Filmoteka dorosłego człowieka 8
Oj, bardzo dawno nie pisałem na blogu nic o filmach, które obejrzałem. Przeszło półroczną przerwę zamierzam nadrobić dosyć szybko, zasypując was moimi odczuciami odnośnie obejrzanych filmów. Było ich sporo od ostatniej FDC, zatem wybrałem raptem 10, o których napiszę pokrótce.
American Gangster – (2007)
IMDB – WWW – TRAILER
Film oparty na faktach opowiada historię gliniarza (w tej roli Russell Crowe), który jako cel wyznaczył sobie schwytanie i rozbicie królestwa narkotykowego bossa (Denzel Washington) działającego w USA w latach 70-tych. Zdecydowanie polecam nie tylko ze względu na znakomitego Washingtona, ale również na całkiem przyzwoitą grę aktorską Rusella Crowe’a.
Devil Wears Prada, The – (2006)
IMDB – WWW – TRAILER
Tyle zachwytów co ja się nasłuchałem o tym filmie, głównie płynących z ust żeńskiej części widzów. Niestety “Diabeł ubiera się u Prady” to nic innego jak american dream i cinderella story w jednym. Nie zaciekawiło mnie w tym filmie cokolwiek. Toż to taka historyjka kopciuszka, który pnie się do góry i nagle staje się księżniczką, która jednak w odpowiednim momencie opamiętuje się i rzuca cały ten świat blichtru, fleszy, cekinów i metek znanych kreatorów mody, by być sobą. Taaa, już to widzę. ;)
I Am Legend – (2007)
IMDB – WWW – TRAILER
Opustoszałe w wyniku zarazy ulice Nowego Jorku i on (Will Smith) sam, ale czy aby na pewno? Do pewnego momentu film jest arcyciekawy. Niestety zakończenie moim zdaniem jest jakby zapchajdziurą w stylu “nie mieliśmy już pomysłu, więc macie zakończenie”, która psuje film i nie mogę powiedzieć o nim, że był bardzo dobry. Film był do pewnego momentu dobry, a później już średni lub, co gorsza, średni. W wydaniu DVD przygotowano “alternatywne zakończenie” (być może autorzy mieli tego świadomość, że pierwotnie było ono “z dupy”), jednak moim zdaniem jest ono jeszcze gorsze – gdyż takie typowe, amerykańskie z happy endem. Nie podobały mi się efekty specjalne, których zauważyć było można w dużej ilości w scenach nocnych.
Live Free or Die Hard – (2007)
IMDB – WWW – TRAILER
Czwarta część Szklanej Pułapki to przede wszystkim dobra robota ludzi od efektów specjalnych. Tradycyjnie nie mogło zabraknąć Bruce’a, który jako John McClane będzie musiał stoczyć walkę z kolejnym psychopatą. No i stoczył. Tradycyjnie też, pokonał go. I chociaż momentami wyobraźnia scenarzysty przekraczała wszelkie granice zdrowego rozsądku, tak nie mogę powiedzieć, by film mnie znudził do cna. Wręcz przeciwnie, kino akcji, na którym za dużo nie chce się myśleć, a przy okazji można popatrzeć na dobrą robotę ekipy odpowiedzialnej za zdjęcia, udźwiękowienie oraz tych co to za fajerwerki kasę wzięli.
Michael Clayton – (2007)
IMDB – WWW – TRAILER
George Clooney w roli tytułowego Michaela Claytona – człowieka od czarnej roboty w jednej z kancelarii prawniczych. Przez większość część filmu można odnieść wrażenie, że nic się nie dzieje. W oczekiwaniu na dalszy ciąg wydarzeń – być może coś się zacznie dziać – łatwo można zgubić wątek, dlatego od samego początku filmu należy skupić się przede wszystkim na dialogach, gdyż przydają się na zakończenie. Film przypadł mi do gustu i szczerzę mogę go polecić wielbicielom dramatów no i fanom George’a Clooneya.
