80-ta gala wręczenia Oskarów przyniosła łódzkiej wytwórni filmów animowanych “Se-Ma-For” statuetkę w kategorii “Krótkometrażowy film animowany” za produkcję “Piotruś i wilk”. Jestem bardzo uradowany tym faktem zwłaszcza, że nagrodę zgarnęła wytwórnia, na której produkcjach (m.in. “Miś Uszatek”, “Przygody kota Filemona”, “Przygody misia Colargola”, “Przygód kilka wróbla Ćwirka”, “Zaczarowany ołówek”) wychowało się mnóstwo osób, w tym autor tego wpisu. “Piotruś i wilk” to bezsprzecznie kawał dobrej roboty, a przede wszystkim mnóstwo ludzkiej pracy i pasji.
Głośno okrzykiwana pozycja obowiązkowa w polskich szkołach, film “Katyń” niestety, a może i stety obszedł się smakiem. Osobiście, cieszę się, że wajdowy obraz nie zdobył statuetki. Film nie porywa, zrobiony w sztampowym stylu, w którym Wajda kręcił jeszcze za czasów PRLu. Nie sposób zebrać w jednym miejscu wszystkie te mordy, które widzimy na co dzień we wszystkich polskich produkcjach zaczynając od sitcomów, a na komediach romantycznych kończąc. Dlatego też, nie dziwi mnie brak Oskara dla “Katynia”. I nie buntujmy się, gdy ktoś nie zrozumie naszego nieszczęścia. Wydaje mi się, że wielkim wyróżnieniem było zakwalifikowanie się filmu Wajdy do ścisłej piątki w kategorii “Najlepszy film obcojęzyczny”. Być może Wajda miał pecha, że akurat w tym samym czasie o Oskara walczyła austriacka produkcja, “Fałszerze”, opowiadająca o Żydzie fałszerzu, który trafia do obozu koncentracyjnego, a tam zostaje zwerbowany przez nazistów do grupy podrabiającej pieniądze – to nie powód by utyskiwać, że my naród wybrany znowu dostał w pysk.
Sporo trailerów nominowanych obrazów do obejrzenia w specjalnym serwisie z trailerami na stronie Apple.
http://www.flickr.com/photos/7692462@N05/2290528133/ — stary budynek Se-ma-fora obok mojego domu i biura. :-)
niektorych porywa, niektorych nie.
mnie nie porwal. wyrwal mnie. dobrze opowiedziana historia. co wiecej, “mordy” jak mowisz,
wcale nie przseszkadzaja. jak sie czuje film, to na cos takiego nie zwraca sie uwagi.
a czy byl filmem na oskara? jakby wajda wstawil tam na chwilke jalte ze staline i churchilem, to pewnie by akademia przyznala, wszak stalby sie filmem z aktualnym przeslaniem:)
Ciesze się, że wreszcie ktoś ma takie zdanie jak i ja. Wszyscy zachwycają się i modlą do filmu Wajdy, a tak naprawdę, jeśli chodzi o techniki filmowe, to nie różni się zbytnio od innych filmów wojennych jakie widziałam.
Wiadomo – treści co innego, ale nie powinniśmy mieć pretensji do nikogo, a wręcz cieszć się z tak dużeeeegooo wyróżnienia.
Pozdrawiam
Pozwole sobie wrzucić link do Oscar dla Polaków? Wolne żarty!