Na stole wiosna, za oknem zima. Ech, co za klimat.
This entry was posted
on Thursday, March 27th, 2008 at 17:37 and is filed under Pierdu-pierdu.
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Both comments and pings are currently closed.
smacznego
Sztuczne te truskawy, sztuczne…
Podrasowane. Tak chemicznie, jak i graficznie :P
a odczepcie sie… ma chlopak czekac do polowy czerwca na truskawki??? smacznego RAFi ;)
Truskawki z probówki :P
Ale przynajmniej coś słodkiego tej wiosennej-zimy
Widzę, że tak ja nie możesz doczekać się wiosny. Ja mam tylko nadzieję że wraz ze zmianą czasu w sobotę zmieni się też pogoda za oknem, ale tak na dobre.
Chemiczne, czy niechemiczne. Wszystko dziś jest niezdrowe. A przynajmniej odrobinę wiosny w dom zawitało. :D
Ja tam se kupilem ogrorki ;)
I dziś piękna pogoda… Mmm
No Rafi chyba wywabiłeś tymi truskawkami zaje… pogodę :)
Ahaha, ma się te chody. ;-)
A może te truskawki miały wywabić Rafika, a nie pogodę?