Mój najczęściej wyszydzany obiekt polskiego szoł-biznesu, panna Ewa Sonnet, przegrała rywalizację na najczęściej pojawiające się słowa-klucze z list wynikowych wyszukiwarek. W prawdzie do końca miesiąca pozostało jeszcze ponad 12 godzin, tak dystans pomiędzy zwycięskim zwrotem, a tym, wskazującym na cycatą Ewę jest na tyle duży, że ze spokojem mogę ogłosić zwycięzcę grudnia 2007.
W grudniu najczęściej wpisywanym zwrotem w wyszukiwarce, dzięki któremu trafialiście na ten blog było “ja rafi”. Beztalencie Sonnet pojawiło się dopiero na trzeciej pozycji (nie kochacie już Ewy?). Ciekawostką jest pozycja nr 5. :)
PIERWSZA PIĄTKA:
1. ja rafi – 201
2. o mnie – 123
3. ewa sonnet – 111
4. rafi – 94
5. masturbacja – 74


