WWO – Mogę wszystko

  • Pin It
  • Pin It

Kilka miesięcy temu psioczyłem na polski hip-hop wskazując przy tym, że wartych uwagi wykonawców na polskiej scenie jest niewielu. Nie wskazywałem moich faworytów, czy ulubionych kawałków zasługujących w mojej subiektywnej ocenie na uwagę. Tym razem bez większych przeszkód wskazuję jednego ze swoich faworytów WWO z kawałkiem “Mogę wszystko”. I choć tytuł bardzo może kojarzyć się z popularną niegdyś “Uuuu uuuu mogę wszystko …” tak sami się przekonajcie, że z pewnością nie jest to słodki pop jaki prezentował rodzimy boysband LO27. W “Mogę wszystko” napotykamy na przyjemny bit połączony z dosyć przyzwoitym klipem (super najazdy kamery) i tak oto mamy do czynienia z całkiem dobrą, polską produkcją. Wyjątkiem jest wokal, którego nie mogę strawić za każdym razem, gdy słyszę WWO.

WWO – Mogę wszystko

 
A skoro już wspominamy to dorzucę również bardzo udany klip do utworu tej samej formacji.

WWO – Każdy ponad każdym

 

18 Responses to “WWO – Mogę wszystko”

  1. reborn says:

    Sam widzisz, że róznorodnośc jednak istnieje.. ;)

  2. zenobia says:

    wiekszosc to hiphopolo :\

  3. kazik says:

    Mialem napisac, ze wokal mi sie nie podoba, ale widze, ze tez to zauwazyles. Z polskiego hip-hopu wole kaliber44 i grammatik.

  4. Andrzejos says:

    Różnorodność instnieje;] Wystarczy porównać reggae’owe zespoły

  5. Kuba says:

    @zenobia – co z tego? Tworzą to co chcą, a skoro ludziom się podoba, to coś znaczy.

  6. ka says:

    Mnie ostatnio kręci bausowy Kuillaz Group

  7. Andrzejek says:

    Ludziom sie podoba bo w polsce malo kto ma gust muzyczny wyrobiony. Sluchaja bo sluchaja ich koledzy z klatki albo knajpy…

  8. Kochas says:

    Hehe, widzę, że i chwalisz.
    Przed samą premierą podwójnej produkcji płyt Sokoła i Jędkera dwa lata temu zrobiłem z Sokołem niezły wywiad, którego jednak pani redachtór świętej pamięci “Nowego Dnia”, co to pozjadała wszystkie rozumy, w końcu mi na łamy działu pseudokultury nie puściła.
    Mój rozmówca mówił wtedy między innymi:

  9. Kochas says:

    Chcielibyśmy wydawać projekty muzyczne jak najwyższej jakości, nawet gdyby nie mogły utrzymać firmy, ważne by się zerowały, bo zarobimy na obsługę i administrację ubraniami. I pomimo kryzysu, o którym wszyscy trąbią, zwiększamy obroty. Na całym świecie sprzedaje się rocznie o 20 procent mniej płyt. Dla mnie kryzys jest bardzo pozytywny, bo wycofa ten syf i szlam z mediów. Niech oni wreszcie przestaną to puszczać! Wtedy i my będziemy mieli lepszy rynek i łatwiejszą robotę, i oni.

  10. Marqu says:

    Nie ma hip-hopu … jest rap co najwyżej… Hip-hop to kultura (rap, graffiti, breakdance..) .. więc jak piszesz notkę to przeczytaj o hip-hopie na wikipedi chociażby.

  11. Franko says:

    Też psioczyłem, też odszczekuję… teksty tych kawałków (zwłaszcza drugiego) są naprawdę niezłe!

  12. kuba says:

    Eldo, Grammatik(23listopada nowa plyta ;-) , O.S.T.R, Fisz – jak ludzie nie mogą teg lubieć to ja nie rozumiem ;-) bo rap na bardzo wysokim poziomie.Dla tych, którzy chcą powolnie przejśc do rapu to szczegolnie polecam płytę Eldo / Bitnix – Człowiek, który chciał ukraść alfabet (do wieczorowej herbaty w sam raz :-) ) oraz Fisza, mój NAJ zaraz po Eldoce :-)

  13. RAFi says:

    Franko ale ja nie odszczekuję. ;)

  14. Franko says:

    RAFi ja odszczekuję połowicznie, albo wręcz ćwiercicznie. W każdym razie generalizacji mówię sobie w twarz stanowcze nie ;P

  15. shqvarny says:

    trochę późno “odkryłeś” WWO ;-) w ogóle cała płyta ‘Witam was w rzeczywistości’ z 2005 jest profesjonalnie wykonana i zasługuje na wysłuchanie.

  16. RAFi says:

    Franko ćwiercicznie? Uehehehe. :D
    shqvarny późno to fakt, ale jeśli chodzi o klip do “Mogę wszystko”. WWO pamiętam jeszcze kiedy ich “hitem” było “Jeszcze będzie czas”. ;)

  17. michał says:

    Dobrego rapu trzeba poszukac
    osobiscie polecam
    POE – projekt ostry emade
    Smarki / Pysk / Kixnare: Najebawszy
    Łona – prawie wszystko
    i masa innych …
    zazwyczaj to co dobre nie jest popularne w mediach.

  18. FilmSide says:

    Teledyski całkiem przyjemne, ale nadal uważam, że polski hip-hop jest bardzo bliske dna. Jedyny kawałek, na który zwróciłem uwage miał w sobie fraze “trzeba widzieć dobro”, która się w czasie utworu dosyć często przewijała. Niestety nie pamiętam ani tytułu, ani artysty, choć teledysk też był całkiem solidny.