Czy kogoś w PZPN popierdoliło?

  • Pin It
  • Pin It

Od 300 do 400 zł trzeba zapłacić za bilet na krytej trybunie stadionu Legii na mecz eliminacji Euro 2008 z Kazachstanem. (…) 50 zł na łukach, 100 zł na “żylecie”, 150 na trybunie głównej pod niebem i od 250 do 400 pod dachem – to ceny podyktowane przez PZPN na mecz ze 120. drużyną rankingu FIFA (między Fidżi a Malawi), który odbędzie się w Warszawie 13 października.

   › Sport.pl – Najdroższe bilety w Europie

I jeszcze cytat najbardziej leśnego ze wszystkich leśnych dziadków PZPN:

Ceny ustalał sekretarz generalny PZPN Zdzisiu Kręcina. My zaakceptowaliśmy jego projekt. Mecz jest hitowy…

   › Sport.pl – Listkiewicz: Mój syn chciał kupić pięć biletów. Dostanie dwa

Jakby ktoś przeoczył w poprzednim fragmencie Kazachstan w rankingu FIFA zajmuje odległą, 120. pozycję, a Listkiewicz określa mecz HITOWYM. Co więcej, jakoś w tym roku ucichło o dymisji Listkiewicza. Odkąd Polska dostała współorganizację EURO2012 głosy przeciwko Listkiewiczowi zamilkły. Ale czy oznacza to, że nagle ze złego prezesa stał się dobrym? Mocno wątpliwe.

20 Responses to “Czy kogoś w PZPN popierdoliło?”

  1. Karolina says:

    Dlatego też kupiłam bilety na łuk, bo nie wyobrażam sobie, jak można wydać na mecz więcej niż 50 zł..

  2. RAFi says:

    Dobrze, że to nie mecz z Brazylią lub Anglią. Wtedy zapewne byłby cenowy kosmos.

  3. Karolina says:

    Wtedy to może dałabym i 100 zeta, ale tyle to by pewnie kosztowały miejscówki na dachu Torwaru ;)

  4. RAFi says:

    albo z balkonu widokowego PKiN. ;P

  5. yoshi314 says:

    jak w ogole mozna wydawac kase na mecz i zasilac kase tzw. “dzialaczy” ?

  6. platomek says:

    Nie od dzisiaj wiadomo PZNP to większe skorumpowane bagno niż cała polska polityka. A dla czego nie grają w Poznaniu np gdzie stadion jest dwukrotnie większy? Odpowiedź jest prosta : http://stadiony.net/news.php?n=1121 Dlatego też jak miliony Polaków obejrzę ten mecz na szklanym ekranie, albo w barze ze znajomymi. I nie będę musiał płacić haraczu leśnym dziadkom.

  7. CoSTa says:

    Fajne ceny. To wolę wydać to siano na jakąś fifę i se samemu meczyk rozegrać. Przynajmniej tam może być mowa o jakimś HICIE.

    Kurczę, nie wiedziałem, że bycie kibolem jest tak kosztowne.

  8. No jakże. Hit przez duże CH.

  9. shqvarny says:

    w tym tygodniu byłem na Konwiktorskiej i za 10zł obejrzałem mecz Polonia-Lech. wolę to, niż za kilkaset zł oglądać kazachskich kopaczy, mimo że to grejtest kantry in de werld ;-)
    na Legii jest atmosfera (na kadrze, bo w lidze to różnie bywa), w Poznaniu atmosfera zawsze, ale reprezentacja “nie ma szczęścia” do tego stadionu. Beenhakker wolał grać w Warszawie – ok, ale PZPN z biletami po prostu przesadził :-/
    Karolina, przyznasz że 50zł za oglądanie czegokolwiek (a stamtąd niekoniecznie mecz najlepiej widać) z Łuku Łazienkowska, to absurd, prawda?

  10. OSKAr says:

    A to coś nowego, że takie ceny były i są ? Uspokajam Cię RaFi, że ceny byłyby takie same gdybyśmy grali z Brazylią czy Anglią.

  11. Karolina says:

    shqvarny: nie przyznam, gdyż jeszcze nigdy tam nie byłam (mimo że mieszkam 5 przystanków od stadionu..), ale wydaje mi się, że 50zł za mój w ogóle pierwszy jakikolwiek mecz piłki nożnej w życiu i to od razu reprezentacji to nie jest wygórowana cena.