Ocean’s 13 – (2007)
IMDB – WWW – TRAILER
No tak, George i jego ekipa znowu w akcji. Przyznam, że gdyby film nie był wiązany przygodami bohaterów z poprzedniej części to śmiało mógłbym powiedzieć, że to dobry film fabularny. Jeśli natomiast wziąć pod uwagę fakt, że to już kolejna część, która jest kontynuacją przygód “aniołków” pana Oceana, to niestety jest to wg mnie tylko i wyłącznie dobry pretekst na wyciągnięcie kasy od fanów cyklu przygód rabusia-dżentelmena, w którego wciela się George Clooney. Niemniej jednak, warto obejrzeć.
Shoot ‘Em Up – (2007)
IMDB – WWW – TRAILER
Celowo zaczynam od filmu-porażki, od wielkiego rozczarowania. Po tym filmie można powiedzieć, że Hollywood schodzi na psy. W przypadku Shoot ‘Em Up zwiastun potencjalnego widza wprowadza w błąd, gdyż każe sądzić, iż film będzie interesującym, pełnym akcji obrazem. Niestety tak nie jest. W zamian mamy mnóstwo kuriozalnych scen oraz do bólu naciąganych epizodów, które leżą poniżej dna. I pomyśleć, że w rolach głównych występują: Clive Owen oraz Monica Bellucci.
Transformers – (2007)
IMDB – WWW – TRAILER
Zapewne wielu z was wie, że ja za gatunkiem S-Fi nie przepadam. Na wieść, że jedna z moich ulubionych bajek z dzieciństwa zostanie sfabularyzowana złapałem się za głowę i od razu założyłem, że nie będę tego oglądać. Byłem w błędzie. Chociaż denerwował mnie motyw komediowy (a były takie momenty) tak reszta, na którą składały się efekty komputerowe, dźwiękowe oraz muzyka były przecudne. Zwłaszcza efekty komputerowe zwaliły mnie z nóg. I chociaż film zaliczyć można raczej do lajtowych, tak dla twórców efektów specjalnych należy się owacja na stojąco. Normalnie nie dało się zauważyć jakiejkolwiek ingerencji komputera. Dla mnie bomba!
War – (2007)
IMDB – WWW – TRAILER
W pewnym sensie rozczarowanie, a w przypadku gry aktorskiej Jasona Stathama to już jego druga porażka kinowa po Adrenalinie. Mam nadzieję, że Bank Job będzie rekompensował czas stracony na filmie “War”. Filmowym rywalem, którego tak naprawdę Statham ściga w ramach chęci zemsty jest Jet Li. Wydaje mi się, że dla obu panów nie przygotowano górnych lotów ról. W filmie brakowało mi wszystkiego tego, co składa się na dobre kino akcji. Za to pełno było morderczych bijatyk, z których główni bohaterowie niejednokrotnie wychodzi bez zakurzonych ubrań. Reasumując: dobre na jesienny wieczór filmowy.
We Own The Night – (2007)
IMDB – WWW – TRAILER
“Królowie nocy” jak to zwinnie nazwano w Polsce to dramat kryminalny, w którym zagrali m.in. Joaquin Phoenix, Mark Whalberg oraz (chyba nieco już odkopany) Robert Duvall. Film nieco mnie rozczarował i to nie ze względu na to, że każdy obraz psuje mi Eva Mendes, która talentu aktorskiego ma tyle co Mandaryna predyspozycji do bycia piosenkarką, tylko po prostu jakoś tak mi na bardzo oklepany motyw to wszystko wyglądało. Jest ojciec i syn, którzy stoją po stronie prawa i jeszcze jeden syn, który jednak nie do końca wie czy wybrać złą, czy dobrą drogę. Dochodzi do tego w późniejszym czasie chęć zemsty, no i reszty można się domyśleć. Reasumując – trochę nudno, a za to sporo do przewidzenia.
To tyle. Oczywiście mógłbym wspomnieć, że od sierpnia zeszłego roku obejrzałem jeszcze m.in. trzecią część Piratów z Karaibów oraz Shreka, a także rzekomo przezabawną komedię Evan Almighty, ale niestety szkoda na te filmy miejsca w zestawieniu.

Ilość komentarzy: 17
» greensky
2008.03.10 - 05:42
Widzę że nie wszyscy już spią ;) . Większość widziałem (poza paroma gniotami). W większości podzielam Twoje zdanie.
» Krusty
2008.03.10 - 11:24
widać że nie jesteś nerdem po ocenie Shoot
» CoSTa
2008.03.10 - 12:10
Rafi, ty do Shoot’Em Up tak na serio podszedłeś??? I to po ponoć obejrzanym trailerze??? O man, współczuję fatalnego wprost braku wyobraźni o kompletnym braku poczucia humoru już nawet nie wspominając.
