Dokładnie 8 kwietnia 2005 roku pojawił się pierwszy wpis na tym blogu. Od tego czasu umieściłem 866 wpisów, Wy natomiast napisaliście 10 673 komentarzy, a automaty spamerskie próbowały zamieścić prawie 20 tysięcy komentarzy-śmieci, które przechwyciły automaty anty-spamy. Przez 3 lata blog odnotował 2 890 634 wizyty z czego w pierwszym roku przeszło 100 tysięcy, w drugim już ponad 1 mln, a w trzecim 1,6 mln wizyt. Rekordowa ilość wizyt przypada na październik 2007 roku, kiedy to na liczniku stuknęło 160 300 wizyt (śr./dzień 5171, max. 6495). Na blogu przez 36 miesięcy nakręcono 199,98 GB ruchu!
Z okazji jubileuszu miała być nowa szata graficzna, ale zmiana pracy wiążąca się z przeprowadzką do Warszawy niestety odebrała mi sporo czasu, przez co nowej wersji bloga nie będzie (tymczasowo). W niedalekiej przyszłości planuję coś więcej niż tylko blog, ale to gdy czas na to pozwoli i zapału starczy.
Fajnie, że lubicie tu zaglądać.

Gratuluje ! Tak trzymaj.
Gratulacje. Oczywiście mam nadzieję, że to nie jest Twoje ostatnie słowo.
Gratulacje! Whoa, liczby imponujące! :)
Gratulacje :) życzę dalszych, co najmniej 3 lat :)
a więc zmiana pracy :)
gratulacje i powodzenia przez następne owocne lata
również gratuluję, choć dopiero od niedawna mam ten blog w GoogleReaderze ;)
i kolejnych 3, 9, 27 i tak dalej:)))))))))
Dzięki. :D
Franko: to prawda, zmiana pracy … i miasta.
Ooo, witam w stolicy! :)
A jeśli to nie tajemnica, to gdzie teraz pracujesz? Bo jak dobrze się orientuję, to poprzednio w Aparcie ;>
Gratulacje i powodzenia! Mam nadzieje, że znajdziesz swoje miejsce w Wawie i jakoś ją oswoisz!
Grratulacje i kolejnych stu lat w blogosferze (a co Cię będę oszczędzać…)
;)
Gratulejszon ! I kolejnych milionów wizyt życzę , no i skończenia nowej szaty graficznej.
Tylko mnie Rafi zaskoczyłeś, uciekłeś z tak fajnego miasta do warszafki :>
Przyznaj się – żygałeś już tymi słodkościami a-parcianymi :]
Karolina: o! a Ty nie w Berlinie? ;)
Łukasz: wszystko w swoim czasie.
Michau, no ja też mam taką nadzieję.
Asiu, no wiesz? Stu? Kto tak długo żyje? ;)
Dominik, no cóż, Poznań zaiste fajne miasto, ale taki lajf.
Franko, a wcale że nie. ;P
Sto lat ;)
“Fajnie, że lubicie tu zaglądać.”
A tam od razu lubimy ;) Nie ma nic lepszego do roboty ;)
:D
Gratulacje ! Jakbys napisal, ze konczysz z blogiem to znow wzroslaby ilosc samobojstw… ;]
frob, wielu zapewne by chciało, żebym skończył. ;P
Gratuluje!
Gratuluję, statystyki imponujące :)
200GB? Trochę mało.
RAFi w Warszawie? Nie zepsujesz się tam chłopie?
Dzięki, dzięki. ;)
gagatka od dawna jestem zepsuty ;) Bardziej zepsuć się nie da. :P
I jak tam Ci się w tej W-wie żyje?
Sandra:
Jeszcze się nie zaaklimatyzowałem. Mam nadzieję, że niebawem to nastąpi. Stopniowo poznaję W-wę. A żyje mi się całkiem znośnie. :)
No to dobrze. :) najważniejsze,żeby znalezć sobie jakieś miejsce :) A tak zapytam co z rapem,bedziesz coś nagrywał?
Kiedyś na pewno. :P
Nie nie kiedyś ;p bo tu masz swoją słuchaczke i wiesz ;p miło by było coś usłyszeć ;p
‘na żywo z Poznania’,'pod naciskiem’ i w ogóle wszystko bardzo dobre! ;)