  12. QuaD says:

    Rafi – oczywiście się zgadzam, ale trochę zmanipulowałeś wypowiedź Listkiewicza. Nie powiedział on, że mecz jest hitowy ze względu na przeciwnika. Stwierdził, że jest hitowy, a następnie dodał, iż kibice przychodzą zobaczyć reprezentację Polski, nie Kazachstan. I w sumie się z tym zgadzam – nasza repreza jest popularna i dużo ludzi chcę ją obejrzeć. Listkiewicz chciał powiedzieć, że każdy mecz Polaków jest meczem hitowym bez względu na rywala.

  13. RAFi says:

    QuaD a mnie wydaje się, że awans w rankingu FIFA spowodował nagły atak wody sodowej na mózg. Nasza reprezentacja nie jest potęgą, a pozycja w tabeli nie odzwierciedla jej faktycznej siły. To nasi rywale mają słabsze dni.

    Ale to takie polskie … zarabiajmy od razu, jak najwięcej, póki można, póki się da.

  14. duri says:

    Mnie też ceny zabijają, 50 zł na łuk to dla mnie przesada, szczególnie z takim przeciwnikiem. Niemniej najciekawsze jest to, że zapewne trybuny i tak się wypełnia całkowicie. Przypomnę tylko, że na Azerbejdżan cena biletu na łuk wyniosła 40 zł… Pełny stadion. Listkiewicz ma racje mecz jest hitowy, bo ważą się losy awansu do Euro, poza tym reprezentacja pod wodzą Benhakera jest na fali, szczególnie społecznej.

    I cóż PZPN korzysta. Cóż mi pozostanie oglądanie meczu przed telewizorem.

    @Karolina: Pierwszy mecz na łuku… hmm nie jest to może coś wspaniałego, ale źle też nie będzie. O ile oczywiście jest to łuk od Łazienkowskiej (z mocno obniżonym płotem, dzięki czemu, coś w ogóle widać), a nie ten pod zegarem (wysoki płot, na meczach Legii to sektor przeznaczony dla gości ;))

  15. Karolina says:

    Tak, tak, to łuk od Łazienkowskiej – na ten drugi w ogóle nie sprzedawano jeszcze biletów (a przynajmniej nie pierwszego dnia sprzedaży internetowej, kiedy to po kilku godzinach nie było już nigdzie wolnych miejsc..). Z tym, że miejscówki przy żylecie, więc.. ;)

  16. RAFi says:

    CoSTa haha, owszem, zwłaszcza, że wyszła FIFA 08. :D

  17. Gac says:

    Za Gazeta Wyborcza, bilety na trybune kryta na innych meczach (u nas 400 zl):

    Norwegia – Turcja: 230 zl
    Niemcy – Czechy: 320 zl
    Portugalia – Polska – 90 zl
    Czechy – Irlandia: 260 zl
    Rosja – Anglia: 120 zl

    Wiec skad naszym wzielo sie 400 to nie mam pojecia… Listkiewiecz w wywiadzie tlumaczyl sie, ze stadion maly (12 tys. chyba), a oni (PZPN) maja swoje koszta – stad te ceny. A co do tego hitowego meczu to chodzilo mu o to, ze Polska prowadzi w tabeli i gra jeszcze o awans, blah, blah.

  18. duri says:

    @Karolina: Jeśli chodzi o łuk to nie przejmuj się gdzie masz miejscówkę… i tak usiądziesz (a raczej staniesz, bo większość stoi, lepiej widać), tam gdzie Ci wygodniej (czytaj: gdzie akurat będzie miejsce ;))

    A na drugi Łuk nie sprzedają, bo może Kazachowie się do nas wybierają ;)

    Ps. Sorry, za Offtopic.

  19. Karolina says:

    To powiadasz, że nikt nie przestrzega numerów miejsc?

    P.S. Dziękuję za offtopic ;)

  20. shqvarny says:

    Karolina – przygotuj się, że za te 50 zł obejrzysz co najwyżej pół meczu – bo widzieć co się dzieje przy drugiej bramce jest nie sposób.