» nightman
2008.03.10 - 12:54
Zgadza się z CoST’ą. Shoot’Em Up odbierać na serio to porażka. Przecież to w pełni zamierzony kicz, który. Jak dla mnie to świetny film – oczywiście przy odpowiednim podejściu.
» RAFi
2008.03.10 - 16:24
Zdecydowanie wolę innego rodzaju komedie niż “Shoot ‘Em Up”. Poza tym, kiczu nie robi się celowo. ;-)
greensky ktoś nie śpi, by spać mógł ktoś. ;-)
» Łukasz :]
2008.03.10 - 17:18
American Gangster – czeka na obejrzenie
The devil wears Prada – świetny film! doskonała komedia
I am legend – a mi się podobało bardzo, mimo, że zakończenie owszem – złe
Live free or die hard – świetna rozrywka, w sam raz na odprężenie i zapomnienie o Bozym świecie :)
Michael Clayton – długi, troche ciekawy, swietny Clooney, moze byc – a, i jeszcze Oscarowa Tilda, również swietna:)
Ocean’s 13 – mam nadzieję, że to koniec tej serii filmów, bo mimo, iż było miło to daleko mu do 11
Shot’em Up – bez komentarza, dno dna, a od spodu puka Frytka
Transformers – podobnie jak Szklana Pułapka 4, świetna rozrywka, świetne efekty, podobalo mi się bardzo :)
War – nie oglądałem, nie zamierzam
We own the night – czeka w kolejce
Co do Piratów – było ok, ale za bardzo zamotali, Shrek również ok, ale trochę się to przejadło, a Evan to taka bajka i tyle.
» RAFi
2008.03.10 - 18:05
Shot’em Up – bez komentarza, dno dna, a od spodu puka Frytka
ROTFL!
» Łukasz :]
2008.03.10 - 19:01
Wpływ serwisu pudelek.pl :P
dokładniej tutaj :P
» The Big G
2008.03.11 - 14:25
“Poza tym, kiczu nie robi się celowo. ;-)”
A Tarantino?
» Dominik
2008.03.12 - 17:35
Chciałem napisać co myślę o nie których filmach, ale lepiej zobaczcie sami Klik ;)
» psoiree
2008.03.12 - 22:16
W sumie miałem już nic nie pisać, bo padam na pysk, ale po tym jak pojechałeś Shoot’em’Up nie moge Ci odpuścic ;)
RAFi… weź Ty się za swoją wyobraźnie ;) Przecież ten film jest cholernie dobry. To jest parodia wykonana w holywoodzkim stylu ze znanymi aktorami w dodatku. Pokazuje na czym tak na prawdę wszystkie filmy akcji polegają; jest jednym wielkim napisem mówiącym “HALO! przestańcie zużywać tyle amunicji w filmach sensacyjnych!”.
Obejrzyj go jeszcze raz ;)
» psoiree
2008.03.12 - 22:17
Btw. NIE oglądaj Project: Monster. Kicz. Kicz. Jeszcze raz kicz.
» RAFi
2008.03.13 - 01:34
A chciałem właśnie wziąć się za oglądanie Project Monster. Hmm, jednym się podoba, innym nie, ale tak chyba jest zawsze, prawda?
» Marek Badura
2008.03.13 - 08:42
Co do końcówki I Am Legend, alternatywne zakończenie:
http://pl.youtube.com/watch?v=v76G_gRgHio
Moim zdaniem pierwsze zakończenie o niebo lepsze.
» Dominik
2008.03.13 - 16:34
Rafi: może i prawda ale ten “Projekt Monster” jest wybitną porażką. Ale cokolwiek ktoś napisze o tym filmie i tak na niego pójdziesz, tylko pamiętaj potem coś o nim napisać.
» Michał
2008.03.13 - 19:42
Mnie jakoś American Gangsta nieco przynudzał, ale jak go oglądałem to miałem ciężki dzień, więc może dlaczego…
» RAFi
2008.03.17 - 21:43
Marek widziałem alternatywne zakończenie. Niestety bardzo ckliwie i typowo – amerykańsko z happy endem.