tygodnia głośno za sprawą polskich mediów z powodu publikacji w niemieckiej tv reklamy zapowiadającej mecz Niemcy – Polska, który odbędzie się 8 czerwca w ramach Euro 2008. Na materiale wideo widać grupkę podpitych kibiców, w trakcie oddawania moczu słychać hymn narodowy Niemiec, a po powrocie okazuje się, że ich pomalowany w niemieckich barwach stary furgon zniknął. Pojawia się napis informujący o meczu Niemców z Polakami. I tyle. U nas zrobiono z tego aferę do tego stopnia, że powstał kontrwideoklip zmontowany na najbardziej żałosnym poziomie na jakim można było to uczynić. Przez moment zastanawiałem się, czy nie maczał w tym palców sam on, “bulterier z powybijanymi zębami” Kurski.
Moim zdaniem należy śmiać się z niemieckiego klipu, a płakać z polskiej odpowiedzi. Raczej zakompleksione osoby będą podsycać atmosferę robiąc z tego niemal aferę międzynarodową. Uważam, że Niemcy i tak zdołali sobie strzelić stopę publikując reklamówkę, na której pijaczki leją do rowu, a wszystko to okraszone jest hymnem narodowym. Brawo.



